Muzeum im. J.I. Paderewskiego w Łazienkach Królewskich
17 grudnia 2001 - 31 stycznia 2002 r.

 

 

 

 

Wystawa "Ale Meksyk!", miasto Meksyk, róg ulic Insurgentes i Puebla, fot. Konrad Pustoła

 

Projekt "Ale Meksyk!"

To nie telenowela

 

20 milionów mieszkańców, powierzchnia ponad 40 x 50 km., 350 dzielnic - to Mexico City - stolica Meksyku. Ile wiemy o tym mieście? No właśnie... - niewiele. - Większość Polaków czerpie informacje o Meksyku z latynoamerykańskich telenowel i westernów. Chcieliśmy przełamać te stereotypy - mówi fotograf Konrad Pustoła, współtwórca projektu "Ale Meksyk!".

Wraz z przyjaciółmi: Agatą Raczyńską (graficzką komputerową znaną internautom jako agatka), Michałem Smolaną (fotografem i grafikiem) i Anną Szymaniak (tłumaczką) postanowił sprawdzić, jak tam jest naprawdę.

We wrześniu wyruszyli w kilkutygodniową podróż swoich marzeń. Efekt - wystawa czarno-białych fotografii Konrada Pustoły, billboardy na mieście Michała Smolany, film wideo Agatki i strona internetowa www.latarnik.pl/meksyk.

- Mnie poważnie fascynują latynoamerykańskie tasiemce - przyznaje Agatka. - Stąd m.in. moja motywacja by tam wyjechać. Po prostu po obejrzeniu kilkudziesięciu odcinków miałam ogromną ochotę zobaczyć co jest poza murami tych jednakowych wilii i rezydencji, odkłamać tę telewizyjną rzeczywistość.

 

Wystawa "Ale Meksyk", prace Konrada Pustoły. Fot. W. Olkuśnik/GW

 

Skupić się!

Meksyk pochłonął ich bez reszty. Przez pierwsze dni biegali jak szaleni po mieście, ciesząc się każdym najmniejszym szczegółem. Filmowali, robili notatki.

- Trudno było coś zaplanować, bo każdy chciał biec w swoją stronę - wspomina Konrad. - Ale kiedy trochę ochłonęliśmy, poruszaliśmy się już zdyscyplinowanie - całą czwórką, bo tak bezpieczniej.

Konrad dźwigał na plecach 7-kilogramową kamerę i statyw.

- Wrażeń było tyle, że na początku miałem totalną blokadę. A kiedy już zacząłem fotografować, było zbyt mało czasu, żeby rozwinąć skrzydła - mówi.

Żeby nie zwariować postanowili ograniczyć swoją dokumentację do jednej ulicy. Wybrali najdłuższą (47 km.), biegnącą z południa na północ Meksyku ulicę Insurgentes (Powstańców).

- Takie ograniczenie ułatwiło pracę "badawczą", a przede wszystkim ustaliło pewien schemat poruszania się po tym ogromnym mieście - mówi Konrad. W tej ulicy jak w soczewce skupia się obraz miasta - pełnego kontrastów tygla kulturowego. Dzielnica mieszkaniowa przechodzi w niej w przemysłową, ta ostatnia w handlową, businessową, uniwersytecką i tak dalej. Tam Konrad czuł się jak ryba w wodzie.

- Studiuję ekonomię i interesuje mnie analiza stosunków społecznych, uwarunkowań ekonomicznych i ich wpływu na życie jednostki - wjaśnia. - Starałem się to oddać w moich fotografiach.

 

Wystawa "Ale Meksyk", prace Konrada Pustoły. Fot. W. Olkuśnik/GW

 

Bliżej ludzi

Konrad fotografował swoim starym wielkoformatowym aparatem (graflex) architekturę: ulicę, domy mieszkalne, miejsca rozrywki, sklepy. Ale najchętniej portretował ludzi: ekonomistów przed budynkiem giełdy, zaprzyjaźnionego dziennikarza, dzieci w mundurkach przed szkołą, liczną rodzinę celebrującą święto państwowe.

- Ta kamera narzuca styl pracy - wyjaśnia Konrad. - Tu nie ma mowy o chwytaniu momentu. Trzeba ustawić sprzęt, odczekać chwilę. To daje niepowtarzalną możliwość rozmowy, lepszego poznania ludzi, których się fotografuje.

Efekt tych spotkań i ulicznych sesji możemy już oglądać w Warszawie - na wystawie Konrada Pustoły w muzeum im. J.I. Paderewskiego w Łazienkach.

- Większość fotografii na niej prezentowanych jest czarno-białych, tylko ostatnia sekwencja, ta w której próbowałem uchwycić ducha nowoczesnego miasta - Meksyku demokratycznego, wolnorynkowego - jest wzbogacona o kolor - wyjaśnia autor.

 

Wystawa "Ale Meksyk", prace Konrada Pustoły. Fot. W. Olkuśnik/GW

 

Metro przy metrze

Kilka z tych fotografii powiększonych do rozmiarów billboardów zawisło na ulicach Warszawy. Są idealnie dobrane - zdjęcie meksykańskiego uniwersytetu zobaczymy obok naszego - warszawskiego na ulicy Oboźnej, zdjęcie stacji metra - na stacji Centrum, meksykańskiego blokowiska - na Ursynowie itd.

Integralną częścią projektu jest też film nakręcony i ciekawie zmontowany przez Agatkę. To spontaniczna rejestracja codziennego życia mieszkańców Meksyku i zarazem dokumentacja wspólnej pracy nad realizacją projektu. Będzie wyświetlany na wystawie w muzeum J.I. Paderewskiego.

Cała czwórka zgodnie twierdzi, że byli w Meksyku zbyt krótko i muszą tam niebawem wrócić. Uczą się hiszpańskiego i układają już plan kolejnego wyjazdu. Może tym razem wyruszą w głąb kraju...

- Mam nadzieję, że za pomocą wszystkich wykorzystywanych przez nas mediów dotrzemy do Polaków z informacją o tym przedziwnym mieście Mexico City i jego mieszkańcach - mówi Konrad Pustoła.

Agnieszka Kowalska
Gazeta Stołeczna

 

Autor, Konrad Pustoła. Wystawa "Ale Meksyk". Fot. W. Olkuśnik/GW

 

Konrad Pustoła
Młody (25 lat) i utytułowany już fotograf. Zdobył I nagrodę w Konkursie Polskiej Fotografii Prasowej 2000 w kategorii "Świat w którym żyjemy" za materiał "Sanna", zrealizowany w Bieszczadach. Fotografować zaczął w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszkał przez rok (ostatni rok liceum). Swoją pasję rozwijał na warsztatach fotograficznych prowadzonych przez Juliusza Sokołowskiego na Wydziale Polonistyki UW. Wraz z poznanymi tam fotografami założył stowarzyszenie "poniekąd". Studiuje ekonomię na Uniwersytecie Warszawskim.

 

Poprzednio w fotoTAPECIE:

 

Zobacz też:

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

21 - 12 - 01