Żydowski Instytut Historyczny
Warszawa, ul.Tłomackie 3/5
3 lutego do 24 marca 2003

 

 

Tadeusz Rolke - "Tu byliśmy" (Chasydzi)

 


Opatów, dom przy rynku. Fot. Tadeusz Rolke. Wystawa p.t. "Tu byliśmy" w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, luty-marzec 2003

 

Od bardzo dawna interesowałem się historią Żydów.
Będąc fotografem odczuwałem, że muszę się w tej sprawie wypowiedzieć.
W 1990 roku wracając ze Lwowa musiałem spędzić kilka godzin w Przemyślu.
Poszedłem do księgarni i kupiłem "Opowieści chasydów" Martina Bubera.
Ta pouczająca książka spowodowała, że trzy lata później znalazłem się w miasteczku Bełz, gdzie wykonałem pierwsze fotografie. Niedługo potem mój przyjaciel Jerzy Budziszewski (Joshua Ben Or)
artysta zamieszkały w Nowym Jorku utwierdził mnie o konieczności fotografowania miejsc związanych z historią chasydów.
Szukam więc tych miejsc, wybieram kadry z tej rzeczywistości, omijam atrybuty współczesne takie jak anteny telewizyjne, krzyczące reklamy, wszędzie parkujące samochody.
Tych fotografii będzie więcej...

Tadeusz Rolke

 


Łęczna, fragment ściany domu przy rynku. Fot. Tadeusz Rolke. Wystawa p.t. "Tu byliśmy" w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, luty-marzec 2003

 

WYSTAWA fotograficzna Tadeusza Rolke jest próbą symbolicznej rekonstrukcji tajemniczego, fascynującego swą duchowością i filozofią świata chasydów. Jak wiadomo terenem ich działalności były ziemie przedrozbiorowej Rzeczpospolitej.

Twórcą tego ruchu religijno-społecznego był rabbi Izrael ben Eliezer (Baal Szem Tow) który sformułował fundamentalne zasady teologiczne chasydyzmu. Rozwijany później przez innych uczonych w piśmie, m.in. magida Dow Bera z Międzyrzecza na Wołyniu ,od 1772 roku chasydyzm stał się ruchem o znaczeniu społecznym i ideologicznym, który odznaczał się przede wszystkim akceptacją świata i własnej historii jako najwłaściwszym przejawem religijności stawianym nawet ponad wszelkie rozważania teologiczne i modlitwy. Chasydów cechowała ogromna radość życia i akceptacja otaczającego świata. Rozwinął się na przełomie XVIII i XIX wieku, ogarnął swym zasięgiem głównie ziemie Królestwa Polskiego, Galicji, Podola, Wołynia, Zakarpacia i środkowo-zachodniej Ukrainy. Jako trwały element społeczno-obyczajowy dotrwał do II wojny światowej, kiedy to w wyniku Holocaustu został praktycznie unicestwiony. Przetrwał w rozproszeniu, głównie w Izraelu i w USA. Wyznawcy i kontynuatorzy chasydyzmu mają do dzisiaj swoje święte, obrosłe tradycją miejsca związane z kultem cadyków, odbywają religijne pielgrzymki (Leżajsk, Bobowa pod Tarnowem, Góra Kalwaria czy Bełz, Międzyboże, Bracław i inne miejsca na Zachodniej Ukrainie).

 

Lublin, brama przy ul. Jezuickiej (z lewej) i podwórko przy ul. Grodzkiej (z prawej). Fot. Tadeusz Rolke.
Wystawa p.t. "Tu byliśmy" w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, luty-marzec 2003

 

Prace Tadeusza Rolke to fotografie współczesne, wykonane w miejscach z którymi chasydzi utożsamiają swoją historię, w których żyli i mieszkali. Nie zawsze są to miejsca kultu o znaczeniu historycznie istotnym jak np. grób Baal Szem Tova na Ukrainie.

Na zdjęciach utrwalone są małe miejscowości, z dala od głównych szlaków, leżące nieco na uboczu dzisiejszej cywilizacji, bardzo charakterystyczne dla obrazu, jaki utrwalił się w zbiorowej wyobraźni dotyczącej świata chasydów. Tadeusz Rolke w swoich fotografiach podjął interesującą próbę oddania klimatu i nastroju, który mógł być udziałem tej społeczności. Stąd dbałość o to, by fotografowane obiekty: domy, zaułki, podwórka, fragmenty tzw. małej architektury czy nawet elementy krajobrazu - zawierały w sobie coś więcej niż tylko wyimaginowaną warstwę materialnej rzeczywistości.

Dopiero w trakcie oglądania tych zdjęć zostaje uruchomiona nasza wyobraźnia, uruchomione są zapisane gdzieś z lektur Izaaka B. Singera, Juliana Stryjkowskiego czy innych pisarzy sceny i skojarzenia bez trudu przybliżające nas do tego tajemniczego i bogatego ale właściwie nieistniejącego już w rzeczywistości świata.

Małe miasteczka, typowe żydowskie „sztetł”, takie jak Kock, Międzyrzec Podlaski, Rymanów, Kozienice, Przysucha, fragmenty peryferyjnej zabudowy większych skupisk (np. Lublin), miejsca fizycznie niejako związane z obecnością chasydów to podstawowe odniesienia do historii chasydów. Tadeusz Rolke kontynuuje w specyficzny sposób dokumentalny zapis tego, co na swoich zdjęciach zdołał jeszcze tuż przed wybuchem II wojny światowej zapisać inny fotograf, nieżyjący już Roman Vishniak. Z tym, że na fotografiach Tadeusza Rolke nie ma już żywych ludzi, jest tylko bardzo delikatna próba zapisania pewnego klimatu, którego symbolicznego istnienia nikt wcześniej nie przeczuwał, a który wraz z nieubłaganie upływającym czasem będzie się oddalał i znikał.

