1. Miesiąc Fotografii w Krakowie, październik/listopad 2002
Organizator: Fundacja Rozwoju Sztuk Wizualnych

Wystawy:   NOBUYOSHI ARAKI - Galeria Starmach (Otwarcie festiwalu); ZBIGNIEW RESZKA - Galeria OKO-Klub; GRAŻYNA KUBICA-HELLER - Muzeum Etnograficzne; ZYGMUNT RYTKA - Muzeum Historii Fotografii; FRED GIJBELS - Galeria Olympia; WYSTAWA ZBIOROWA - Śródmiejski Ośrodek Kultury; BARBARA MAROŃ - Galeria Potocka; ADAM BUJAK - Empik Megastore; ALEKSANDER ANTE - Krakowskie Centrum Kinowe ARS; LESZEK MĄDZIK - Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha; WIESŁAW MAJKA - Muzeum Historyczne Miasta Krakowa; BERT HOUBRECHTS, JEF JACOBS & KURT DE WIT - Galeria Sito; JAROSŁAW BARANIK - Alchemia; COMMON SOURCES - Galeria Pryzmat; ANDRZEJ PILICHOWSKI-RAGNO - Pauza; AGNIESZKA KUCIA, EWA GOŁOGÓRSKA-KUCIA - Galeria Kanonicza 1; FOTOGRAFOWIE AGENCJI MÉTIS - Instytut Francuski w Krakowie; KAZIMIERZ FLAGA - Galeria Gil; JAN ZYCH - Galeria Gil; KRZYSZTOF ZIELIŃSKI - Galeria Zderzak; ETA ZARĘBA - Dym Cafe Bar; HIROO KIKAI - Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha; ALBERT ROSIŃSKI - Galeria Kanonicza / Kawiarnia Inkwizytor; FOTOGRAFIA - NOWE MEDIA ZPAP - Galeria Centrum NCK; PIOTR KORZENIOWSKI - Galeria Artemis; ANDRZEJ STEFANIUK - Śródmiejski Ośrodek Kultury; JAN BERDAK - Foto-Galeria NCK; ANITA ANDRZEJEWSKA - Galeria Olympia; ANDRZEJ PILICHOWSKI-RAGNO - Galeria Labirynt O2; IZABELLA PAJONK "DEGARDO" - Galeria Hotelu Eden Labirynt O2; FOTOGRAFIA - NOWE MEDIA ZPAP - Galeria Sukiennice; TWARZ I CIAŁO - Galeria Fototerminal; BOŻENA BURZYM-CHAWIŃSKA - Galeria B&W; FOTOGRAFIA - Nowe Media ZPAP - Otwarta Pracownia; MAREK GARDULSKI - Galeria ZPAF; BARTEK ROGALEWICZ - Strefa 22; GRUPA 7 - Klub Kazimierz; PIOTR SIKORA - Alchemia; MARIAN CURZYDŁO - Galeria Sukiennice; wyTWARZanie odTWARZanie przeTWARZanie - Galeria Pryzmat; DOMINIK PABIS - Dym Cafe Bar; TOMEK SIKORA - Pauza; ANDRZEJ WIERZCHOWSKI - Śródmiejski Ośrodek Kultury; JAN TARASIN - Galeria Starmach; ŁUKASZ SKĄPSKI - Galeria Zderzak; ADAM ŁODZIŃSKI - galeria B&W; ALEKSANDER MITKA - Galeria Plakatu; ERWIN SCHENKELBACH - Galeria "Hamartef" - Klezmer Hois; FOTOGRAFIA ARCHITEKTURY - ARCHITEKTURA W FOTOGRAFII - Galeria Architektury SARP/o Kraków; GRUPA FOTOGRAFIKÓW "KONTRAZ" - Rynek Główny, przy kościele św. Wojciecha; LESZEK DZIEDZIC - Klub pod Jaszczurami; MARTA DESKUR - Galeria Potocka; SEKCJA FOTOGRAFIA NOWE MEDIA ZPAP - Centrum Kultury Żydowskiej

 

 

Miesiąc Fotografii w Krakowie - spóźniona relacja

Wojciech Wilczyk

 


Miesiąc Fotografii w Krakowie, wystawa fotografii Nabuyoshi Araki w Galerii Starmach

 

