Krzysztof Jurecki: Brama, Puławy, 1981

Prawdziwa pasja

Są zjawiska, których niepodobna nie odnotować. W tym przypadku chodzi o wystawę i katalog Krzysztofa Jureckiego, którego wieloletniej i zaangażowanej działalności w dziedzinie fotografii nie trzeba tutaj przypominać. Jurecki, jeden z najbardziej aktywnych krytyków, historyków, kuratorów wystaw, współtworzący przez lata całe spektrum polskiej fotografii tym razem zaprezentował nam swoją bardzo osobistą i ważną wystawę. Mniej więcej ok. 2020 roku doszedł do konstatacji, że powinien wrócić do fotografii w sensie czynnym. I to, że od jakiegoś czasu prezentował swoje prace fotograficzne biorąc udział w pokazach grupowych było powszechnie wiadomym.

Wystawa, której premiera odbyła się w jego rodzinnym mieście Lubartowie, pierwsza indywidualna wystawa po latach, potem została zaprezentowana w Łodzi, gdzie od wielu lat mieszka, a później również w Krakowie, na Uniwersytecie Jagiellońskim na którym studiował. Wystawa ta stanowi coś więcej niż tylko powrót do czasów młodości i fascynacji fotografią.

Już w latach szkolnych razem z bratem zaczęli fotografować w sposób dosyć świadomy co nie było udziałem większości młodych ludzi. Z czasem przerodziło się to w prawdziwą pasję. Prowizoryczna ciemnia z czerwoną żarówką, najczęściej w chwilowo przystosowanej łazience, zdjęcia kolegów, znajomych członków rodziny, najbliższego otoczenia. Lektura magazynu Foto czy Kwartalnika Fotografia, którego tzw. prenumerata teczkowa w kiosku Ruchu była obowiązkowa. Zakup aparatu Praktica L2 w Dreźnie wspólnie z bratem Jarkiem z którym Krzysztof podzielał fotograficzne fascynacje.

Wysyłanie zdjęć do oceny przez fotograficzne autorytety takie jak np. Jan Sunderland czy udział w grupie uczniów zainteresowanych sztuką współczesną w liceum, olimpiady o sztuce, wyjazdy na wystawy do pobliskiego Lublina, wszystko miało wpływ na postawę młodego wówczas człowieka.

Podobnie jak okres studiów w Krakowie, gdzie pulsowało życie artystyczne, działały galerie jak np. Jaszczurowa Galeria Fotografii prowadzona przez Adama Rzepeckiego. Był to czas strajków studenckich, Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Krzysztof Jurecki prowadził studencką Agencję Fotograficzną na Uniwersytecie Jagiellońskim rejestrując ważniejsze wydarzenia kulturalne i społeczne jak np. strajk okupacyjny na uczelni. Po ukończeniu studiów, założeniu rodziny i przeniesieniu się do Łodzi, przestał czynne fotografować oddając się krytyce i pracy w Muzeum Sztuki.

Krzysztof Jurecki - Dokument i inscenizowanie
Lata 80. w Fotografii w pryzmacie krytyki sztuki.
Łódź 2025.
ISBN 978-83-918297-5-2


Ubiegłoroczna wystawa w Lubartowie i potem następne jej poszerzone wersje w Łodzi i Krakowie otworzyły nowy etap, a jednocześnie stały podsumowaniem działalności Krzysztofa Jureckiego jako fotografa z tego najwcześniejszego okresu. Wystawom towarzyszył starannie wydany katalog. I jak się wydaje w tej obszernej publikacji znajdziemy wiele odpowiedzi dotyczących kontekstu twórczości autora. Jest to bowiem bardzo szczera publikacja. Autor nie waha się opublikować zdjęć z początkowego, młodzieńczego okresu, kiedy jeszcze mieszkał w rodzinnym mieście. Możemy łatwo dostrzec jego zainteresowania, podobnie jak jego brata, z którym dzielił fotograficzne poszukiwania. Fotografowali okolicę, miejscowe zabytki i osobliwości, ale np. również pozostałości żydowskiego cmentarza, dokumentując siłą rzecz najbliższe okolice na swój własny autorski sposób.

