Toronto, maj 2006 r.

Logotyp festiwalu CONTACT w Toronto

 


Cover photograph by Marco Bohr
from the Uniform series, Goldsmith Apprentice, Roppongi Hills, 2003

CONTACT 2006 był już dziesiątą jubileuszową edycją dorocznego festiwalu fotografii w Toronto. Festiwal trwa przez cały miesiąc w maju i, jak podaje festiwalowa broszurka, w tym roku zgromadził prace ponad 500 artystów, które pokazywane były w 175 miejscach rozrzuconych po centrum miasta.

CONTACT to jeden z największych i najważniejszych festiwali fotografii w Ameryce Północnej. Jak większość tego typu imprez, dzieli się na kilka kategorii, które w mniejszym lub większym stopniu kierowane są poprzez organizatorów oraz zaproszonych kuratorów. W tym roku tematem festiwalu było 'Obrazowanie kultury globalnej' (Imaging a Global Culture), a wystawy podzielone były na trzy kategorie: instalacje w miejscach publicznych, wystawy programowe, oraz wystawy towarzyszące.

Jak czytamy w katalogu festiwalu, "zdolność fotografii do bezpośredniego komunikowania w sposób niemalże powszechnie zrozumiały i to bez pomocy słów jest nieoceniona; to ona właśnie jest jednym z najważniejszych mediów umożliwiających udział w globalnej kulturze i wymianie oraz analizowaniu treści tejże kultury i jej wpływu na rzeczywistość. Wraz z postępem globalizacji handel, surowce i idee płyną coraz szybciej nie zważając na narodowe granice, a ludzie kontaktują się na coraz większą skalę tworząc coraz większą międzynarodową jednakowość". Te dość banalne i ogólnikowe stwierdzenia posłużyły do sformułowania tematu tegorocznego festiwalu poszukującego związku pomiędzy fotografią jako medium a uniformizacją kultury lub degradacją natury na planetarną skalę. Nic dziwnego, że taka formuła pozwoliła włączyć pod parasol festiwalu olbrzymiej rozpiętości formaty, pomysły i skończone lub 'w trakcie powstawania' dzieła i projekty. Być może kilka bardziej znanych polskiemu widzowi nazwisk artystów, którzy prezentowali swoje dzieła, takich jak Joan Fontcuberta, John Oswald, Xing Danwen, Arthur Tress, Carl Chiarenza oraz Tomasz Gudzowaty z Polski, najlepiej podsumuje niezwykłą elastyczność tej formuły.

Jak wiele przedsięwzięć tego typu poziom pokazywanych prac był bardzo rożny; od legendarnych mistrzów Black Star, poprzez najnowsze projekty takich sław jak Joan Fontcuberta czy Edward Burtynsky, do mniej znanych, aczkolwiek wielce interesujących projektów Lynne Cohen czy Carla Chiarenzy. Były też rzeczy słabsze. Nie umniejsza to jednak w niczym osiągnięć tego ważnego festiwalu, którego główny cel - popularyzacja fotografii - z pewnością został osiągnięty. Niniejszy przegląd nie ma żadnych pretensji do obiektywności lub systematyczności; to jedynie zbiór obserwacji i refleksji jednego z uczestników tego festiwalu. Całość tego przedsięwzięcia została pokazana i podsumowana w kolorowym katalogu oraz witrynie internetowej, do której odsyłam zainteresowanych.

 

The Black Star Collection at Ryerson University: Highlights
Allen Lambert Galleria, BCE Place, Toronto

Z PEWNOŚCIĄ z perspektywy historycznej najważniejszym wydarzeniem festiwalu była prezentacja kolekcji agencji Black Star. Kolekcja ta składa się z około 300 tysięcy fotografii przekazanych przez archiwum legendarnej agencji fotograficznej Black Star do permanentnej galerii i specjalnie w tym celu budowanego archiwum na Uniwesytecie Ryersona w Toronto. Dla przypomnienia, Black Star powstała wraz z przeniesieniem przez Ernesta Meyera w 1935 roku około 5000 fotografii z Berlińskiej Mauritius Picture Agency do Nowego Jorku. W 1936 roku, wraz z założeniem 'Life Magazine' - jednego z najważniejszych klientów Black Star - kolekcja zaczęła rosnąć bardzo gwałtownie. Pięćdziesiąt lat później, Black Star stał się jednym z największych i najważniejszych archiwów dokumentalnych na świecie. W latach 90-tych rozpoczęła się nieunikniona migracja w media cyfrowe, która ostatecznie w 2005 roku doprowadziła do przekazania archiwum fotografii analogowej do Uniwersytetu Ryersona. Kolekcja zawiera prace około 1200 fotografów, z których wielu uważanych jest za postacie, które zdefiniowały fotografię dokumentalną.

