Aleksander Minorski
Fotografia to interwencja
Monograficzna wystawa otwierająca jubileuszowy rok 90-lecia Muzeum Warszawy
Muzeum Warszawy
Rynek Starego Miasta 32, 00-272 Warszawa
18 marca – 6 września 2026

Fotografia – rewolucyjny czyn

Są wystawy, które na długo pozostają w pamięci. Muzeum Warszawy, które oprócz prezentacji swoich stałych zbiorów realizuje ekspozycje czasowe, tym razem przypomniało twórczość fotografa, o którego dorobku wiedziało się do tej pory niezbyt wiele.

Aleksander Minorski (1906-1982), bo o nim mowa, fotografie traktował jako narzędzie i środek do manifestowania swoich poglądów i zaangażowania społecznego. Głównie fotografował, pisał, w miarę możliwości filmował. W 120 rocznicę jego urodzin Muzeum Warszawy, opierając się na jego zachowanym archiwum zawierającym liczne zapiski i zdjęcia przygotowało niezwykle ciekawą i wartościową wystawę przypominając tego ważnego dla miasta twórcę.


O Aleksandrze Minorskim pisał już ponad 50 lat temu w swojej pionierskiej pracy o historii fotografii warszawskiej Wacław Żdżarski. Był Minorski absolwentem słynnego Liceum Krzemienieckiego, studiował w Warszawie archeologię, był członkiem komunistycznej organizacji studenckiej „Życie”. Interesował się filmem, współpracował z Eugeniuszem Cękalskim, Wandą Jakubowską. Pierwsze zdjęcia o tematyce społecznej wykonał w 1934 roku gdy porzuciwszy studia został robotnikiem budowlanym w Towarzystwie Osiedli Robotniczych. Fotografował wówczas nędzne mieszkania robotnicze na Woli, Powązkach, Ochocie, Pradze. Jego zdjęcia o charakterze ankietowym, które znajdują się także w zbiorach Muzeum Niepodległości, w zasadniczej części nigdy nie były do tej pory publikowane. Były one pomocne w przydziale mieszkań ale również stały się dokumentem bardzo trudnych warunków w jakich mieszkały rodziny robotnicze.

Pierwszy wybór dwustu autorskich fotografii przekazał Muzeum Warszawy w 1978 roku, a większość archiwum trafiła do zbiorów już po jego śmierci w 1982 roku, decyzją żony Raisy Morozowej.

Aleksander Minorski, Drewniana zabudowa przy ulicy Wolskiej 187 i 189, ok. 1936. Zbiory Muzeum Warszawy, AN 65884
Aleksander Minorski, widok ulicy Wolskiej z zabudową strony nieparzystej od numeru 185 w kierunku zachodnim, około 1936, odbitka z 1970 roku
Aleksander Minorski, zakład szewski przy ulicy Wolskiej 118, około 1934
Aleksander Minorski, spotkanie dzieci żydowskich z koniem (tytuł autorski), ulica Wołyńska (obecnie nie istnieje), około 1937
Aleksander Minorski, Chłopcy grający w piłkę na Kole. W tle budynki przy ulicy Deotymy, ok. 1937. Zbiory Muzeum Warszawy, AN 65932
Przechodnie i rowerzysta na ulicy Wolskiej. W tle drewniana zabudowa po numerami 185, 187 i 189, widoczna mydlarnia oraz dom poniżej progu ulicy, około 1936
Aleksander Minorski, dzieci uczące się w suterenie, około 1938
Aleksander Minorski, Aleksander Minorski, dzieci uczące się w suterenie, około 1938, oryginalna mała odbitka
Aleksander Minorski, Pastuszkowie, około 1938

Apogeum jego twórczości przypada na drugą połowę lat 30. W sierpniu 1938 roku odbył się Ogólnopolski Kongres Dziecka i z tej okazji wydana została broszura do wystawy Dola i niedola naszych dzieci. Była to praca zbiorowa, w której znalazło się kilkanaście fotografii Minorskiego przedstawiający smutny obraz życia dzieci proletariatu w zabiedzonych mieszkaniach wielkomiejskich ale i również na wsi. Wystawę zamknięto, wydawnictwo szybko zostało skonfiskowane i cały sześćdziesięciotysięczny nakład zniszczono, ocalały tylko nieliczne egzemplarze. Stało się to podobno na osobiste rozporządzenie premiera Sławoja Składkowskiego, który w fotografii przemoczonych deszczem, strzegących pasącego się bydła pastuszków, dopatrzył się aluzji do rządu. Chodziło podobno o podpis pod zdjęciem „A my w niewoli u bydła”.