MIESIĄC FOTOGRAFII w Krakowie skończył się już 2 tygodnie temu, a ja wciąż zwlekałem z rozpoczęciem pisania tekstu omawiającego tę imprezę dla Foto-Tapety. Owszem, muszę się tutaj przyznać, że popełniłem w tym czasie dwie relacje dla “papierowych pism”, ale swoją uwagę skupiłem w nich wyłącznie na trzech wystawach, zresztą moim zdaniem jedynych, na prawdę godnych szerszego omówienia wydarzeniach festiwalu. Szkopuł polega jednak na tym, że ekspozycje owe, a mam tu na myśli prezentacje fotografii Nobuyoshi Arakiego w Starmach Gallery, kontynuację cyklu “Persona” Hiroo Kikai pokazana w Mandze, oraz również “dalszy ciąg” realizowanego przez Krzysztofa Zielińskiego projektu pt. “Hometown” eksponowanego w Galerii Zderzak i tak pewnie by się odbyły, niekoniecznie akurat w ramach krakowskiej imprezy. Oczywiście, biorąc pod uwagę niewątpliwy rozmach “Miesiąca Fotografii”, podczas którego miało miejsce aż 46 wernisaży, nie ma się co czepiać, jednak też nie ma co za bardzo oszukiwać czytelników tej relacji, że było to wydarzenia utrzymane na równorzędnym poziomie.

No więc, wyraźna “zwłoka” wspomniana na wstępie mojego artykułu, spowodowana była w znacznej mierze pewnego rodzaju rozczarowaniem, a także poczuciem niedosytu. Mimo że, organizatorom festiwalu, a konkretnie “Fundacji na Rzecz Rozwoju Sztuk Wizualnych” udało się doprowadzić na przełomie października i listopada do otwarcia kilkudziesięciu wystaw, prezentowane w ich trakcie prace niestety prezentowały zazwyczaj “poziom na pewno wyższy od dzielnicowego domu kultury, jednak nie przekraczającym wprawek studentów wydziału fotografii ASP” (dokładnie takim sformułowaniem posłużyłem się w relacji pisanej dla Gazety Antykwarycznej). Z pewnością, sytuacja taka spowodowana była nie tylko preferencjami estetycznymi osób odpowiedzialnych za dobór ekspozycji, ale także “obiektywnymi trudnościami” startującej co dopiero imprezy, wśród których na pierwszym miejscu wymienić by należało oczywiście, najzwyklejsze ograniczenia finansowe. Dlatego też zapewne tak dużo pokazano wystaw autorów z Krakowa (co w kuluarach festiwalu nazwano złośliwe “pospolitym ruszeniem fotografów krakowskich”).

Ale z drugiej strony, chyba jest coś na rzeczy z tymi lokalnymi “preferencjami estetycznymi”, jeżeli przypomnimy sobie obie edycje festiwalu organizowanego niegdyś przez fundację Zbigniewa Turleja (rok 1997 i 1998), oraz nie tak dawną “Dekadę Fotografii Krakowskiej” (za której realizacją stało Muzeum Historii Fotografii). W obu przywołanych przykładach, a także podczas omawianej imprezy dominował nurt, który umownie można by nazwać “fotografią artystyczną”. I jakby w ramach swoistej kontynuacji, na wystawach odbywających się w ramach krakowskiego festiwalu zupełnie marginesowo potraktowane zostały takie gatunki jak fotoreportaż, “czysta fotografia”, dokument, czy wreszcie działania o bardziej konceptualnym charakterze (czego akurat specjalnie nie żałuję). W niektórych przypadkach wspomniany zdanie wcześniej termin “fotografia artystyczna” należałoby też raczej zamienić na “fotografia dyletancka”, czego sugestywną ilustracją mogły być ekspozycje prac Leszka Mądzika (“Fotografie” - Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Mahgha), Mariana Curzydły (2’15” – Galeria Sukiennice), Dominika Pabisa (“Przestrzeń prywatna” – Dym Cafe Bar), czy też dokonania kilku uczestników aż 4 wystaw prezentujących owoce poszukiwań “Sekcji Fotografii – Nowe Media ZPAP”.

Chociaż występowanie w postaci “grupy artystycznej”, w jakimś sensie skłaniać powinno do rozpatrywania dokonań jej uczestników właśnie w kontekście grupowym, to w przypadku “Nowych Mediów” (aż ciśnie się tu na usta pytanie, dlaczego wciąż dla rodzimych “artystów-plastyków” fotografia pozostaje “nowym medium”?), każdego z uczestników należy rozpatrywać osobno. I tak, realizowane od dobrych paru lat przez Grzegorza Banaszkiewicza “tautologiczne” w swym charakterze fotografie kanalizacyjnych płyt, ciągle robią spore wrażenie, podobnie jak zaprezentowany w Galerii Sukiennice cykl bram i tabliczek wizytowych. Kontynuowane również od paru lat, abstrakcyjne poszukiwania Jana Bujnowskiego są nadal interesujące (najbardziej jednak lubię jego wcześniejszy cykl, na który składały się zdjęcia altan i domków w ogródkach działkowych), chociaż w przypadku zdjęć kabli wysokiego napięcia krzyżujących się na tle nieba, aż prosiłoby się zastosować film o niższej czułości (wołany bardziej kontrastowo), oraz nieco przymknąć przysłonę obiektywu.

