Warszawa, Pałac Kultury i Nauki, 9 czerwca - 7 lipca 2003
Sopot, Państwowa Galeria Sztuki, 11 października - 2 listopada 2003
Opole, Galeria Sztuki Współczesnej, 7-28 listopada 2003
Katowice, Górnośląskie Centrum Kultury, 4-23 grudnia 2003

 

 

World Press Photo 2003

Piękne, mroczne święto fotografii

 

Dla osób związanych z fotografią, nie tylko zawodowo, ale również dla tych, którzy po prostu lubią oglądać dobrą fotografię, obecność na wystawie World Press Photo (WPP) jest obowiązkowa. Nieważne czy znajdziemy tu niewiele więcej nad estetyczny raj dla ubogich, czy też widowisko prawdziwie wstrząsające i liturgiczne, WPP raz w roku odwiedzić trzeba.

 


Wystawa World Press Photo w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Fot. Albert Zawada/GW

 

Rytm kolejnych odsłon najlepszych zdjęć reporterskich wybranych przez jurorów z Amsterdamu w połączeniu z niemym zachwytem i nabożnym szacunkiem dla nagrodzonych mistrzów, sprawia, że WPP staje się pewnego rodzaju fotograficznym rytuałem, nową świecką (czyt. fotograficzną) tradycją, z którą może konkurować jedynie kalendarz Pirelli. Istotą tego pozornie krwawego rytuału jest nie tyle (jak chcieliby krytycy WPP) prymitywna przyjemność patrzenia na sfotografowaną po mistrzowsku tragedię innych, lecz możliwość ogarnięcia obrazowego uniwersum tego, co było ważne, co zaszło w minionym roku, co zostało sfotografowane. Synteza obejmuje oczywiście najlepsze zdjęcia, co sprawia, że wspomniany obraz całości wydaje się nieskończenie piękny, wręcz artystyczny. Oczywiście, pejzaż cywilizacji musi być momentami mroczny, ale przede wszystkim zawsze pozostanie złudny, iluzoryczny, lub po prostu nieprawdziwy, z tego prostego względu, że nie dotyczy widza – jest zapośredniczony przez fotografię. Oglądając wzloty i upadki człowieka Anno Domini 2002 możemy dalej spać spokojnie, fotograficzne lustro epoki pokazuje przecież, że nawet najstraszliwsze tragedie są po prostu piękne.

 



Wystawa World Press Photo w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Fot. Albert Zawada/GW

 

Tegoroczna wystawa WPP przyniosła dwa wyróżnienia dla Polaków. Wyróżniony został Tomasz Gudzowaty za serię czarno-białych zdjęć o mnichach z Shaolin oraz Witold Krassowski za zdjęcia ostatniej parowozowni. Te w pełni zasłużone nagrody zadają kłam diagnozom stwierdzającym upadek polskiego fotoreportażu. Być może to właśnie w tej dziedzinie sztuki fotografii dokonuje się najszybszy postęp i odrabianie zaległości. Co ciekawe, o zmianie na lepsze mogą świadczyć również pojawiające się coraz częściej i coraz staranniej wydane wydawnictwa fotograficzne – przy okazji WPP przedstawiono publiczności album Tomasza Gudzowatego oraz skromniejszy folder Witolda Krassowskiego. WPP tradycyjnie towarzyszy specjalna publikacja ze zdjęciami laureatów.

Adam Mazur

 


Wystawa World Press Photo w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Fot. Albert Zawada/GW

 

 

 

Zobacz też:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

14 - 02 - 04