Marek Grygiel

 


Góra Kalwaria, dom modlitwy. Fot. Tadeusz Rolke. Wystawa p.t. "Tu byliśmy" w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, luty-marzec 2003

 

 


Nowy Dwór Mazowiecki. Fot. Tadeusz Rolke. Wystawa p.t. "Tu byliśmy" w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, luty-marzec 2003

 

 


Fot. Tadeusz Rolke. Wystawa p.t. "Tu byliśmy" w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, luty-marzec 2003

 

WŚRÓD całej sekwencji wystaw czasowych prezentowanych w tej sali w ostatnich latach, ta wpisuje się w sprawy szczególnie bliskie misji kulturowej i moralnej naszego Instytutu: PRZYPOMINAĆ!

Przypominać, że Żydzi tu byli, stanowili część polskiego krajobrazu, i sprzyjać refleksji historycznej, moralnej nad wielowarstwowym i wciąż jeszcze bardzo różnie interpretowanym problemem – dlaczego z Polski znikli. Pan Tadeusz Rolke swym mistrzostwem artystycznym, siłą oddziaływania swej sztuki fotografii – sprzyja tej refleksji, i co mnie, historykowi, jest szczególnie bliskie – także DOKUMENTUJE.

Jeżeli człowiek sobie uprzytomni, ze mamy tu do czynienia z budowlami, które stały się ruinami nie na skutek erozji naniesionej przez stulecia bo jeszcze dwa pokolenia wstecz tętniły życiem – modlono się w nich, uczono, mieszkano - i nie zostały też zrujnowane przez działania wojenne czy kataklizmy przyrody, lecz znalazły się w takim stanie na skutek mordu, mordu na całej populacji - refleksja ta nabiera szczególnego wymiaru.

Siła sprawcza tego zniszczenia odnosi się do czasu stosunkowo niedawnego, do tego stopnia niedawnego, że jeszcze żyją ostatni żywi świadkowie tych wydarzeń, ale jest ich coraz mniej i większość Polaków już dziś jest tu zdana na historyczny opis, na zachowany dokument, na obraz wreszcie – po to by im uprzytomnić, że „TU BYLIŚMY”. To jakby scenografia dramatu historycznego, ale nie z dziedziny fikcji literackiej, lecz takiego, który się na tych ziemiach rzeczywiście 60 lat temu rozegrał.

Zaklęta w kamieniu pokazanym na tych fotografiach jest obecność wymordowanej populacji. Są to martwi świadkowie istnienia narodu, którego współobecność jeszcze 65 lat temu była oczywista. Sztuka p. Rolke, która ożywia te kamienie – ocala populację Żydów polskich od zapomnienia. Co za tym idzie – rekonstytuuje w jakimś sensie prawdziwy obraz historii Polski. Za możliwość obcowania z tą sztuką jesteśmy mu wdzięczni.

Prof. Feliks Tych, dyrektor ŻIH
przemówienie podczas otwarcia wystawy, 31 stycznia 2003 r.

 


Przysucha. Fot. Tadeusz Rolke. Wystawa p.t. "Tu byliśmy" w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, luty-marzec 2003

 

 


Fot. Tadeusz Rolke. Wystawa p.t. "Tu byliśmy" w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, luty-marzec 2003

 

 

Poprzednio w fotoTAPECIE m.in.:

 

 

 


Tadeusz Rolke podczas przygotowań do swej wystawy p.t. "Tu byliśmy", Żydowski Instytut Historyczny, Warszawa. Fot. M. Grygiel

 

 

Tu byliśmy. Wystawa fotografii

Ruszył w drogę z aparatem fotograficznym i kartką papieru. Na niej lista kilkudziesięciu nazwisk i nazw miasteczek (polskich i ukraińskich) wynotowanych z książki Martina Bubera "Opowieści chasydów". Na przykład: Jakub Icchak z Lublina, Jehuda Cwi z Rozdołu, Icchak Ajzyk z Żydaczowa, Abraham Jehoszua Heszel z Opatowa. Żydowskich mieszkańców dawno nie ma. Pozostały popadające w ruinę domy modlitwy, synagogi, cmentarze. I przedwojenne domy: może mieszkali w nich Żydzi, może bywali tylko albo przechodzili obok w drodze na targ?

Na fotografiach Tadeusza Rolke nie ma współczesnych mieszkańców. Są poza kadrem. Na przykład kobieta w Lipsku spytana o drogę do synagogi bezradnie rozłożyła ręce: "A co to jest synagoga?". Inni zapraszali fotografa do mieszkania i opowiadali: "Tu, na tej ulicy, mieszkali Żydzi".

Tadeusz Rolke omijał ulice, na których wiszą reklamy coca-coli i stoją samochody: - Postanowiłem fotografować dawne żydowskie miasteczka bez jakichkolwiek rekwizytów współczesnej cywilizacji.

Wystawę fotografii Tadeusza Rolke "Byliśmy tu" można oglądać w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie od 3 lutego do 24 marca

Jolanta Steciuk
"Duży Format" - magazyn Gazety Wyborczej
30.I.2003

 




Wśród gości wernisażu w Żydowskim Instytucie Historycznym - Robert Stiller, prozaik i tłumacz. Fot. Adam Mazur.




Wernisaż wystawy w Żydowskim Instytucie Historycznym, 31.I.2003 r. Autor, Tadeusz Rolke, z prawej, w towarzystwie Andy Rottenberg i Lecha Majewskiego. Fot. Adam Mazur.

 

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

05 - 02 - 03