Wspominam o tych technicznych uwarunkowaniach, nie bez przyczyny, bowiem prace innych uczestników “Nowych Mediów” akurat pod tym względem wypadają rażąco źle. Co z tego, że mogliśmy oglądać sporych rozmiarów kolorowe odbitki Piotra Schneidera, Ety Zaręby lub Jana Krescentego Głazika, skoro były one nienajlepiej naświetlone, nieostre i mdłe. Wykonywanie powiększeń z małoobrazkowego filmu ma swoje limity wielkości, co trzeba przecież chyba wziąć pod uwagę, jeżeli wybiera się do realizacji określonego projektu taką właśnie kamerę. Poza tym, niezależnie od formatu używanego negatywu, wskazane jest też chyba jakieś panowanie nad głębią ostrości (niestety, dla sporej części artystów-plastyków skupionych w Nowych Mediach jest to nadal terra incognita).

 


Galeria Starmach, wystawa fotografii Nabuyoshi Araki. Fot. Grażyna Makara/GW

 










Wystawa fotografii Nabuyoshi Araki w Galerii Starmach w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie

 

Niejako więc paradoksalnie, najbardziej ciekawymi wydarzeniami Miesiąca Fotografii w Krakowie były (wspomniane przez mnie już wcześniej) wystawy, które - biorąc pod uwagę charakter prezentowanych na nich prac - pozostawały trochę z boku “głównego nurtu” tej imprezy. Z pewnością, zaprezentowane w Starmach Gallery zdjęcia japońskiego fotografa Nobuyoshi Arakiego uznać można było za prezentację numer jeden krakowskiego festiwalu. Araki jest nie tylko gwiazdą światowego formatu (w swoim rodzinnym kraju jest podobno równie popularny jak muzycy pop), ale także świetnym, pozbawionym kompleksów fotografem, który ze swobodą porusza się w obszarach tradycyjnych “tematów tabu”. Oglądając np. jego akty skrępowanych sznurami kobiet (nie jest to bynajmniej wycieczka w stronę teatrzyku S/M, lecz nawiązanie do tradycyjnej japońskiej sztuki kinbaku), łatwo było naocznie zrozumieć jak daleka droga jeszcze czeka Zbigniewa Reszkę, który zaledwie kilkanaście metrów dalej w Galerii-OKO, prezentował także zdjęcia nagich pań, lecz mocno preparowane i zupełnie niepotrzebnie stylizowane na “stare fotografie”

 


Galeria OKO w Krakowie, wystawa fotografii Zbigniewa Reszki. Fot. Grażyna Makara/GW

 

Druga już w ciągu kilku lat wystawa Arakiego w Krakowie doszła do skutku dzięki pasji Andrzeja Starmacha oraz jego dobrym kontaktom z kolońską Galerią Jablonka, która sprzedaje w Niemczech prace japońskiego fotografa. Trzeba też tutaj dodać, że planowana była ona od dawna i na pewno doszła by do skutku, gdyby “Miesiąc Fotografii” pozostał jedynie w sferze niezrealizowanych planów i projektów. Podobnie rzecz się przedstawia z drugim fotografem z “kraju kwitnącej wiśni”, który wziął udział w krakowskim festiwalu, a mam tu na myśli Hiroo Kikai oraz zaprezentowany w Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha cykl jego zdjęć pt. “Persona”. Już od kilkunastu lat Kikai konsekwentnie fotografuje pielgrzymów odwiedzających shinoistyczną świątynię, zlokalizowaną w tokijskiej dzielnicy Asakusa. W przypadku jego zdjęć, z powodzeniem można by też posłużyć się określeniem - “zapis socjologiczny”, gdyby “wypożyczyć” na chwilę tytuł, zarezerwowany znacznie wcześniej dla projektu nie żyjącej już Zofii Rydet.

Fotografie Hiroo Kikai, to czarno-białe, kwadratowe (artysta używa Hasselblada 500 C/M, którego zresztą dostał w prezencie od swojego profesora filozofii…) i bezpretensjonalne portrety, zaś stałym tłem jest dla nich po prostu ściana świątyni. Podczas drugiej już prezentacji tego cyklu w Krakowie (jego “pierwszą część” można było oglądać także w Mandze w 1999 roku) widać, że nadal wybiera on swych modeli spośród ludzi żyjących raczej na tzw. “obrzeżach społeczeństwa”, co w jaskrawy, a czasem nawet drastyczny sposób, odbiega od wizerunków Japonii oraz Japończyków przekazywanych i kreowanych przez elektroniczne media. Realizując swój projekt w Asakusa, Kikai stosuje jak najprostsze metody fotograficznej rejestracji, które w żaden sposób nie są w stanie zasłonić samego tematu cyklu.