Są wśród nich Roman Vishniac, Philippe Halsman, Fritz Goro, Marion Post Wolcott, Andreas Feininger, W. Eugene Smith, Dennis Brack, Flip Schulke czy Charles Moore, by wymienić tylko kilku z bardziej znanych. Archiwum, którego niewielka część została pokazana na festiwalu, zawiera również mniej znane dokumentalne prace fotografów, którzy są lepiej znani jako twórcy fotografii artystycznej - László Moholy-Nagy, Bill Brandt, Mario Giacomelli, Steve Schapiro, czy Bill Burke.


Ranny lotnik angielski wzięty do niewoli przez żołnierzy niemieckich podczas I Wojny Światowej. Autor nieznany. Z wystawy "The Black Star Collection at Ryerson University: Highlights" - Allen Lambert Galleria, BCE Place, Toronto.

Kolekcja 'Black Star' znakomicie przekazuje esencję przesłania tegorocznego festiwalu CONTACT, jako że zgromadziła fotografie dokumentujące w zdumiewającym detalu wiele najważniejszych wydarzeń XX wieku. Podejrzewam, że niewiele zbiorów dokumentalnych zawiera oryginały fotografii wydarzeń takich jak pojawienie się Mao w Chinach, zdobycie władzy przez Adolfa Hitlera, drobiazgowe dokumentacje spotkań Roosvelta i Churchilla, wygnanie Dalai Lamy, upadek Richarda Nixona lub Chruszczowa, pojawienie się Lumumby na scenie politycznej Afryki, Nehru w Indiach, wczesne dokumenty na temat Fidela Castro, Ariela Sharona, Charlesa Mansona, Pierra Trudeau'a, Trumana Capote, Andy Warhola, Milesa Davisa, czy Marilyn Monroe. W Ameryce z kolei, kolekcja jest znana głównie jako kopalnia informacji na temat prezydentury Johna Kennedy'ego i urzędowania jego młodszego brata Roberta. Obydwaj wybrali Black Star i Steva Schapiro jako oficjalnego dokumentalistę ich życia politycznego. Oczywiście, wraz z nimi Black Star stała się również jednym z głównych źródeł fotografii na temat emancypacji czarnych Amerykanów (słynne marsze Martina Luthera Kinga), kobiet i wielu innych ruchów mniejszościowych związanych tradycyjnie z partią demokratyczną. Bez wątpienia pokazanie nawet małej części tej kolekcji w trakcie festiwalu ustanowiło nowy standard, którym będą mierzone jego następne edycje.

 

Imagining a Shattering Earth - Edward Burtynsky, John Ganis, Peter Goin, Emmet Gowin, David Hanson, Jonatha Long, David Maisel, David McMillan, Robert i Shana Parke Harrison, John Pfahl, Mark Ruwedel. Guest Curator: Claude Baillargeon. Museum of Contemporary Canadian Art (MOCCA).

DO GŁÓWNEGO tematu nawiązuje w zupełnie inny sposób ekspozycja zorganizowana przez Clauda Baillargeona w Muzeum Sztuki Współczesnej w Toronto. 'Obrazowanie strzaskanej ziemi' nawiązuje do konsekwencji rozwoju cywilizacyjnego i globalizacji dla środowiska naturalnego. Pomimo dość banalnego punktu widzenia - któż nie dostrzega dzisiaj degradacji środowiska naturalnego - kuratorowi udało się osiągnąć interesujący efekt poprzez zgromadzenie prac interesujących artystów. Oprócz takich weteranów bojów środowiskowych jak Edward Burtynski czy Emmet Gowin, pokazano tu również prace Roberta i Shany Parke Harrison czy Davida Maisela, którzy ukazują bardziej metaforyczną i poetycką wizualizacje tej niełatwej relacji.


