Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
Warszawa, Al. Ujazdowskie 6
14 maja - 15 lipca 2007 r.
Kurator: Ute Eskildsen, Muzeum Folkwang w Essen
Kurator ze strony CSW: Milada Ślizińska

 

 

Darren Almond - Day return

fotografia, wideo

Darren Almond, Fullmoon @ Rugen III

FOTOGRAFICZNA część wystawy brytyjskiego artysty Darrena Almonda – Moonscapes - składa się z trzydziestu kilku zdjęć – pejzaży, których wspólnym mianownikiem jest to, że zostały sfotografowane przy świetle księżyca znajdującego się w pełni i tylko przy tym świetle. Każde inne źródło artysta skłonny jest uważać za „skażenie” światła. Almond mówi też o odniesieniach do malarstwa, szczególnie romantycznego, o odwiedzaniu miejsc, które stanowiły motyw obrazów np. Caspara Davida Friedricha.

Dowiadujemy się też, że „artysta eksploruje temat czasu, trwania i pamięci, a także podróżowania, przemieszczania się w czasie i przestrzeni.” Wiedząc to przyszły widz mógłby przypuszczać, że czeka go seria nastrojowych, sinych, niemal monochromatycznych krajobrazów z bardzo różnych miejsc. Tymczasem tylko to ostatnie – rozrzut geograficzny – jest bez wątpienia prawdą. Pozbawienie – wskutek zapewne również komputerowej korekcji – większości zdjęć jakiejkolwiek dominanty barwnej oraz przedstawienie ich w jaśniejszej, dziennej tonacji sprawia, że oglądamy je jak zdjęcia wykonane przy być może trudnych do określenia warunkach świetlnych, ale raczej nie w nocy, gdy już samo zauważenie szczegółów nastręcza trudności. Trudno zrozumieć, dlaczego pojawienie się w kadrze np. zapalonej zapałki jest „skażeniem” światła, a zmiana temperatury barwy naturalnego światła o tysiące stopni Kelvina nim nie jest. Ale nie to jest ważne. Historia fotografii jest również historią twórczych „oszustw”, bardzo krótkie czasy naświetlania „zatrzymują” pędzące obiekty a nawet, jak w przypadku zdjęć Edgertona, pokazują np. bardzo krótkotrwałe, niezauważalne gołym okiem kształty jakie przybiera spadająca i rozpryskująca się kropla, zdjęcia robione na materiałach uczulonych na promieniowanie niewidzialne pozwalają zobaczyć świat naprawdę, a nie tylko w przenośni, w innym świetle, itp. I nie jest to sprawa tylko eksprymentów technicznych czy naukowych – wiele tych technik znalazło swoje zastosowanie w realizacjach należących do sztuki. Co takiego pokazują lunatyczne zdjęcia Almonda, czego byśmy nie mogli zobaczyć w dzień i żeby nie wyglądało jak w dzień? A może pokazują to w inny sposób? – Pewnie trochę tak, ale artysta robi wszystko, by to trochę było naprawdę trochę.

Tak naprawdę najbardziej nastrojowa jest seria zdjęć z Arktyki, na których za każdym razem jednobarwna płaszczyzna śnieżna ma inny odcień, jakby wskazując na konfuzję co do tego, jak jest w rzeczywistości.

Czy jest ta wystawa refleksją „na temat czasu, trwania i pamięci, a także podróżowania, przemieszczania się w czasie i przestrzeni”? Cóż, skoro robił te zdjęcia w różnych miejscach, to podróżował, skoro jeździł w miejsca związane z pracą dawnych artystów, to można powiedzieć, ze przemieszczał się w czasie, pamiętał... Być może jednak powinna ta wystawa też skłonić do przemyśleń o strategii artystycznej, o wymyślaniu kategorii, by być w nich pierwszym, a także o podpieraniu się erudycją „spoza kadru”.

kw

Darren Almond, Fullmoon @ Rugen I
Darren Almond, Fullmoon @ Flare
Darren Almond, Fullmoon @ Pacific
Darren Almond, Fullmoon @ Merced Meadows

 

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.