Tadeusz Rolke
Tomasz Tomaszewski
Armand Urbaniak
"Anioły"
Kurator : Tomasz Wysokiński
Biblioteka Uniwersytecka,
Warszawa, ul. Dobra 56/66
16 – 22 grudnia 2004.

 

 

Współczesne anioły


Wystawa "Anioły", Warszawa, Biblioteka Uniwersytecka. Fot. Marek Grygiel

Armand Urbaniak, z wystawy "Anioly", BUW, Warszawa, 16-22.12.2004

„Rzadki to wypadek zaproszenia fotografów, aby zainspirowani filmem wykreowali wrażenie, używając swojego własnego medium” - jak napisał w tekście towarzyszącym swoim zdjęciom Tadeusz Rolke. Ten film to szescioodcinkowy film „Anioły w Ameryce” poruszający kwestie homoseksualizmu. Telewizja HBO zaprezentuje go po raz pierwszy 21 grudnia br. Pozostali dwaj fotografowie, którzy wzięli udział w tym projekcie wystawienniczym to Tomasz Tomaszewski i Armand Urbaniak.

Uroczyste otwarcie wystawy nastąpiło 16 grudnia na drugim poziomie podziemnego parkingu nowej Biblioteki Uniwersyteckiej przy ulicy Dobrej. Pośród mrocznych przestrzeni rozległego parkingu drogę wskazywały śliczne anioły-hostessy. Oświetlone silnymi reflektorami zdjęcia mocno wyróżniały się na ciemnym tle.

Otwarciu wystawy towarzyszyła rozmowa przeprowadzona z fotografami przez Tomasza Mościckiego. Okazało się że każdy z nich podszedł do tego tematu zupełnie inaczej.

W sposób najbardziej dosłowny, co nie znaczy że banalny, pokazał swojego bohatera (bohaterkę) Armand Urbaniak. Fotografował przez kilka godzin w ciągu jednego dnia Lolę Lou – Drag Queen, „która za dnia jest Lukiem – mężczyzną zadowolonym ze swojego ciała, a wieczorem staje się Lolą – przerysowaną kobietą, która bawi i prowokuje swoją publiczność. Luc określa to jako zdrową schizofrenię, która nie prowadzi do wewnętrznego konfliktu. Godzi ten świat, jest szczęśliwy niczym anioł, który wymyka się ocenie społecznym konwenansom i uśrednieniom”.


Tadeusz Rolke, z wystawy "Anioly", BUW, Warszawa, 16-22.12.2004

Armand Urbaniak pisze dalej w tekście do swoich prac: „Lola śpiewając męskim głosem, uświadamia nam, że podział na kobietę i mężczyznę nie jest jednoznaczny”.

Widzowie mogli się o tym przekonać w czasie trwania wernisażu, kiedy to pod scenę zajechał fioletowy Chevrolet z lat 50. z którego wyszła w blasku fleszy Lola i zaczęła po chwili śpiewać amerykańskie standardy.

Tadeusz Rolke zaprezentował impresję na temat męskiego ciała zamkniętego w kamiennej rzeźbie, „postaci zakutych w kamieniu” jak się wyraził. Zdjęcia bardzo klasyczne, fotografowane z różnych planów w parku w Wilanowie i w Muzeum d’Orsay w Paryżu. Ich puentą jest postać Anioła, o którego istnieniu autor wiedział od wielu lat i który stał się punktem wyjścia do stworzenia całego cyklu.

Zupełnie inną drogę obrał Tomasz Tomaszewski. „Kiedy oglądałem film HBO „Anioły w Ameryce” wszystko się we mnie buntowało. Patrzyłem bowiem na świat wyznający zupełnie inne zasady niż moje, a dokładniej świat pozbawiony zasad. Pomyślałem wtedy, że może właśnie zdjęcia z Centrum Zdrowia Dziecka mogłyby być dobra ilustracją do tego filmu, gdyż to właśnie Oni – mali pacjenci, ich rodzice oraz lekarze jawili mi się często jako prawdziwie ucieleśnione Anioły...” Zdjęcia Tomasza Tomaszewskiego bardzo osobiste i subiektywne wybrane z wcześniej powstałego albumu mają duży ładunek emocjonalny i być może poprzez kontrast z wysmakowanymi kompozycjami Tadeusza Rolke stanowią odważny element całej wystawy.

Największym mankamentem tego niezwykle interesującego przedsięwzięcia artystycznego jest czas trwania ekspozycji: wystawa „Anioły” zostanie zamknięta 22 grudnia. Wielka szkoda, bo powinna ją obejrzeć znacznie większa publiczność.

MG

 

 

Zobacz też:

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.