Żdżarski pisze, że to stało się przyczyną zesłania Minorskiego do Berezy Kartuskiej. Natomiast Karolina Puchała-Rojek, kuratorka wystawy przygotowująca dysertacje doktorską nt. twórczości Aleksandra Minorskiego docierając do jego własnoręcznie napisanej ankiety osobowej podaje, że Minorski wcześniej był aresztowany już czterokrotnie. Wiosną 1939 roku został skazany na pobyt w obozie odosobnienia w Berezie Kartuskiej, gdzie przebywał do momentu napaści ZSSR na Polskę 17 września 1939 roku.

Przez Pińsk i Lwów trafił do Nowosybirska, gdzie zachorował na gruźlicę. Tam w szpitalu poznał swoją przyszłą żonę i to zadecydowało że pozostał w ZSSR aż do 1956 roku. Gdy wrócił do kraju w ramach tzw. drugiej repatriacji ludności polskiej z obszarów ZSSR zaczął kręcić filmy dokumentalne. Jeden z nich możemy zobaczyć na wystawie. Opowiada o hufcach pracy w Bieszczadach, ale mimo pewnych elementów krytycznych jest to afirmacja nowych czasów w wyraźnie socrealistycznym stylu. „Przyszłość jest ważniejsza od przeszłości” jak napisał już w latach 70. i w myśl tego hasła fotografował nowe osiedla. Robił to jakby dla siebie, nie na zamówienie czy potrzeby publikacji. Nie zaistniał szeroko w prasie, jego zdjęcia pojawiały się sporadycznie w Trybunie Ludu, oficjalnym organie PZPR, ale głównie te, które wykonał przed wojną. Ilustrowały one krytyczne aspekty życia w II Rzeczypospolitej. Z ochotą publikowano jego dawne zdjęcia np. z 1936, na których widać manifestujące pracownice domowe. Co ciekawe, Minorski fotografował również w latach 50 i 60 pochody pierwszomajowe, ale raczej dla siebie. Pod koniec życia chyba odczuwał pewną gorycz i odosobnienie. Nie należał do Związku Polskich Artystów Fotografików, był chyba również poza środowiskiem dziennikarskim. Niemniej miał poczucie wartości tego czego dokonał w zakresie fotografii społecznej przed wojną. Mając silnie ugruntowane poglądy lewicowe, swoje zdjęcia starał się robić tak, żeby widoczna w nich była perspektywa dnia jutrzejszego, jak napisał w jednym z tekstów zachowanych w zbiorach Muzeum.

Fragment wystawy, na pierwszym planie fotografie z pochodów pierwszomajowych w latach 70.
Fragment wystawy z reprodukcjami z broszury "Dola i niedola naszych dzieci", 1938
Aleksander Minorski, Dzieci z kurpiowskiej wsi, 1938 odbitka z lat 70 z opisem autorskim

Wystawa jest bardzo obszerna. Składa się na nią prawie 300 obiektów, głównie ze zbiorów Muzeum Warszawy, ale i również m.in. z wspomnianego już Muzeum Niepodległości, Muzeum Narodowego w Warszawie i wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych / FINA.

Zawiera również nieliczne prace artystów współczesnych. Największe wrażenie sprawia ożywiona za pomocą AI panoramiczna projekcja Magdy Hueckel i Tomasza Śliwińskiego. Stojąc pośrodku sali otoczeni jesteśmy światem ruchomych sekwencji-fotografii Minorskiego głównie w oparciu o fotografie z tematyki dziecięcej. To przecież właśnie dzieci i ich los stanowiły w latach 30. główny temat aktywności Aleksandra Minorskiego i jego marzeń o niespełnionej twórczości filmowej w tamtych trudnych czasach. W sali obok można z kolei dyskretnie wysłuchać utworów wokalnych specjalnie skomponowanych na motywach ówczesnej poezji, które nagrał zespół muzyczny Hańba.

