Galeria Bezdomna

 


Galeria Szyb Wilson, Katowice, wenisaż 3-ej edycji Galerii Bezdomnej, 26 października 2002 r. Fot. Marta Błażejowska/GW

 

W Katowicach otwarto Galerię Bezdomną

 

Do galerii Wilson do ostatniej chwili zjeżdżali fotograficy z całej Polski, którzy w Galerii Bezdomnej chcieli pokazać swoje zdjęcia.

- Zawsze dowiaduję się w ostatniej chwili - żaliła się Tomaszewicz. O tym, że jej warszawscy koledzy po fachu - Tomasz Sikora i Andrzej Świetlik - ponownie organizują Bezdomną, tym razem na Śląsku, usłyszała w czwartek. Dopiero w sobotę wywołała zdjęcia i przyjechała 300 kilometrów z... jedną odbitką. Na kwadrans przed wernisażem na jej wyeksponowanie został tylko kawałek podłogi w pierwszym pomieszczeniu katowickiej galerii Szyb Wilson.

Wielu fotografików było bardziej zapobiegliwych. Pierwsze młotki uderzyły w ściany byłej cechowni kopalni Wieczorek chwilę po 10 rano, choć oficjalnie praca miała się rozpocząć godzinę później. Bezdomna wyrobiła sobie wśród fotografików dobrą markę w ciągu zaledwie pół roku. W maju Sikora i Świetlik w warszawskiej kamienicy zrealizowali swój pomysł galerii fotografii wędrującej po Polsce i otwartej dla wszystkich. Trzy miesiące później Bezdomna zaistniała w Gdańsku.

 


Galeria Szyb Wilson, Katowice, wenisaż 3-ej edycji Galerii Bezdomnej, 26 października 2002 r. Fot. Marta Błażejowska/GW

 

Pierwsi fotograficy, którzy przyszli do galerii Szyb Wilson oniemieli na widok dwóch pustych pomieszczeń. - Bałem się, że naszymi zdjęciami nie przełamiemy tej przestrzeni - opowiada Sikora. Pomogła grupa Łódź Kaliska (należy do niej Świetlik) ze swoimi czterema, ogromnymi i prowokacyjnie kiczowatymi fotograficznymi plakatami.

Większość artystów Bezdomnej zadowoliła się jednak skromnym kawałkiem ściany, podłogi albo wystawianymi właśnie w Wilsonie rzeźbami Andrzeja Sieka, które też posłużyły za element aranżacji dla fotografii. Szczególnym powodzeniem cieszyły się małe pomieszczenia otaczające cechownię. Dwie wrocławianki potrzebowały dla swoich prac fragmentu okna. Przywiozły ze sobą na Śląsk fotografie, których głównym motywem są... szyby kopalniane. Londyński Hyde Park to przy Galerii Bezdomnej miejsce restrykcyjne. Tylko tu obok profesjonalistów (wystawia kilku fotoreporterów śląskich gazet) można było znaleźć zdjęcia z kategorii "Moje wakacje". - Najważniejsze, że początkujący fotograficy mogą się tu osobiście przekonać, że profesjonaliści nie są ulepieni z innej gliny - twierdzi Sikora.

Najbardziej jednak cieszył się z tego, że do Bezdomnej przyszli Ślązacy. - Chodziło nam właśnie o to, żeby wsadzić kij w mrowisko, poruszyć lokalne grupy - mówił fotografik. Rzeczywiście, Śląskie Towarzystwo Fotograficzne, kluby z Rybnika, Gliwic i dziesiątki samodzielnych twórców z regionu są w katowickiej Bezdomnej dobrze widoczni. Do godziny 18 u organizatorów zarejestrowało się 170 fotografików, ale wciąż napływali kolejni.

Galeria Bezdomna będzie gościć w Katowicach do 9 listopada. Wstęp wolny.

Łukasz Kałębasiak
Gazeta, Katowice, 27 października 2002

 








Galeria Szyb Wilson, Katowice, wenisaż 3-ej edycji Galerii Bezdomnej, 26 października 2002 r. Fot. Marta Błażejowska/GW

 

Poprzednio w fotoTAPECIE:

 

Zobacz też:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

30 - 10 - 02