Seelenverwand – Ungarische Fotografen 1914-2003
Martin-Gropius-Bau
Niederkirchnerstr. 7; 10963 Berlin
10 czerwca – 29 sierpnia 2005
Autorzy:    Angelo, Rudolf Balogh, Nándor Bárány, Eva Besnyö, Brassaï, Robert Capa, Ferenc Czík, Jenö Dulovits, Károly Escher, Ferenc Haár, Lucien Hervé, Kata Kálmán, Ata Kando, Judit Kárász, André Kertész, Imre Kinszki, Klára Langer, Lajos Lengyel, László Moholy-Nagy, Martin Munkacsi, Péter Nádas, Zoltán Nagy, József Pécsi, Márta Rédner, Miklós Rédner, Marian Reismann, Zsuzsa Sándor, Kata Sugár, Ernö Vadas, István Vecsényi, Iván Vydareny

Born in the 60s. Positions in Contemporary Photography
C/O Berlin
Linienstrasse 144; 10115 Berlin
11 czerwca – 31 lipca 2005
Autorzy:    Michael Danner, Martin Fengel, Ulrike Frömel, Albrecht Fuchs, Tina Hager, Enver Hirsch, Enno Kapitza, Benno Kraehahn, Oliver Mark, André Rival, Ursula Rogg, Ulrike Schamoni, Robert Voit, Donata Wenders, wowe, Samuel Zuder

 

 

Wystawy – konfrontacje (latem, w Berlinie)

Lato to z pewnością pora roku o małej aktywności wystawienniczej w berlińskich galeriach. Szczyt przypadnie jesienią – jednak i w takim czasie mają miejsce, zakrojone na duża skalę wydarzenia w fotografii.


Brassaï: Akt, 1935. Rijksmuseum Amsterdam, © Estate of Brassaï – R.M.N.

PPIERWSZE to „Seelenverwandt–Ungarische Fotografen 1914-2003” – w Martin-Gropius-Bau. Kuratorem tej wystawy jest Péter Nádas - węgierski pisarz, który sam rozpoczął swoje zawodowe życie jako fotograf, później poświęcił się literaturze – jednak środowisko fotografii pozostało mu bliskie.


Katalog : "Seelenverwandt. Ungarische Fotografen 1914 -2003". Na okladce autoportret autora: Péter Nádas: Selbstbildnis mit einer Rolleiflex, 1963. Wydawnictwo Nicolai. ISBN 3-89479-265-6

Tytułowe Seelenverwandt (Bratnie dusze) – to przekrój dziewięćdziesięciu ostatnich lat węgierskiej fotografii – i próba, często przez pryzmat historii, znalezienia wspólnych jej cech.

Wielu węgierskich fotografików, głównie z powodów politycznych, zdecydowało się opuścić swoją ojczyznę, pracowali w takich krajach jak Niemcy, Francja czy USA – wielu z nich zdobyło światowe uznanie i sławę. Do takich należą np. Robert Capa, Brassaï, László Moholy-Nagy, Andre Kertész, Lucien Hervé, Eva Besnyö czy Martin Munkacsi. Wielu oczywiście pozostało na Węgrzech i do dzisiaj, często niesprawiedliwie, pozostali nieznani.

Wystawa odkrywa zaskakujące podobieństwa w pracy węgierskich fotografików – niezależnie od tego gdzie pracowali – łączy ich wybór podobnych tematów i motywów – wspólna wrażliwość. Widoczna jest silna tradycja fotografii dokumentalnej na Węgrzech – praktykowana przez całe pokolenia twórców.

Dziewięćdziesiąt ostatnich lat – to historyczne doświadczenia dwóch wojen światowych, wielu reżimów i nieszczęść społecznych.

Te wydarzenia stworzyły specyficzne postrzeganie świata i zainteresowanie kondycją samych ludzi, którzy popadli w śmiertelne niebezpieczeństwo - często sami doprowadzając do katastrofy, znaleźli się w pułapce.

Ta sytuacja widoczna jest chociażby w pracach młodego Andre Kertésza z okresu I Wojny Światowej. Wpływ tamtych zdarzeń widoczny jest również później w jego pracach z okresu paryskiego – pojawiły się wtedy surrealistyczne motywy w jego twórczości.