Aleksander Minorski Dzieci z Borysławia, z cyklu Nafta, około 1938
Aleksander Minorski, zdjęcia z cyklu Nafta, wydruki współczesne
Oryginalny fragment negatywu i własnoręczne uwagi autora na kopercie

Przechodząc przez kolejne sale wystawowe należy podkreślić wielką staranność w odczytaniu tej bardzo zaangażowanej twórczości. Obok powiększonych zdjęć umieszczono oryginały malutkich zazwyczaj odbitek, które w oryginałach znacznie trudniej byłoby rozczytać. W gablotach, na kopertach z negatywami są również dopiski Minorskiego, jego uwagi nt. naświetlenia, kadrowania itd. Są one cennymi wskazówkami dla dalszych badań nad jego twórczością i opracowaniem technicznych aspektów jego spuścizny.

Innym, nie często spotykanym elementem wystawy o który zadbali realizatorzy wystawy są pomoce dotykowe dla osób z niepełnosprawnościami wzroku. Niektóre fotografie, jak np. zdjęcie dzieci na przeplotni na placu zabaw na osiedlu TOR na Kole z 1938 roku, ma wersję w postaci wiernie odtworzonego przestrzenie niewielkiego modelu. Podobnie jest na przykład z fotografią z pochodu pierwszomajowego wykonanego już na placu Defilad po wojnie w 1975 roku, gdzie autor na opakowaniu po negatywach zostawił adnotację z komentarzem dotyczącym kadrowania, a właściwie usunięcia postaci milicjanta po lewej stronie ujęcia dopisując ołówkiem: „Odciąć z lewej milicjanta!” (podkreślone). Na modelu do rozpoznania dla niedowidzących milicjant jednakże pozostał.

Zdjęcia, szkic z uwagami autora i obiekt dotykowy odnoszący sie do zdjęcia z pochodu pierwszomajowego w 1975 roku
Pomoc dotykowa dla osób niedowidzących

Po obejrzeniu wystawy można utwierdzić się w przekonaniu, że twórczość Aleksandra Minorskiego była ściśle związana z jego światopoglądem, ukształtowanym w środowiskach silnie lewicowych. Bywał w kręgu artystów tworzących w ugrupowaniu „Czapka Frygijska”, których wystawę w Instytucie Propagandy Sztuki przymusowo zamknięto w 1938 roku. Sam brał aktywny udział w protestach, na wystawie znalazło się również zdjęcie z pochodu pierwszomajowego z 1936, w którym widzimy go w jednym z pierwszych szeregów. Zdjęcie to ma jego własny, emocjonalno-wspomnieniowy komentarz z lat. 70.

Warto tu jeszcze przytoczyć fragment tekstu zamieszony na wystawie odnoszący się do tego co sam Minorski sądził o swojej twórczości w kontekście słynnej definicji „fotografii ojczystej” stworzonej przez Jana Bułhaka. „Właśnie obrazy przedmieść, ich dzieci, były dla mnie fotografią ojczystą. Czułem żal do uzdolnionych i sławnych fotografików, że marnują swe talenty dla błahych tematów”. Widać w tej wypowiedzi, że miał silne poczucie swojej wartości i przekonań dla tego co robił.

Pozostanie na pewno jednym z najbardziej rozpoznawalnym fotografem silnie zaangażowanym społecznie i mającym u podłoża swojej działalności bardzo szlachetne cele. Rodzaj odosobnienia w środowisku fotograficznym, jakie odczuwał już po drugiej wojnie światowej, chyba nie osłabił jego entuzjazmu dla budowy nowej przyszłości, czego są zdjęcia jakie wykonał fotografując odbudowującą się Warszawę. Jasne bloki nowych osiedli, szerokie przestrzenie, szczęśliwi i pogodni ludzie na pierwszym planie, to już była ta nowa rzeczywistość, ale te fotografie nie miały już takiej siły i wartości jak jak mocno zaangażowane kadry sprzed wojny.

