Wiedeńskie pejzaże. Miasto w obiektywie.
Austriackie Forum Kultury
Warszawa ul. Próźna 8
3 grudnia 2001 - 31 stycznia 2002

 

Wiedeń - Miasto - Fotografia

Pejzaż miejski towarzyszy fotografii od momentu jej powstania. Utrwalony na światłoczułym materiale obraz miasta kontynuuje tradycję malarstwa wedutowego, które wraz z wynalazkiem nowego medium straciło rację bytu. Nieporozumieniem jednak byłoby zawężanie pojęcia fotograficznego "pejzażu miejskiego" do weduty, tyle że wykonanej inną, bardziej realistyczną techniką. Fotografia w sposób twórczy przekształciła znany wcześniej motyw i trudno przecenić wpływ, jaki nowoczesne medium wywarło na ikonografię tematu. Znakomitym przykładem wielości dróg i poszukiwań prowadzonych przez współczesnych fotografów, którzy eksploatują motyw miasta, jest zbiorowa wystawa "Wiedeńskie pejzaże. Miasto w obiektywie," jaką zorganizowało Austriackie Forum Kulturalne w Warszawie. Znalazły się na niej fotografie artystów tworzących po drugiej wojnie światowej, z położeniem nacisku na prace najnowsze - z dekady lat 90tych. Valie Export, Peter Weibel, Heinz Cibulka, Felix Kalmar to tylko niektórzy z wystawiających artystów.



Wystawa "Pejzaży wiedeńskich" już na pierwszy rzut oka zaskakuje różnorodnością i oryginalnością ujęć dosyć prostego, by nie rzec banalnego tematu. Nie chodzi tu jedynie o wybór kadrów, czy dokumentowanych obiektów, ale także o wielość zastosowanych technik i zabiegów formalnych - od kolorowych fotokopii na kartonie (Christa Angelmaier) przez kolaż fotograficzny na płycie z laminatu (Andreas Baumann), sitodruk (Flora Zmmeter), fotomontaż (Friedl Kubelka-Bondy), aż po "zwykłą" fotografię kolorową i czarnobiałą (na różnych podłożach, co daje często zaskakujące efekty - od aluminium po karton). Podobna wielość nietypowych technik zadziwia, jeśli wziąć pod uwagę mecenasa całego projektu, jakim jest departament urzędu miasta odpowiedzialny za dokumentację Wiednia. Wydawać by się mogło, że podobny urzędniczy projekt, jeśli nawet dojdzie do skutku, to będzie dotyczył jedynie czystej, odtwórczej fotografii dokumentacyjnej. Tak się w przypadku Wiednia nie stało. Pokazywany w Warszawie projekt jest tym bardziej godny uwagi, gdyż udowadnia rzecz w Polsce trudną do pomyślenia, a mianowicie, że również miejska (a może tylko wiedeńska) klasa urzędnicza nie pozbawiona jest wrażliwości na sztukę. Warto zacytować fragment katalogu odsłaniający kulisy warszawskiej wystawy: "Muzeum na zawołanie", czytamy w publikacji, "to luźny cykl wystaw organizowanych przez referat do spraw sztuki Wydziału Kultury miasta Wiednia [omawiana wystawa jest częścią cyklu - przyp. red.]. W ramach popierania sztuki, od 1951 roku miasto zakupuje prace wiedeńskich artystów, dzięki czemu powstała kolekcja licząca obecnie ponad 15,000 obiektów. Od roku 1987 zakupów dokonuje się zgodnie z zaleceniem komisji rzeczoznawców." Wprawdzie wyboru dokonują eksperci, i to zapewne dzięki nim wystawa jest na tak wysokim poziomie, niemniej szacunek budzą urzędnicy, którzy przez 50 lat świadomie i konsekwentnie tworzą kolekcję, dokumentują swoje miasto i jednocześnie organizując podobne wystawy kreują jego wizerunek na zewnątrz.