 


Robert Capa: Auf der jährlichen Osterkirmes, Sevilla, April 1935. Robert Capa © 2001 by Cornell Capa / Magnum Photos / Agentur Focus

Kata Kálmán: Ernö Weisz, Fabrikarbeiter, 1932. Courtesy Hungarian Museum of Photography, Kecskemét

 

Z okresu lat trzydziestych do pięćdziesiątych ubiegłego stulecia pochodzą wrażliwe społecznie reportaże i portrety autorstwa: Katy Kálmán, Kláry Langer i Aty Kando.

Dziewięćdziesiąt ostatnich lat to również cała epoka w rozwoju samej fotografii -dla przykładu prezentowany László Moholy-Nagy z jego metodą fotogramu którą rozwinął. Moholy-Nagy jest chyba najsłynniejszym węgierskim artystą w Niemczech, związany z Walterem Gropius i grupą Bauhaus – miał ogromny wpływ na modernistyczny ruch w sztuce.

Wystawie towarzyszy katalog „Seelenverwandt“ wydany w języku niemieckim i angielskim– z licznymi fotografiami i tekstem Pétera Nádasa – „Schwarz von schwarz unterscheiden” – (Odróżnić czerń od czerni) – gdzie autor nakreśla wielowątkową ideę tej wystawy. Konfrontuje się z trzydziestoma innymi węgierskimi fotografami – czego owocem jest bardzo osobista „opowieść” o fotografii na Węgrzech, o znaczeniu techniki i samej historii dla tej formy wypowiedzi w sztuce.

 


Eva Besnyö: Magda, Balaton, Ungarn 1931

Lázló Moholy-Nagy: Komposition mit Masken, ca. 1934
Gemeentemuseum Den Haag, © VG Kunst

 

 

CHARAKTER konfrontacji ma również wystawa „Born in the 60s. Positions in Contemporary Photography” w C/O Berlin. Jest to zbiorowa wystawa 16 wybranych niemieckich fotografów których, jak sam tytuł podkreśla, jedno na pewno łączy – wszyscy urodzili się w latach sześćdziesiątych XX wieku.

To dzieci ludzi, których młodość przypadła na okres dynamicznych zmian społecznych w latach 60., na przełomy w życiu prywatnym - jego liberalizację – na obecność polityki w życiu prywatnym, na takie „zjawiska” jak: wolna miłość, „moda” na alkohol, inne używki i oczywiście rewolucja muzyczna. Do dzisiaj odnajdujemy ślady tamtej dekady i jej wpływ na dzisiejszą kulturę i sztukę.


Michael Danner - "Marocco"

A co z dziećmi tamtego czasu – czy mają jakąś wspólna cechę, czy podobnie postrzegają świat? Takie jest pytanie wystawy – trochę przewrotne i prowokujące do dyskusji. Na pewno nie jest wspólna formuła techniczna pracy uczestników wystawy - prezentacja bowiem składa się z prac wykonanych różnymi technikami – tradycyjną, analogową jak i cyfrową. Zawiera przykłady fotografii barwnej i czarno-białej, mało i wielkoformatowej.


Bennno Kraehahn - "Schaeuble"

Oliver Mark - "DJ Fetisch"

Nie daje się również znaleźć jednoznacznie wspólnego tematu, czy chociażby podejścia do pracy – prezentowane są np. portrety studyjne jak i zdjęcia reportażowe, wystudiowane kompozycje jak i szybkie zdjęcia „kompaktem”.

Ta różnorodność nie jest żadnym odkryciem czy nawet ciekawostką – jesteśmy już do tego przyzwyczajeni.

Wystawa stawia pytania o to, co właściwie jest wspólne w u osób tworzących w tym czasie w tej części Europy i powoduje jednocześnie refleksję o latach siedemdziesiątych i dalej. Odpowiedź prosta – nic wyrazistego i konkretnego, właściwie można powiedzieć, że różnią się wszystkim - a sama wystawa, to przekrój przez współczesną fotografię i całe jej zróżnicowane bogactwo – po prostu.

Ewa Wolańska

 


Enno Kapitza

Enver Hirsch - "Peking"

 

Zobacz też:

 

W FOTOTAPECIE:

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.