Edward Burtynsky, BAO Steel #8, Shanghai, China, 2005

Edward Burtynsky, BAO Steel #7, Shanghai, China, 2005

Emmet Gowin, Aeration Pond, Toxic Water Treatment Facility, Pine Bluff, Arkansas, 1989

Emmet Gowin, Off Road Traffic Pattern along Northwest Shore of the Great Salt Lake, Utah, 1988

Robert and Shana Parke Harrison, The Guardian, 2003

Robert and Shana Parke Harrison, The Marks We Make, 2003


Być może najciekawszym przesłaniem tego projektu jest pokazanie złożoności relacji pomiędzy człowiekiem a naturą. Aczkolwiek to prawda, że naturalne środowisko ulega degradacji w wyniku technokratycznej eksploatacji zasobów ziemi, złudą jest również naiwna wiara w możliwość porzucenia zdobyczy cywilizacyjnych wysoko rozwiniętych społeczeństw. To rozwijający się świat jest sceną najbardziej destruktywnych procesów - Chiny pokazane przez Burtynskiego dalekie są od propagandowych migawek proponowanych na cześć państwa środka i gospodarza następnej Olimpiady - choć nie zwalnia to rozwiniętego świata od odpowiedzialności. Stosownie posępne obrazy strzaskanej ziemi uzupełnione są tutaj pięknem i prostotą czysto formalnej kompozycji.

 

Lynne Cohen - Camouflage
Olga Korper Gallery, Toronto

ZUPEŁNIE innym wydarzeniem było pokazanie retrospektywy Lynne Cohen - kanadyjskiej artystki pochodzenia amerykańskiego - w Olga Korper Gallery. 'Kamuflaż' to kolejna już wystawa tej artystki w Toronto. Prace Lynne Cohen przypominają kreacje absolwentów słynnej 'szkoły Düsseldorfu' z której wyszli tacy twórcy jak Candida Höffer, Thomas Ruff, Andreas Gursky, czy Thomas Struth.


Lynn Cohen Untitled, 1970's

Pomimo że artystka pracuje zarówno w medium kolorowym jak i czarno-białym, tym razem zdecydowała się pokazać prace wyłącznie czarno-białe co jeszcze bardziej podkreśla minimalizm i oszczędność wyrazu. Zdecydowanie to różni Lynne Cohen od szkoły Düsseldorf - wybór wnętrz których banalność zmienia się przy bliższym przyjrzeniu w groteskę godna Mrożka raczej niż dramatyczność Brechta. Kamuflaż pokazuje świat gdzie zewnetrzne ściany budynków właściwie nie istnieją. Jej prace pokazują mikroskalę globalizacji - wzrastającą uniformizację wnętrz, niemal zupełnie niezależną od tego co na zewnątrz. Przekrój jej prac z lat 1971-2005 daje w detalu (artystka pracuje kamerą dużego formatu 4x5 i 8x10 cali) zdumiewające podobieństwa wnętrz niezależne od czasu i lokalizacji. Są to wnętrza niemalże pozbawione specyfiki geograficznej i kulturowej; prefabrykowane pokoje przeznaczone do instalacji w każdych niemalże warunkach, od pięciogwiazdkowych hotelów do męskich klubów czy siłowni przeznaczonych jako nowe miejsca rozrywek dla globo-kracji wypełniającej coraz liczniej każde większe skupisko pieniędzy i interesów. Ta eklektyczna kolekcja w jakiś sposób odzwierciedla rosnącą niemożność podmiotowego określenia położenia w czasie i miejscu.