Katalog ma formę chronologicznego przeglądu, tak więc wątki z życiorysu wiążą się z wydarzeniami jakie ówcześnie rozgrywały się dookoła. Tak np. w czasie studiów, Krzysztof Jurecki był mocno zaangażowany w studenckie życie kulturalne i społeczne. Serią zdjęć, która przykuwa uwagę swoją autentycznością, są na pewno fotografie jakie wykonał podczas organizowanego przez Niezależne Zrzeszenie Studentów strajku w czasach tzw. Pierwszej Solidarności.

W katalogu pojawia się nie tylko nurt osobistej narracji. To, że Jurecki jest krytykiem i takim chyba pozostanie bardziej niż fotografem, przejawia się w ciekawych uwagach na temat odczytywania dorobku innych artystów np. Zofii Rydet. Zwraca np. uwagę na to, ze archiwum cyfrowe Zofii Rydet nie jest tożsame z jej wyborami i odbitkami pokazywanymi na wystawach. Takie zjawisko, również w przypadku innych autorów pojawiać się będzie częściej. Dobrym przykładem może tutaj być dorobek słynnej Vivian Maier, której prawie całą twórczość odkryto dopiero po jej śmierci wraz z tysiącami niewywołanych negatywów.

Wracając do Albumu – katalogu jaki przygotował o swojej twórczości Krzysztof Jurecki trzeba powiedzieć, że ma on formę w pewnym sensie bardzo odważną. Łączy opowieść o życiu związanym z konkretnymi miejscami jak i przypomina ludzi, którzy mieli silny wpływ na jego artystyczne i życiowe wybory. Są to zarówno artyści jak i wykładowcy UJ, jak choćby profesor Mieczysław Porębski polecający mu czytanie Roland Barthesa czy Waltera Benjamina. Ważną osobą był także prof. Piotr Krakowski, którego znakomity zbiór esejów o sztuce współczesnej z 1981 roku, aczkolwiek w bardzo siermiężnym wydaniu w Państwowym Wydawnictwie Naukowym, był podstawową lekturą studentów Historii Sztuki w odniesieniu do najnowszych zjawisk artystycznych takich jak happening, performance pop art itd.

figcaption>

Obszerny katalog zawiera też bardzo ciekawą część. Są to listy jakie do autora pisali fotografowie już wtedy gdy zajmował się bardziej krytyką niż własną twórczością fotograficzną.

Są to całostronicowe zeskanowane teksty, pisane ręcznie lub na maszynie od takich osób jak m.in Janusz Bąkowski, Jacek Kryszkowski, Zdzisław Jurkiewicz, Mariusz Hermanowicz, Jerzy Lewczyński, Zofia Rydet, Stefan Wojnecki, Natalia LL, Jerzy Olek, Andrzej Jerzy Lech, Zbigniew Libera, Andrzej Strumiłło.

Dotyczą one różnych spraw, głównie opartych o ich twórczość, ale stanowią niezwykłe świadectwo epoki. Jak to dobrze, że przetrwały bo teraźniejsze korespondowanie za pomocą maili i SMSów, prawdopodobnie nie przetrwa, co zapewne utrudni badania przyszłym historykom sztuki.

List Zofii Rydet, 1987
List Zofii Rydet, 1988
List Janusza Bąkowskiego, 1987
List Mariusza Hermanowicza, 1990
List Jacka Kryszkowskiego, 1987
List Jerzego Lewczyńskiego, 1987
List Mikołaja Smoczyńskiego, 1988
List Andrzeja Strumiłło, 1986
List Tomasza Sikorskiego, 1988
List Zbigniewa Tomaszczuka, 1989
Spotkanie autorskie z Krzysztofem Jureckim, Galeria Fotopol, 23.10.2026

23 października w Galerii Fotopol w Warszawie odbyło się spotkanie autorskie z Krzysztofem Jureckim. Jak zapowiedzieli prowadzący galerię Kamila Bodnar i Łukasz Gorczyca, spotkanie to inauguruje regularną serię takich wydarzeń w galerii. Zapraszany kolejny gość galerii będzie mówił o swej twórczości w kontekście wystawy lub wydanych publikacji.

