Niekończący się jubileusz

Mija 40 lat od powstania jednej z najdłużej chyba istniejących grup artystycznych w Polsce a może i w Europie. I pomimo że Łódź Kaliska obchodziła już swoje trzechsetlecie 10 lat temu wystawą „Niech sczezną mężczyźni” w CSW – Zamek Ujazdowski w Warszawie, to ta obecna rocznica rozciągnęła się nieco dłużej i chyba nic wskazuje na to, że może się skończyć.


Grupa artystyczna ŁÓDŹ KALISKA zawiązała się nad morzem, w Darłówku, podczas Fotograficznego Pleneru Młodych, organizowanego przez Federację Amatorskich Stowarzyszeń Fotograficznych w Polsce we wrześniu 1979, kiedy to jeszcze trwała epoka schyłkowego PRLu. Młodzi artyści swoje karne usuniecie z pleneru i sztywne koncepcje socjalistycznej kultury kontestowali ulicznym happeningiem.

Szybko znaleźli się w alternatywnym ruchu artystycznym. Nie przeciął tego nawet stan wojenny, kiedy to umiejscowili swoje działania w obszarze prywatnych niejako działań, niezależnych zarówno od mecenatu i wpływów państwa jak i ruchów opozycyjnych, akcentujących swoje działania w obszarze sztuki prezentowanej w kręgu kościoła.


Tango. 85.01.03. (Grażyna Zocha Łuczko - Redaktor)

Powstała wtedy tzw „Kultura Zrzuty” , a jej najwartościowszą w pełni niezależną emanacją były Festiwale „Niemego Kina” na osławionym „Strychu” w Łodzi, czy plenery organizowane m.in. w Teofilowie.

Oprócz całego wachlarza zupełnie niezależnych, skandalizujących i nieformalnych działań artystycznych i kulturowych artyści grupy byli inicjatorami wydawania pisma „Tango” , stanowiącego formę niezależnego, składkowego wydawnictwa.

Skład Łodzi Kaliskiej to: Marek Janiak, Andrzej Kwietniewski, Adam Rzepecki, Andrzej Świetlik i Andrzej Wielogórski (Makary). W 2007 roku z grupą rozstał się Andrzej Kwietniewski. Zofia Łuczko współpracuje z grupą od 1983 roku, a Sławek Bit pełni obowiązki członka grupy artystycznej Łódź Kaliska.

Jubileusz 2019 roku poprzedziły różne wydarzenia i powstałe opracowania, z których jednym z najciekawszy okazał się artykuł zamieszczony w TEKSTACH drugich 2/2017 napisany przez Marcina Kościelniaka pt. Pochwała profanacji. „Trzecia droga” w kulturze polskiej lat 80.

Również materiały zawarte w katalogu wystawy „Parada wieszczów” z 2017 roku w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, której kuratorem była Monika Małkowska, zawierały interesujące, w nowy sposób odbierające dokonania Łodzi Kaliskiej teksty.

Monika Małkowska pisze:

Radość niszczenia jest równocześnie radością tworzenia” – to jeden z bon-motów Michaiła Bakunina, teoretyka anarchizmu z połowy wieku XIX. Ten oto myśliciel mógłby napisać wstęp do wystawy Łodzi Kaliskiej oraz zanalizować ich postawę pod kątem przydatności dla rewolucji.

Jakiej?

Z pewnością skierowanej przeciwko kapitalizmowi (zwłaszcza współczesnemu), odbierającemu jednostce wolność rozumianą jako pełny i swobodny rozwój potencjału fizycznego, intelektualnego i moralnego.

We współczesnej sztuce polskiej przewijają się/pojawiają postaci będące w opozycji do obecnego systemu ekonomicznego, do porządków i układów neo-kapitalistycznego państwa tworzonego trochę na chybił-trafił.

Ale tylko Łódź Kaliska dotyka ważnych problemów dotkliwie i prześmiewczo, miękko i wyraziście. Bez dydaktycznego smrodku, bez zapalczywości, bez osobistych powodów.

Oni rewidują Polskę bawiąc się w Polskę.

Nie mają zakresu historycznego ani tematycznego.

Można dodać, że nie mieli nigdy żadnych granic, których nie mogli by przekroczyć chociaż niekiedy balansowało to na granicy dobrego smaku czy wręcz kiczu. Zawsze w opcji krytycznej do zastanej rzeczywistości ale nie w sposób kategoryzujący, raczej zabawny i prześmiewczy. Tak, jak ich cała twórczość.