Mowa już była o różnorodności interpretacji tematu przez artystów, czas na konkretne przykłady. Z pewnością uwagę przykuwa seria prac Thomasa Freilera, który za pomocą camera obscura sfotografował jeden z symboli Wiednia, jakim jest bez wątpienia katedra św. Szczepana. Zdjęcia Freilera pokazują miasto ponadczasowe, w pewnym sensie idealne. W opozycji do tych niezwykle ciekawych czarno-białych dokumentów znajduje się cykl fotografii barwnych Evy Wohlgemuth i Andreasa Baumanna zatytułowany "Fotografie fragmentów gruntu" (niemiecki tytuł brzmi zręczniej - "Bodenfotos"). Na odbitkach formatu ok.60x60cm widać fragmenty gruntu: trochę trawy, zeschłych liści, ziemia, kamienie, śmieci itp., itd. W przeciwieństwie do katedry trudno byłoby zlokalizować te starannie skomponowane kadry, które w ostatecznym rozrachunku również pokazują fragmenty Wiednia.

 

Michael Rathmayer z cyklu "Stadtbahn", 1986.

 

Część artystów fotografowała dzielnice zwykle omijane przez turystów. Ralf Hoedt prezentuje serię kolorowych zdjęć wiedeńskich blokowisk, natomiast Bill Barette (notabene jedyny obcokrajowiec spośród wystawiających artystów) "nieciekawe" przedmieścia oraz pejzaż przemysłowy miasta. Wątek przemysłowy rozwijają w twórczy sposób Maria Theresia Litschauer ("Architektura gazowa") oraz Margerita Spilluttini ("Miejski obszar rewitalizacyjny - Remiza przy ulicy Engerthstrasse"). Oglądając oba cykle warto mieć w pamięci osiągnięcia niemieckich fotografów z kręgu Berndta i Hilli Becherów. Oczywiście, na wystawie nie mogło zabraknąć grupy artystów pokazujących w sposób oryginalny miejsca mniej lub bardziej znane (budynek "Secesji" Klausa Scheruebela, okna wystaw i kawiarni wiedeńskich Jaroslava Podesvy, widok na plac Karola i halę wystaw artystycznych Haralda Durstmuellera). Artyzm tych zdjęć polega na oryginalności kadru, techniki, bądź umiejętnego połączenia obu w ramach jednej pracy.

Najbardziej "wiedeńskie" zdjęcia, jeśli tak można powiedzieć, są autorstwa duetu Valie Export/Peter Weibel (z cyklu "Mit cywilizacji") oraz związanego z akcjonistami wiedeńskimi Heinza Cibulki. Prace wymienionych artystów skonstruowane są na prostej w gruncie rzeczy zasadzie zestawiania pozornie nieprzystających do siebie zdjęć, które uzupełniając się tworzą nową, zaskakującą wizualnie całość. Znaczenie pracy z cyklu "Mit cywilizacji" opiera się na skojarzeniach wywołanych w świadomości widza zderzeniem widoku klasycyzującej kamienicy ze zdjęciem przedstawiającym przedziurawioną kartkę, przez którą widać fragment obficie owłosionego ciała. Opis brzmi może nazbyt freudowsko, niemniej praca ta w rzeczy samej jest dość frapująca. Prace Cibulki z cyklu "Wiedeń I" składają się z czterech odbitek każda. Przeważają widoki miasta, fragmenty rzeźb, banalne sceny z życia miasta. Również w tym wypadku mamy do czynienia z trudną do zwerbalizowania gonitwą skojarzeń, szczególną, podszytą dwuznaczną zmysłową atmosferą - wiedeńską atmosferą.

Adam Mazur

 

Walter Zednicek z serii "Otto Wagner": Donaukanal, 1984.

 

Zobacz też:

 

Heinz Cibulka, zdjęcia z pobytu w Warszawie przy okazji wystawy
w Austriackim Forum Kultury, grudzień 2001

 

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

06 - 02 - 02