Krzysztof Jurecki podkreślał w czasie rozmowy, że jego działalność na polu pisania o fotografii, czym przecież zajmował się cały czas zawodowego życia, ustąpi teraz miejsca własnej twórczości fotograficznej do której wraca niejako po latach. „Nie będę oceniał swych prac, byłoby to niestosowne. Wkroczyłbym na śliską drogę łączenia kompetencji krytyka, historyka i jednocześnie artysty. Bardzo łatwo się w tym zatracić i dopominać się o wielkość tych fotografii, co można wskazać przynajmniej w przypadku kilku znanych artystów w Polsce” jak pisze w rozdziale w katalogu poświęconym źródłom, inspiracjom i statusowi swojej fotografii.

W końcowych rozważaniach na temat interpretacji swojej twórczości podkreśla wagę oryginalnych kopii. „(… w historii fotografii istotne są tylko odbitki oryginalne. Im później powstają kolejne kopie z negatywów, tym bardziej oddalamy się od jej ontologicznej istoty i de facto jej wartości. Vintage prints zaświadczają czy dany fotograf miał świadomość i jak materializował swoje przemyślenia w konkretnym czasie historycznym. Czy panował nad kadrem, na jakim papierze odbijał swe zdjęcia, czy dobrze je utrwalił?. Dziś w dobie cyfryzacji dużo łatwiej stworzyć „dobrą fotografię”, czytaj: wydruk. Zrobi to każdy przyzwoity laborant.”

Taki pogląd wydaje się jednakże dyskusyjny. Podczas rozmowy w Galerii Fotopol ktoś powiedział, że nieznośne jest do zaakceptowania w tym kontekście słowo najczęściej używane w języku polskim „odbitka”. Może i słusznie, bo czymże są cyfrowe wydruki fotografii wspomnianej już tutaj, sławnej na cały świat Vivian Maier, która przecież za życia nie decydowała w żadnej mierze o ich wyglądzie. A wystawy jej prac obiegły cały niemal świat zachwycając wszystkich w równym stopniu, przynosząc jej absolutne uznanie i miejsce wśród największych twórców fotografii w historii tej dziedziny.

Krzysztof Jurecki i Łukasz Gorczyca podczas spotkania w Galerii Fotopol, 23.10.2026
Krzysztof Jurecki, Kamila Bondar, Łukasz Gorczyca podczas spotkania w Galerii Fotopol, 23.10.2026

Tak więc wydany przez Krzysztofa Jureckiego bardzo osobisty i prywatny album zawierający szczery opis jego rozwoju świadomości fotograficznej wydaje się ważnym głosem w ogólnej dyskusji na recepcją sztuki fotograficznej. Wnioski nasuwają się same: post analogowa rzeczywistość otwiera wiele szerokich możliwości interpretacyjnych powstawania i utrwalania obrazu. Teraz już nic nie będzie tak jak było dawniej, a tempo zmian technologicznych ułatwi dostęp i upowszechni możliwość rejestracji obrazu oraz dowolnych jego przetworzeń. Ale to kwestia przyszłości. Na razie pozostaje nam obcowanie z fotografią w rozumieniu takim w jakim umocowała się ona w naszej pamięci. Najlepiej w oryginalnej, wykonanej przez samego artystę kopii. I o takiej fotografii jest opowieść Krzysztofa Jureckiego.

Tym bardziej będziemy ciekawi jego dalszej twórczości. Tylko czy na pewno uda mu się odciąć od wiedzy i świadomości nabytej przez lata kiedy pracował jako aktywny krytyk, kurator wystaw, historyk, wykładowca, edukator i organizator ważnych wydarzeń fotograficznych? Przekonamy się pewnie za jakiś czas…

Marek Grygiel




Krzysztof Jurecki
Koło życia i śmierci
Lubartów z lat 80. XX wieku
Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Mickiewicza w Lubartowie
ul. Lubelska 36, 21-100 Lubartów
wernisaż i spotkanie z autorem 2.10.2025

Krzysztof Jurecki
Dokument i inscenizowanie.
Lata 80. w fotografii w pryzmacie krytyki sztuki
Galeria Bałucka
Stary Rynek 2, 91-438 Łódź
19.12.2025 – 1.02.2026

Krzysztof Jurecki
Mój Kraków z lat 80. XX wieku. Blaski i cienie.
Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Maius
ul. Jagiellońska 15, 31-010 Kraków

 

Zobacz też:

 



Spis treści

Copyright © 1997-2026 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2026 Zeta-Media Inc.