Mala Galeria (logo)

Mała Galeria ZPAF-CSW
Plac Zamkowy 8, Warszawa
10 września - 4 października 2002 r.

 

 

Józef Żuk Piwkowski: Zapis - Photomemory


Józef Żuk Piwkowski: Zapis - Photomemory, Mała Galeria ZPAF-CSW, Warszawa, wrzesień 2002

 

Click here
for English
version of
this page



SAMA IDEA by zarejestrować siebie, albo fragment swojej osobowości poprzez fotografowanie własnej twarzy była podejmowana przez artystów wielokrotnie. Wartość eksperymentu Żuka Piwkowskiego polega nie tylko na tym, że trwa on już 25 lat. Jest to również projekt, który uwzględnia rozwój technologiczny zapisu obrazu. Autor zaczynał rejestrację swoich autoportretów w systemie analogowym, by po dłuższym czasie, biorąc pod uwagę gwałtowny rozwój cyfrowych metod zapisu obrazu kontynuować dalszy ciąg projektu za pomocą najnowszych środków elektronicznej rejestracji.

Pomijając wartość wynikającą z samej kontynuacji zapisu ciekawym aspektem tego zamierzenia artystycznego wydaje się próba płynnego przejścia do obszaru innej technologii i wynikające z tego konsekwencje natury estetycznej. Nasuwa się pytanie: czy autor dokonał tej zmiany z czysto praktycznego względu zawierzając do końca nowym środkom, czy był to zabieg celowy by wykazać różnice, ograniczenia, albo odwrotnie - poszerzenie pola artystycznego eksperymentu.

Nie wydaje się bowiem by chodziło mu tylko o ułatwienia wynikające z zastosowania nowocześniejszego i bardziej rozwiniętego systemu zapisu. To zderzenie dwóch możliwości - jeszcze możliwe, bo dokonujące się obecnie na naszych oczach - jest najbardziej interesującym elementem tej pracy. Za kilka lat nie będzie już pewnie powrotu do analogowego zapisu takiego projektu, co wynikać będzie nie tylko ze świadomego wyboru któregoś ze sposobów zapisywania obrazu - technologia będzie już wtedy wymuszała użycie cyfrowego zapisu - i nikt raczej nie będzie się silił na to by powtórzyć taka akcję, bo wtedy będzie ona tylko sentymentalną podróżą w historię Fotografii.*

Marek Grygiel

* To słowo, pisane z dużej litery, powinno się jeszcze tutaj pojawić.

 

 






Józef Żuk Piwkowski: Zapis - Photomemory, Mała Galeria ZPAF-CSW, Warszawa, wrzesień 2002

 

 

Szkic do zbiorowego autoportretu

Janusz Zagrodzki

HISTORIA pełna jest zdarzeń, których wymowa daleko wykracza poza możliwość empirycznej sprawdzalności, utrudniając pracę interpretatorom, tym bardziej, im bardziej z zaskakującą naturą działań mamy do czynienia. Właśnie te nie wyjaśnione do końca sytuacje wywierają ogromny wpływ na kształtowanie się człowieczej świadomości. Jeśli przybierają formę znaczących przekazów, nazywanych czasami dziełami sztuki, stymulują rozszerzenie naszych poglądów zarówno na przestrzeń jak i czas w jakim żyjemy, przybliżają nam ciągle nie wyjaśnione przyczyny ludzkiego istnienia. W sztuce obowiązuje reguła, że dzieło, zawarta w nim forma lub określona przez nie sfera oddziaływania, wyznacza jego rzeczywiste granice, czy też jak możemy potwierdzić doświadczalnie, skalę jego znaczeń. Aby docenić wagę tego stwierdzenia trzeba ciągle na nowo uzmysławiać sobie, że dzieło dopiero wówczas może zaistnieć jako przekaz pewnych wartości, jeśli przez swoją obecność porusza świadomość odbiorcy lub powoduje potrzebę wymiany myśli.

