Korespondencja z Kalifornii

Z wizytą u Westonów

Katarzyna Majak

 

Click here
for English
version of this page



EDWARD WESTON pragnął utrzymywać się ze sprzedaży swych "prawdziwych dzieł". Lecz mimo entuzjazmu jego przyjaciół, kilku wiernych patronów i bogatych znajomych, nie było to zajęcie wystarczająco dochodowe. Mówiąc o "prawdziwych dziełach" miał on na myśli fotografie, które tworzył w okolicach miasteczka Carmel w Kalifornii, gdzie w rezerwacie Point Lobos na wybrzeżu Pacyfiku odnalazł swój artystyczny azyl.

 


Wjazd na Wildcat Hill

 

Dziś w domu Westona przy Wildcat Hill mieszka jego wnuk Kim wraz z żona Giną. Właśnie tam szukałam ducha Edwarda... Pielgrzymka do Point Lobos - mekki Edwarda Westona, była dla mnie emanacją tęsknoty za mocą tradycyjnie pojmowanej fotografii. Konfrontacją z mitem. Próbą wyleczenia się z zazdrości o odwagę życia, o całkowite poświęcenie się pasji. Wreszcie Podróżą do Źródeł, do fotograficznego Paryża.

 

Kilka słów o Mistrzu

O Edwardzie napisano tysiące słów. Ów prawdziwie amerykański geniusz był, używając określenia Bena Maddow, jednocześnie samolubny i wzniosły. Jego jedyny żyjący syn Cole wspomina: "Ojciec był bardzo skromny i cichy. I w ten sposób oddziaływał na ludzi". Nancy Newhall pisząc swój esej na temat kontrowersji w fotografii w 1953 roku opisuje Westona jako "cichego człowieka... z wielką kamerą".

Jaki był naprawdę? Szukając odpowiedzi na to pytanie przewędrowałam pół świata by spędzić czas w domu Edwarda, na rozmowach z jego synem Colem i wnukiem Kimem, w pobliżu magicznego miejsca Westona - Point Lobos.

 

Gina Weston

Jeszcze przed wyjazdem czytając o tajemniczym miejscu, które Edward wybrał na swą rezydencję, czułam nieodpartą potrzebę je odwiedzić. Kiedy Gina, żona Kima, zaprosiła mnie do przenocowania w domu Edwarda przy Wildcat Hill, czułam się wyróżniona. Gina obiecała odebrać mnie z dworca. Oczekiwałam snobistycznej dziedziczki sławy, z samochodu wyskoczyła uśmiechnięta, ładna kobieta. Ja - pierwszy gość z Europy Wschodniej. Ona i jej mąż Kim - trzecie pokolenie Legendy. Zwyczajna rodzina.

 


Wnętrze domu Edwarda Westona

 

Wildcat Hill

Wjechałam z Giną na "Drogę Westona" i moim oczom ukazało się Wildcat Hill - drewniany domek i studio, w którym Edward osiedlił się ze swą drugą żoną Charis. To tu probował swoje pomysły i szukał nowego podejścia do sztuki. Gina zaprasza mnie do środka. Na ścianach oryginały Edwarda... Kontempluję. Przez okno widać Pacyfik. I Point Lobos - rezerwat przyrody, w którym pod koniec życia Weston wykonał większość swych fotografii. Jego miejsce kultowe...

 

Point Lobos

"Point Lobos jest dla Westona tym, czym forma symfoniczna była dla Beethovena. W powiązaniu z tym miejscem dokonał najważniejszych artystycznych oświadczeń, tych najbliższych jego sercu". *

Sam Edward wspominając Point Lobos pisał: "Jestem więźniem raju..." Tu pomiędzy 1938 a 1948 rokiem pracował nad ostatnimi fotografiami swego życia. Prace z tego okresu odkrywają bogatszy komponent psychologiczny w stosunku do wcześniejszych, bardziej formalnych prac. Ich ewolucja była po części związana z dojrzewaniem Westona, postępem choroby Parkinsona, rozpadającego się małżeństwa z Charis i cierpienia wywołanego powołaniem synów do armii podczas II wojny światowej. Weston tego okresu nie był usatysfakcjonowany techniczną wirtuozerią czy innowacyjnością kompozycji. Pod wpływem umysłu bardziej przepełnionego smutkiem, poszukiwał energii na wybrzeżu Pacyfiku. Prace z późnego okresu są rzadziej pokazywane. Zapewne z powodu swej odmienności od wcześniejszych obrazów, które uczyniły Westona sławnym.

