Stara Galeria ZPAF
pl. Zamkowy 8, Warszawa
22 kwietnia - 16 maja 2004 r.

 

 

Aleksander Gljadiełow:
"Niepotrzebni", "Narkomani", "Więźniowie".

WYSTAWA kijowskiego fotografa Aleksandra Gljadiełowa uderza widza przede wszystkim koncentracją obrazów nieszczęścia ludzkiego. Wydaje się, że dla autora wymowa ludzka, społeczna tej pracy miała być - i jest - ważniejsza od "artystyczności" (niezależnie jak rozumianej) jego fotografii. Wystawa składa się z trzech cykli tematycznych: Niepotrzebni, Narkomani, Więźniowie. Każdy z nich jest rodzajem miniaturowego eseju o trzech wzajemnie przenikających się światach, odpowiednio, dzieci ulicy, narkomanów i przestępców odbywających karę w obozach pracy. Widać ze zdjęć, że artyście udało się zdobyć zaufanie fotografowanych, dzięki czemu mógł stać się mniej lub bardziej "przezroczystym" obserwatorem ich życia. "Przezroczystość" ta jednak nie oznacza braku zaangażowania emocjonalnego - widać wyraźnie, że Aleksander Gljadiełow jest obserwatorem współczującym. Sprawia to, że pokazywanie nawet drastycznych scen nie budzi podejrzeń o nadużycie etyczne, jakie wywołują niekiedy np. prace innego ukraińskiego fotografa Borysa Michajłowa z cyklu "Case History".


Aleksander Gljadiełow: Żyjące pod peronem dzieci dzielą zdobytą żywność. Stacja metra "Swiatoszyn". Kijów, 08.1996. Wystawa pt. "Niepotrzebni", "Narkomani", "Więźniowie", Stara Galeria ZPAF, Warszawa.

Trzy zdjęcia z tej wystawy wydają się być szczególnie ważne. Pierwsze to "Dzieci żyjące pod peronem" - nie ważne czy świadoma czy nie - parafraza "Dolnego pokładu" Steichena z roku 1907, gorzkie przypomnienie, że ubogich zawsze macie między sobą (Mt.26, 10). Zawsze i wszędzie. Drugie zdjęcie to fotografia zwłok w więziennej kostnicy - tu z kolei narzuca się porównanie z estetycznymi, epatującymi wysoką technologią wykonania zdjęciami Serrano. Inaczej niż w przypadku amerykańskiego artysty obraz ten nie emanuje chłodem ale spokojem. Ci ludzie naprawdę wreszcie requiescant in pace, spoczywają w pokoju. Trzecie to piękna, w iście bressonowskim stylu fotografia "bezprizornych" grzejących się u wylotu kanału grzewczego - znany chociażby z pracy "Alexander" Krzysztofa Pruszkowskiego sposób ogrzewania się wszelkich kloszardów i bezdomnych na całym, jak widać, świecie. Kontrast pomiędzy pozornie beztroską zabawą a świadomością tragedii tych dzieci podkreśla jeszcze szereg markiz nad witrynami luksusowego sklepu z rytmicznie powtarzającym się słowem "Amerikan, Amerikan, Amerikan ..."

Jest w tej całej wystawie widoczna różnica pomiędzy traktowaniem najważniejszych problemów egzystencjalnych przez Aleksandra Gljadiełowa i najgłośniejszych artystów posługujących się fotografią. Do wspomnianych już Michajłowa i Serrano można dodać Nan Goldin w odniesieniu do przedstawienia tematu chorych na AIDS. Analiza tej odmienności może być utrudniona ze względu na to, że dzieło Gljadiełowa jest zdecydowanie "fotograficzne" podczas gdy prace tamtych należą przede wszystkim do obszaru sztuki co, między innymi, wiąże się z bardziej otwartym manifestowaniem "ja" autora.

Krzysztof Wojciechowski

 

Aleksander Gljadiełow
Urodził się w 1956 roku. W 1980 obronił dyplom z urządzeń optycznych na Politechnice w Kijowie. Od lat mieszka w Kijowie. Jest fotoreporterem niezależnym, specjalizującym się w wojennym fotoreportażu i dokumencie socjologicznym. Od wielu lat współpracuje z międzynarodowymi organizacjami humanitarnymi UNICEF i MSF ( międzynarodowa organizacja "Lekarze bez granic"). Fotografuje na Ukrainie, ale też wielokrotnie w Gruzji, Rosji (Daleki Wschód), Moskwa) w Mołdawii, Kirgistanie, Tadżykistanie, w Uzbekistanie, Turkmenii, Azerbejdżanie, Czeczenii oraz na Litwie.


 

 

Zobacz też:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.