Posługując się coraz bardziej zaawansowaną techniką artyści przywołują wybrane obiekty i obrazy, łączą i przeciwstawiają sobie oderwane epizody zaczerpnięte z życia lub z własnych wyobrażeń, oznaczają świat według indywidualnych porządków i zasad. Często w ich działaniach trudno dopatrzyć się logicznych założeń. Te same prace mogą jednym wydawać się zbyt proste, a innym zbyt skomplikowane, przez to niedostępne w odbiorze, niejasne chociaż intrygujące.

Mimo to istnieje zazwyczaj zrozumiałe wyjaśnienie właściwości konkretnej pracy twórczej. A dzieła wykorzystujące skrajnie różne środki wyrazu, odnoszące się do całkowicie odmiennych zagadnień, odkrywają ukrytą wewnątrz regularność. Jednym ze sposobów poznania struktury tworów utrwalonych na taśmie światłoczułej, zapisów analogowych lub cyfrowych jest rozłożenie ich na części elementarne. Określanie budowy wewnętrznej przekazywanego zdarzenia, właściwości przestrzennych kolejnych kadrów, wyjaśnienie genezy pozornie sprzecznych wątków i zachowań, stanowi o istocie pracy artystycznej Józefa Żuka Piwkowskiego, inżyniera i filmowca, który w swojej blisko 25 letniej działalności wykorzystywał niemal wszystkie znane metody rejestrowania obrazu, począwszy od fotografii i filmu, poprzez wydruki komputerowe i grafikę, po elektronikę najnowszej generacji.

Cechą wspólną większości realizacji Piwkowskiego jest konsekwentnie formowana niemal matematyczna struktura i dowcipna puenta. Tak jak w przypadku Pierwszego Filmu (1981), gdzie analizując Wyjście robotników z fabryki w Lyonie (1894) braci Lumičre, rozwija możliwości kolejnych przybliżeń, rozszerza sceny, których hipotetyczny wycinek posłużył do montażu, doprowadzając do pełnej dekonstrukcji przekazu, podsumowanej syntezą wyliczeń komputerowych. W pełni strukturalną, komputerową realizacją jest zawieszona w nieskończoności, przywoływana przez dowolnie wybierane, pojedyncze strony Księga słów wszystkich, może najbardziej znana praca Piwkowskiego. Jej projekt związany z międzynarodową wystawą Art & Communication, która w roku 1987 miała odbyć się jednocześnie w Muzeum Sztuki w Łodzi i Massachusetts Institute of Technology w Cambridge, USA, niezrealizowany z racji niedoskonałości ówczesnych środków komunikacji, został ujawniony dopiero podczas Międzynarodowych Targów Książki we Frankfurcie (2000).

Spośród tych różnorodnych działań jakie towarzyszyły artyście niemal od początku drogi twórczej wyróżnia się rozpoczęta już w 1977 roku akcja autoportretowania, stanowiącą osobisty kalendarz, która później przekształciła się w notatnik, pamiętnik związanych z artystą codziennych zdarzeń. Początkowo portret traktowany był jako drobny element powstającej konstrukcji, gdzie dzień po dniu, fotografia własnej twarzy odmierzała upływ czasu. Realizowane obecnie wyimki zapisu życia, umieszczone w internecie, rozszerzają początkowe założenia. Przytoczone sytuacje osobiste, tworzą z ułamkowych wycinków codzienności, otwartą strukturę życia, widzianą zarówno w mikro jak i makro skali. Gdzie typowa dla autoportretu skłonność do samo wywyższania, idealizacja własnej osoby zostaje zastąpiona autoironią, czego przykładem może być życiorys artystyczny, zacytowany z Rejsu. Dopuszczalne jest również odbicie w krzywym zwierciadle, groteska a nawet karykatura, dar dostrzegania własnych ułomności, dowcip i humor, szczególnie cenny jeśli dotyczy własnej osoby. Sposób przedstawienia siebie samego jest skomplikowaną wypadkową cech osobistych, samoświadomości, kompromisu, nadziei i możliwości, który dopiero wówczas jest przekonywujący jeśli twórca umie śmiać się z przywar własnej osoby. Widzenie samego siebie to spotęgowany wyraz stosunku do innych osób, grup społecznych, narodów, czy wreszcie ludzi pojmowanych jako jedna nierozerwalna całość.