Lynn Cohen Untitled, 1980's

Lynn Cohen Untitled, 1990's

 

Michael Awad - The Entire City Project
Nicholas Metivier Gallery, Toronto

W PODOBNYM duchu, lecz zupełnie innym rezultacie, utrzymana jest wystawa Michaela Awada - jednego z wielu architektów zajmujących się eksperymentami fotograficznymi we współczesnej sztuce. Michael Awad jest prawdopodobnie najlepiej znany polskiemu widzowi z pracy 'Next Memory City' stworzonej wraz z Davidem Rockebym - znanym nowomedialistą kanadyjskim - a zaprezentowanych parę lat temu na Weneckim Biennale Architektury 2002. Jego obecna praca - 'projekt całego miasta' - jest kontynuacją tamtego projektu trwającym już od około dziesięciu lat.


Michael Awad Canadian National Exhibition at the Zipper, 2005

Michael Awad Boxing Day Escalator 2006

Michael Awad Canadian National Exhibition at Night 2006

Michael Awad Luggage Claim, Pearson International Airport, Toronto 2006

Awad konstruuje, czy ściślej, modyfikuje niestandardowe aparaty fotograficzne służące do fotografii lotniczej, panoramicznej, wysokorozdzielczej, wielkoformatowej, itd., do nowych i często nieoczekiwanych zastosowań. Takie formalne podejście do dokumentalnych właściwości technologii fotograficznych często przynosi nieoczekiwane i interesujące rezultaty. Jego projekt pokazany na festiwalu stworzony został za pomocą zmodyfikowanej kamery lotniczej, która przystosowana została do rejestracji obrazu ciągłego fotografowanego z bocznego okna samochodu lub rejestrującego scenę przesuwającą się pod nieruchomym okiem obiektywu; na przykład ruchomych schodów lub taśmy podającej bagaże na lotnisku. Efektem są wielometrowe zapisy dynamiki takich banalnych wydarzeń jak ruch pieszych na chodniku lub intrygujący zapis morfologii ruchu na ruchomych schodach. Wielkowymiarowe wydruki sa następnie cięte w pasma ułożone w równoległych szeregach na konwencjonalnym podkładzie. Tytuł tej pracy - 'projekt całego miasta' - może być interpretowany dosłownie; artysta dąży do sfotografowania wszystkich ulic i miejsc publicznych w Toronto łącznie z ich mieszkańcami. Oczywiście jest to projekt utopijny, ale którego utopijność podkreśla jedynie unikalność środowiska miejskiego. Zostaliśmy przyzwyczajeni - miedzy innymi poprzez medium fotograficzne - do postrzegania i wizualizowania miasta jako statycznego przekroju, często pokazywanego w postaci planu lub mapy, składającego się z geometrii ulic, plątaniny kabli i przewodów, okrągłych czy prostokątnych budynków poprzecinanych parkami i skwerami. Nic podobnego, pokazuje Awad - miasto to dynamiczna tkanka przede wszystkim tworzona przez ludzi i nie zapominajmy, zwierzęta z których wiele również z miasta uczyniły swoje główne miejsce zdobywania pożywienia. Projekt Awada jest próbą udokumentowania tej dynamiki która w ciągły sposób nieustannie zmienia zarówno fizyczną jak i psychologiczną morfologię miasta - naturalnego środowiska człowieka.

 


Edward Burtynsky otwiera festiwal CONTACT 2006. Fot. Ken Chou.

Contact 2006 - Gala festiwalowa. Fot. Ken Chou.

Na pierwszym planie Edward Burtynsky i Bonnie Rubinstein (dyrektor festiwalu Contact 2006). Fot. Ken Chou.

Stephen Bulger and Zbyszek (Zak) Pospieszyński, właściciele galerii Bulger Gallery i Peak Gallery w Toronto. Fot. Ken Chou.

 

TYCH kilka wystaw to tylko niewielka część bogatego programu CONTACT 2006 w Toronto. Jeśli przekrój ten jest reprezentatywny dla Toronto to należy sadzić, że fotografia ma się bardzo dobrze w tym mieście. Sądząc po kilku nowych państwowych projektach, które rozbudowują i tak już bogatą infrastrukturę galeryjną i muzealną tego miasta - nowy budynek Art Gallery of Ontario zaprojektowany przez Gehrego, czy Black Star Gallery na Uniwersytecie Ryersona - należy sądzić, że CONTACT jeszcze wzmocni i tak już mocną swą reputację w przyszłości.

 

Wiesław Michalak
Toronto

 

 

Zobacz też:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.