Dlatego ta wystawa ma taką siłę, że pozwala na jego twórczość spojrzeć pod każdym kątem, również krytycznie. Dobrze to zostało ujęte we fragmencie tekstu z broszury informacyjnej: Twórczość Minorskiego, opowiadająca o wykluczonych i pomijanych, jest obecnie prawie nieznana. Wystawa w Muzeum Warszawy odkrywa zdjęcia, filmy i – a przede wszystkim stojącą za nimi postawę i przekonania. […] Ten dystans czasowy pozwala spojrzeć na jego prace na nowo, być może bez uprzedzeń, które wpływały na postrzeganie twórczości osób o komunistycznych poglądach. Wystawa to również opowieść o Warszawie, odsłaniająca rzadko oglądane oblicze miasta, w którym Minorski spędził większość życia.

Marek Grygiel

Już pod koniec trwania ekspozycji w muzeum ukazał się niezwykle interesujący i bardzo starannie przygotowany album ze wstępem kuratorki wystawy Karoliny Puchały-Rojek, będącej niewątpliwie osobą, której postać i twórczość Aleksandra Minorskiego jest najlepiej znana.

W albumie są podane źródła na jakich opiera swoje badania kuratorka, jest podanych dużo uwiarygodnionych informacji, wiele reprodukcji fotografii ze szczegółowymi podpisami. Ten obszerny i świetnie zredagowany album na pewno pozwoli utrwalić w świadomości historyków fotografii, jak i również szerokich mas jej miłośników, postać Aleksandra Minorskiego, który dopiero teraz doczekał się uznania i szerszego docenienia za rolę jaka odegrał w fotografii dotyczącej Warszawy i jej niedawnej historii.


Katalog – album: Aleksander Minorski – Fotografia to interwencja / Photography As Intervention
Redakcja / Edited by Karolina Puchała-Rojek
Muzeum Warszawy / Museum of Warsaw, 2016
ISBN: 978-83-981875-3-4


Publikacja została przygotowana przede wszystkim na podstawie zbiorów Muzeum Warszawy. Warto podkreślić, że zasadnicza część fotografii – zarówno przedwojennych, jak i powojennych – została opublikowana po raz pierwszy.

Istotnym elementem książki są eseje odnoszące się do różnych kontekstów działalności Minorskiego. O jego biografii i działalności fotograficznej pisze Karolina Puchała-Rojek. Łukasz Bertram przygotował obszerny esej poświęcony komunistom w środowiskach inteligenckich i artystycznych lat 30. Marta Rakoczy zajęła się pedagogiką społeczną okresu międzywojennego i tym, jak w jej kontekście można spojrzeć na fotografie Minorskiego. Dwa teksty dotyczą osiedli: Katarzyna Uchowicz pisze o fotografowanym przez Minorskiego osiedlu TOR na Kole, natomiast Piotr Głogowski – o powojennych warszawskich osiedlach. Historię i znaczenie pochodów pierwszomajowych komentuje Michał Przeperski. Cała książka układa się w fascynującą opowieść o mniej znanym obliczu przedwojennej i powojennej Warszawy.

Album zawiera obszerny wybór fotografii oraz teksty Łukasza Bertrama, Piotra Głogowskiego, Michała Przeperskiego, Karoliny Puchały-Rojek, Marty Rakoczy i Katarzyny Uchowicz. Został opracowany w polsko-angielskiej wersji językowej i liczy 400 stron. Redaktorką merytoryczną publikacji jest Karolina Puchała-Rojek. Szatę graficzną zaprojektowała Joanna Jopkiewicz z Grupy Projektor. Zdjęcia do druku przygotował Krzysztof Krzysztofiak. Wydanie książki dofinansowało miasto stołeczne Warszawa.
(inf. Muzeum Warszawy)

Aleksander Minorski, Młodzież z Ochotniczych Hufców Pracy podczas układania torów w Bieszczadach, 1958
Pochód pierwszomajowy z 1936 roku z udziałem Aleeksandra Minorskiego
Aleksander Minorski, fragment wystawy ze zdjęciami wykonanymi w Warszawie na nowych osiedlach w latach 60 i 70.
Oprowadzanie po wystawie, 23.08.2026
Magda Hueckel ze swoim synem bioracym udział w instalacji filmowo-zdjęciowej i Krzysztof Jurecki, 29.03.2026
Instalacja filmowo-zdjęciowa Magdy Hueckel i Tomasza Śliwińskiego, fragment

 

Zobacz też:


 



Spis treści

Copyright © 1997-2026 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2026 Zeta-Media Inc.