Łódż Kaliska. Janina Kochanowska. Portret z testamentem, 1583 r., 2012
Adam Rzepecki. Motorem mojej sztuki jest SHL-ka, 1983, Kolekcja Małej Galerii ZPAF-CSW
Urodzinowe przyjęcie w pubie Łódź Kaliska przy ul Piotrkowskiej 102 w Łodzi, 28.09.2019. Fot. Tibor Varnagy
Otwarcie wystawy w Galerii Wschodniej w Łodzi, 26.09.2019
Otwarcie wystawy w Galerii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego w Łodzi, 26.09.2019, Fot. Konrad Ciszkowski

Jubileusz ubiegłoroczny rozpoczął się oficjalnie czerwcową wystawą „Parada Wieszczów” w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi. Zaprezentowano tu wielkoformatowe zdjęcia, barwne których bohaterami są postaci literackie (nawiązanie do ich twórczości), historyczne z naszej historii: Żeromski, Kochanowski (Kochanowska!), Mickiewicz, Słowacki (Balladyna)… wszystko to wymieszane w „Majonezie kieleckim” przedstawionym w formule słynnych warholowskich serigrafii.

„Według artystów (Łodzi Kaliskiej) „zgniło-robaczywy romantyzm”, ze swoją cierpiętniczą wizją klęski, zdominował wszelkie inne dyskursy w kulturze. Utrwalił się w narodzie jako jedyna słuszna i godna uwagi postawa,.. (..) na mocy działań artystów, bohaterowie lektur szkolnych zyskują nowe życie. Wolne od stereotypów i uwarunkowań. Ciężar kanonu przełożony jest na kolorowy obrazek lub komiks. Metoda popu służy do ożywiania historii, bo historia jest ważna na tyle na ile potrafimy z niej czerpać”.

- pisze Marta Pierzchała w katalogu wystawy.

Otwarcie wystawy „Parada wieszczów”, Ośrodek Propagandy Sztuki – Miejska Galeria Sztuki w Łodzi, 6.06.2019
Zofia Łuczko (przy mikrofonie) podczas otwarcia wystawy „Parada Wieszczów”, Ośrodek Propagandy Sztuki – Miejska Galeria Sztuki w Łodzi, 6.06.2019

Wystawa imponująca rozmachem w wielkiej przestrzeni Ośrodka Propagandy Sztuki w Parku im. Sienkiewicza w Łodzi dobrze spełniła symboliczną formułę otwarcia obchodów jubileuszu.

Krzysztof Cichosz (z lewej) otwiera wystawę w Galerii FF, 26.09.2019.

Nieprzypadkowo w Łodzi, bo tutaj przecież jest też słynny pub Łódź Kaliska przy ul. Piotrkowskiej 102. Miejsce komercyjne, ale również bezpośrednio związane z grupą, gdzie na ścianach znajdujemy zdjęcia, afisze, ulotki i inne gadżety nieodłącznie związane z grupą i jej historią.

Zaproszenie na Sympozjum i wystawy we wrześniu 2019

Miejsce to stało się zresztą również teatrem jubileuszowej kulminacji w dniu 28 września ub. roku, kiedy to odbyło się tam „monstrualne przyjęcie urodzinowe”, na którym spotkali się artyści, dawni i nowi sympatycy, przyjaciele Łodzi Kaliskiej. Ta spotkaniowa uczta poprzedzona była otwarciem trzech wystaw: w Galerii Wschodniej, w Galerii FF i w salonie Fotografii Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego tuż po sąsiedzku, na Piotrkowskiej.

Innym ważnym wydarzeniem tej wrześniowej kulminacji obchodów było sympozjum pt. „Błogosławione skutki wykluczenia”, na którym wygłosili swoje referaty krytycy i historycy sztuki.

Oprócz tego pokaz filmów grupy w kultowym kinie studyjnym Charlie i wiele innych nieformalnych spotkań. Co ciekawe, akuratnie w tych dniach odbywał się w Łodzi tzw. Festiwal Światła, jakby na zamówienie powodując niebywałą frekwencję na Piotrkowskiej i w śródmieściu miasta.

Łódź Kaliska na targach Fotofever, Paryż, listopad 2019. Fot. M. Grygiel

Kolejnym wydarzeniem związanym z jubileuszem stał się udział Łodzi Kaliskiej w targach sztuki medialnej Fotofever w Paryżu. Stoisko galerii Leica 6 x 7 z Warszawy, gdzie prezentowano specjalnie na tę okazję przygotowane prace, cieszyło się ogromnym powodzeniem. Pisaliśmy o tym w relacji z Paris Photo.