Autoportretowanie Piwkowskiego można traktować jako cząstkę kolejnej akcji artystycznej Portret zbiorowy Polaków, której pomysł powstał niemal natychmiast w momencie rozpoczęcia pontyfikatu Jana Pawła II, po ogłoszeniu decyzji o I pielgrzymce do Polski. Powszechna wówczas ubogość środków technicznych uniemożliwiła przygotowanie projektu. Idea tak rozumianego portretu czy też autoportretu zbiorowego wkracza już w sferę psychologii i socjologii ujawniając odrębne modele kreacji, składające się na niezwykle bogaty w swojej strukturze obraz człowieka. Autoportret jako wizerunek wyreżyserowany, jest zapisem pewnej strategii działania. Artysta poprzez język jakim się posługuje odkrywa siebie, przybliża własne wyobrażenia o możliwych do zaakceptowania sytuacjach, składających się na ramy ludzkich poczynań. Inaczej jeśli, co sugeruje Piwkowski, autoportretowanie następuje w dniach specjalnie wskazanych od 16 - 19 sierpnia 2002 roku, kiedy poszczególni twórcy mogli nawiązać kontakt z osobą symbolem, z człowiekiem-ideą Janem Pawłem II. Zapis zbiorowości wyznaczony przez zdarzenie ściśle wybrane z przestrzeni naszego życia, oznaczone w miejscu i czasie, o wyjątkowo szerokim oddziaływaniu, powoduje szczególne zachowania. Tak rozumiany autoportret obejmuje przesłanie moralne, docierające za pośrednictwem mediów, odbierane niemal we wszystkich domach, w momencie kiedy jednocześnie zasiadamy do stołu gdzie na centralnym miejscu obecny jest Papież. Piwkowski sugeruje przybliżenie istniejących współzależności między przesłaniem Jana Pawła II, a psychiką twórcy, oznaczenie ich poprzez miejsce, specjalnie wybrane otoczenie, mieszkanie, pracownię, plener, dobór osób bliskich, rodziny, przyjaciół czy też wybranych rekwizytów dookreślających naszą osobowość.

Autoportret zbiorowy Żuka Piwkowskiego jest próbą materializacji wyobrażonej przestrzeni nieskończonych możliwości, wypełnionej ludzkimi istnieniami, nie mającej początku ani końca, określonej realnie, zmysłowo, widzialnej, słyszalnej i dotykalnej, utrwalonej przez cyfrowy zapis, w sieci niezliczonych komputerów, przestrzeni zdarzeń, jaką możemy przywołać, odebrać w każdej chwili. Przestrzeni, którą można porównać do stołu o niewyobrażalnej liczbie miejsc ustawionego jednocześnie we wszystkich wymiarach osobistych, wszystkich ludzi, zarazem uczestników jak i obserwatorów tego samego zdarzenia. Światło płynące z ekranu, przestrzeń w której obecny jest Papież Jan Paweł II, staje się miejscem skupiającym setki, tysiące, miliony ludzkich istnień połączonych w tej niezwykle ważnej chwili. Piwkowski potwierdza ich obecność, ich ówczesne zachowania poprzez przywoływanie i odbiór kolejnych transmisji, przesyłanych za pośrednictwem internetu. Włączenie światła ekranu, odbiór przekazu, który połączył nieograniczoną ilość osób zaciera granicę między obserwatorem a obserwowanym, stając się jednocześnie aktem wyzwolenia symbolicznej migawki zapisującej portret zbiorowy, a w nim nawet tych którzy nie dokonali utrwalenia własnych wizerunków, ale byli tam, uczestniczyli w zdarzeniu, zapisali obraz w niezliczonych komórkach człowieczej pamięci, stając się jego integralną częścią.

Janusz Zagrodzki

 

 




Józef Żuk Piwkowski: Zapis - Photomemory, Mała Galeria ZPAF-CSW, Warszawa, wrzesień 2002

 

 

Józef Żuk Piwkowski
www.zuk.neostrada.pl
ur. w 1950 roku w Łodzi
Studia na Politechnice Łódzkiej i w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi.

Ważniejsze realizacje:

 


Józef Żuk Piwkowski: Zapis - Photomemory, Mała Galeria ZPAF-CSW, Warszawa, wrzesień 2002

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

04 - 10 - 02