 







Prace Hiroo Kikai z cyklu "Persona", zaprezentowane w Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie

 

Z podobnym podejściem, choć zastosowanym w zupełnie innym przedsięwzięciu, można się było spotkać na wystawie fotografii Krzysztofa Zielińskiego, zaprezentowanych w Galerii Zderzak. Realizowany przez niego od zimy 2000 roku cykl pt. “Hometown”, którego tematem jest rodzinne miasto artysty – Wąbrzeźno, ma również charakter dokumentalnego zapisu. Zieliński konsekwentnie wybiera, wydawałoby się – “banalnie” wyglądające ulice, skrzyżowania, zaułki, place i peryferia prowincjonalnego miasteczka na północy Polski, które jednak na jego zdjęciach prezentują się w sposób daleki od banału. Myślę, że istotnym sprzymierzeńcem artysty przy realizacji tego projektu jest też czas… Jeżeli tylko, przynajmniej przez kilka najbliższych lat, Krzysztof Zieliński będzie kontynuował fotografowanie Wąbrzeźna, każda obszerniejsza prezentacja tego cyklu odsłoni, nie dostrzegany na co dzień rejestr zmian, który ocalić dla naszych oczu jest w stanie, jedynie rejestracja o dokumentalnym charakterze.

 






Krzysztof Zieliński, prace z cyklu "Hometown". Miesiąc Fotografii w Krakowie, wystawa w Galerii Zderzak

 

Zaprezentowany w Zderzaku (także już w drugiej odsłonie) projekt Zielińskiego jest jednym z nielicznych, tak konsekwentnie dokumentalnych zapisów, jakie są, lub były realizowane w Polsce. Zresztą, nie ma co ukrywać, że zainteresowanie tego rodzaju fotografią nie jest w naszym kraju zbyt duże. Wykonany w latach 1998-1999 cykl Wojciecha Prażmowskliego pt. “Biało-Czerwono-Czarna”, w którym zarejestrowane zostało m.in. oblicze polskiej prowincji z “końca wieku” (jego zwieńczeniem oprócz obszernej wystawy, była także publikacja książki z ponad 200 zdjęciami), jakoś nie doczekał się zbyt wielkiej liczby omówień, czy komentarzy, na jakie w pełni zasługiwał. Mimo wszystko, jestem jednak przekonany, że… wraz z “upływem czasu” właśnie, taki rodzaj zapisu (najbliższy zresztą istocie fotograficznego medium), okaże się nie tylko dla mnie znacznie bardziej ważny, niż te wszystkie “artystyczne kreacje i preparacje”, tak licznie prezentowane podczas “Miesiąca Fotografii w Krakowie”, na przełomie października i listopada 2002 roku.

Wojciech Wilczyk
16.XII.02

 

P.S.:

Wg. informacji uzyskanej (już po napisaniu tego artykułu) od Aleksandra Matczewskiego - Prezesa Fundacji na Rzecz Rozwoju Sztuk Wizualnych, wystawy: Nobuyoshi Arakiego w Starmach Gallery, "Persona" Hiroo Kikai w Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha oraz "Hometown" Krzysztofa Zielińskiego w Galerii Zderzak zostały specjalnie przygotowane z okazji Miesiąca Fotografii w Krakowie, a nie jak błędnie sugerowałem, że były to wydarzenia przygotowywane niezależnie od krakowskiego festiwalu.

WW
4.I.03

 

 

Zobacz też:

 

 

 

 

Wydawnictwa:

Tokyo Lucky Hole
Nobuyoshi Araki
Paperback - 704 pages (25 April, 1997)
Benedikt Taschen Verlag; ISBN: 3822881899

Nobuyoshi Araki - Shino
Nobuyoshi Araki
Hardcover - 96 pages (1 July, 2002)
Graphic-Sha; ISBN: 4766111931

Yoshiki Hishinuma by Nobuyoshi Araki: 100 Flowers, 100 Butterflies
Araki Nobuyoshi, Nobuyoshi Araki (Photographer
Paperback - 116 pages (1 March, 2001)
Kodansha Europe; ISBN: 4770026854

Two of Japan's hottest trendsetters - fashion designer Hishinuma and photographer Araki - show off their talents with the help of 100 girls, whose charisma and vitality convey the energy and tastes of modern, young Tokyo women. Hishinuma's spring/summer 2001 Paris collection is featured.

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

06 - 12 - 03