A przecież właśnie w Point Lobos wykonał słynną fotografię korzenia cyprysa...

 


Korzeń cyprysa - dziś

 

Korzeń Cyprysa

Edward tak wspomina wykonanie słynnego zdjęcia korzenia: "Zrobiłem zdjęcie cyprysowi! Biedny, zniszczony cyprys, fotografowany w całej swej krasie przez turystów, "piktorialistów". Lecz z tego co wiem, nikt go nie sfotografował w sposób, w jaki ja to zrobiłem i będę robił. Brett, jego syn, patrząc na negatywy zakrzyknął: "to przypomina płomienie!". **

Podczas pierwszego spaceru po Point Lobos, obejrzeliśmy północne wybrzeże. Gina i Kim potrafią wskazać miejsca, w których Edward wykonywał fotografie. Do większości z nich nie ma już dostępu - odkąd teren został uznany za rezerwat, turyści (i fotografowie) chodzą tylko po wytyczonych szlakach. Korzeń cyprysa znajduje się na szczęście przy jednym z nich. Stracił jednak dawną świetność... Wieczorem czekały mnie jeszcze większe atrakcje - powrót do Widcat Hill by obejrzeć ciemnię Edwarda, której wystrój nie został zmieniony od momentu jego śmierci.

 


Ciemnia Edwarda Westona

 


Żarówka ciemniowa

 

Ciemnia

Tak w życiu prywatnym, jak i w fotografii Weston ograniczał się do najbardziej niezbędnych elementów. Jego ciemnia została stworzona tylko do robienia odbitek stykowych. Była wyposażona w zwykłą żarówkę jako źródło światła (nadal jednym z najbardziej utrzymywanych rytuałów w klanie Westonów jest stosowanie żarówki do naświetlania odbitek). Ponoć przez lata Edward regulował moc żarówki wysłaniając ją większą lub mniejszą ilością papieru. Żarówka wisi na długim kablu od czasu do czasu lekko się kołysząc...

Procedura w ciemni była i jest bardzo uproszczona. Edward mówił synom: "Musicie uzyskać szczegóły w światłach". Dużo doświetlał trzymając żarówkę nad obszarami świateł. Czasem wycinał papier tak, by stworzyć cień z rozmytym brzegiem i tym samym zmniejszyć ekspozycję na jakiejś części negatywu.

Tymczasem w swej ulotce napisanej w 1934 roku dla Muzeum w Los Angeles opowiadał się za bezpośrednim naświetlaniem kontaktowym, absolutnym porzuceniem manipulacji w pracy nad odbitką (choć sam czasem wykonywał powiększenia by potem z nich wykonać stykowo większe negatywy "drugiej generacji")...

 

Kim przed wykonaniem odbitki w ciemni Cole'a Opis odbitki Cole'a z negatywu Edwarda

 

Negatywy

Czy można spać spokojnie przechowując w domu negatywy Edwarda? Niewątpliwie mniej spokojnie niż będąc właścicielem negatywów jego syna, Bretta. Brett, by nie dopuścić do naświetlaniem odbitek po swej śmierci, wyciął w negatywach otwory dziurkaczem. Nie chciał ich nawet oddać do przechowania archiwom Centrum Kreatywnej Fotografii w Tucson w Arizonie. Poskutkowała dopiero interwencja jego przyjaciółki kierującej w Centrum Działem Praw Autorskich. Część negatywów, zarówno Bretta jak i ojca bezpiecznie spoczywa w Tucson, pozostałe są ozdobą skarbca ich potomków.

W ciemni wnuk (Kim), w asyście ojca (Cole'a), wywołuje negatyw naświetlony podczas wyprawy do Point Lobos. Wszystko tu odbywa się zgodnie z recepturą Edwarda - w wywoływaczu pyro. Można odnieść wrażenie, że mimo upływu czasu prostota metody Edwarda nie straciła nic na swej wartości.

Gdy negatyw się suszył, Kim wykonał stykowo odbitkę z negatywu Edwarda. Wystarczyła żarówka, Amidol, ręce Kima zanurzone w wywoływaczu. "Lubię czuć bezpośredni kontakt z papierem" tłumaczył...

 

Odbitki

Każda odbitka wykonana przez któregoś z potomków Edwarda jest odpowiednio oznaczana na odwrocie i numerowana. Jej wartość maleje wraz z ilością dorabianych kopii i, oczywiście, stopniem pokrewieństwa z Edwardem...