Otwarcie wystawy Łodzi Kaliskiej "Heroizm niewieści w sztuce niezwykłej artystki znanej dotychczas jako Jan Kochanowski", Leica 6x7 Gallery, Warszawa, 22.11.2019, Fot. M.Grygiel

W grudniu ubiegłego roku, jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia otwarto w galerii Leica 6x7 wystawę, na której głównym zagadnieniem stało się pytanie, czy Jan Kochanowski był kobietą, a 10 i 11 stycznia br. odbył się finisaż, podczas którego znowu miało miejsce coś w rodzaju sympozjum wraz pokazem filmów.

Ostatnim – jak do tej pory - wydarzeniem w serii jubileuszowych obchodów była wystawa „Czkawka” w Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu. Jej wyłącznym kuratorem został Adam Rzepecki, co by nie mówić historyk sztuki, i to właśnie miało być może decydujące znaczenie dla wartości tego szeroko przeprowadzonego projektu.

Na wystawie znalazły się bowiem unikatowe prace, dokumenty, wydruki, które Rzepecki jako wytrawny archiwista zebrał i zgromadził prezentując w nieszablonowej scenografii pokazu. Podczas wernisażu w dniu 24 stycznia br. okazało się że żaden z pozostałych członków grupy nie wiedział co wystawa będzie zawierała – była to więc niespodzianka i zaskoczenie nie tylko dla dosyć tłumnie przybyłej publiczności ale i dla samych członków grupy.

Oprócz prac oryginalnych, nie często do tej pory wystawianych znalazły się również dokumenty pisane przez różnych „urzędników sztuki” , plakaty, fotografie dokumentalne z performances, akcji, wydarzeń, sięgających najwcześniejszego okresu np. kiedy istniała jeszcze na przełomie lat 70 i 80 Jaszczurowa Galeria Fotografii w Krakowie prowadzona przez Adam Rzepeckiego. W największej sali „Elektrowni” znalazły się wszystkie zainscenizowane „Bitwy pod Grunwaldem” i w tej sali również w ramach zaskoczenia odbył się swoisty performance: każdy z członków grupy namalował obraz wykorzystując podkład jednej prac.

Tak więc elementu zabawy i nieskrępowanej ekspresji artystycznej nie mogło oczywiście zabraknąć.

Wystawa „Czkawka” w MCSW Elektrownia, Radom 24.01.2020, Fot. Konrad Ciszkowski
Wystawa „Czkawka”, sala z „Bitwami pod Grunwaldem”, MCSW Elektrownia, Radom 24.01.2020, Fot. Marek Grygiel
Fot. Konrad Ciszkowski
Fot. Konrad Ciszkowski
Fot. M. Grygiel
Fot. M. Grygiel
Fot. M. Grygiel
Malowanie – performance w wykonaniu członków Łodzi Kaliskiej podczas wernisażu wystawy „Czkawka, MCSW Elektrownia, Radom, Fot. Konrad Ciszkowski
Radom - performance. Fot. Marek Grygiel
Podczas trwania performance grali Marek Kozica i Piotr Lutyński. Fot. Konrad Ciszkowski

Szkoda, że wystawa, która cieszyła się sporym powodzeniem musiała być skrócona z powodu epidemii koronawirusa, a z kolei zapowiadana wystawa indywidualna Adama Rzepeckiego w krakowskim Bunkrze Sztuki przełożona na inny, późniejszy termin.

Bo wygląda na to, że mimo różnych przeszkód i niespodziewanych nagłych okoliczności, festiwal Łodzi Kaliskiej będzie trwał nadal a ich twórczość nie wypali się ani nie zakończy wraz z upływem czasu. Miejmy nadzieję, że ich sarkastyczny dialog ze sztuką, wprawiający nas nie tylko w dobry humor czy niekiedy zakłopotanie, ale również pobudzający do refleksji będzie nam nadal towarzyszył przez kolejne 40 a może i więcej lat.

Marek Grygiel

Bunkier Sztuki: "Ze względu na stan epidemiczny czas trwania wystawy zostanie dookreślony w późniejszym terminie."




W FOTOTAPECIE poprzednio m.in.:


Zobacz też:





Spis treści

Copyright © 1997-2020 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2020 Zeta-Media Inc.