 


Cole opowiada o ojcu

 

Dzieci

Relacje Edwarda z synami zawsze były bliskie i ciepłe. Czuł się winny, że zostawił ich wyjeżdżając z Tiną Modotti do Meksyku. Powiedział kiedyś Nancy Newhall, że najważniejsze w jego życiu były kolejno: synowie, praca, miłość... Kiedy pod koniec życia choroba Parkinsona nie pozwalała na samodzielne wykonywanie zdjęć, asystowali mu synowie. Najczęściej był to Cole.

 

Cole Weston

Ostatni żyjący syn Edwarda, Cole, coraz rzadziej osobiście opowiada o ojcu - sprawia mu to trudność, stąd pomysł nagrania jego wypowiedzi na taśmie video - krótki film o życiu Edwarda nosi tytuł A Man not a Myth. Cole, jak na wmawianą mu nienajlepszą formę, zaskakująco dużo pamięta i snując nostalgiczną opowieść o przeszłości coraz bardziej się ożywiał.

 

Plaża Westona

Cole o ojcu

Edward powtarzał synowi, że pomimo iż używali takiego samego aparatu, filmu, wywoływacza, i papieru, ich dzieła pochodzą od "dwóch różnych istot na różnych stopniach rozwoju". *** Cole wspomina, że kiedy stan ojca bardzo się pogorszył, wybierali się razem do Point Lobos, Edward wybierał miejsce i kadr zdjęcia, Cole zaś rozkładał sprzęt i pomagał mu je wykonać. Często nosił go na rękach do trudniej dostępnych miejsc...

Ostania dekada

W ostatniej dekadzie swego życia Edward nie był aktywnym fotografem, lecz pozostał Mistrzem i gospodarzem Point Lobos. Zapraszał do swego domu wielbicieli jego sztuki i studentów. Ponoć nigdy nie narzekał na chorobę, która powoli uniemożliwiała mu nawet proste ruchy.

Wczesnym rankiem noworocznym 1958 roku usiadł w swym krześle i patrzył przez okno na Point Lobos. Był to ostatni widok jaki miał w życiu oglądać. Jego synowie poddali ciało kremacji a popioły rozsypali na plaży Pebble Beach - jednym z miejsc, które Edward uczynił swoim własnym. W 1979 roku po tym, jak Ansel Adams i rodzina Westona wystąpiła z petycją uczczenia Edwarda w Point Lobos, nazwę plaży oficjalnie zmieniono na "Plażę Westona".

 

Tekst i zdjecia:
Katarzyna Majak

 

 

* Minor White 'Lobos 1944-1948. A Selection of Photographs by Edward Weston' Aperture 4 (1953)

** Edward Weston Daybooks New York 1966 vol. 2 s. 114

*** por. Cole Weston: 'Edward Weston Dedicated to Simplicity' [w:] Thomas Buchsteiner, Edward, Cole, Kim Weston, Three Generations of American Photography Zurich 1989, s.10



 

Zobacz też:

 

 

Wybrane wydawnictwa:

Edward Weston (Aperture Masters of Photography)
R.H. Cravens
Hardcover - 96 pages (December 1997)
Aperture; ISBN: 0893817473

Gathers landscapes, portraits, nudes, and still lifes by Weston and discusses his approach to photography.

Edward Weston: Portraits
Cole Weston (Foreword), Edward Weston
Hardcover - 96 pages (1 October, 1995)
Aperture; ISBN: 0893816051

Edward Weston
Manfred Heiting (Editor)
Paperback - 192 pages (27 April, 2001)
Benedikt Taschen Verlag; ISBN: 3822855480

From still lifes of vegetables to shells to the human nude, Weston's photographs demonstrate exacting precision and tonal depth. A compact overview of his starkly original work, this book is an introduction to the photographer.

Edward Weston: Nudes
Edward Weston (Photographer)
Paperback - 116 pages (1993)
Aperture; ISBN: 0893815322

Edward Weston: the Last Years in Carmel
Edward Weston, David Travis
Hardcover - 144 pages (1 June, 2001)
Art Institute of Chicago; ISBN: 086559192X

Edward Weston: a Legacy
Jennifer A. Watts, Edward Weston
Hardcover - 288 pages (1 April, 2003)
Merrell Publishers; ISBN: 1858942063
Not yet published: you may still order this title. We will dispatch it to you when we receive it from the publisher.

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

10 - 12 - 03