35-lecie festiwalu fotografii w Arles (Francja)

Spotkania Martina Parra

Korespondencja własna: Katarzyna Bogacz
Zdjecia: Jocelyn Monnier


Spotkania w Arles 2004. Fot. Jocelyn Monnier

RECONTRES D'ARLES 2004, Francja
Festiwal: 8-11 lipca 2004
Wystawy: 8 lipca - 19 września 2004.

TEGOROCZNE Spotkania Fotograficzne w Arles były jak zwykle upalne i urozmaicone. Znalazło się miejsce zarówno dla Paryża w kolorach lat pięćdziesiątych Japończyka Ihei Kimury jak i amatorskiej piłki nożnej w Prowansji autorstwa Hansa van der Meera. Dayanita Singh pokazała serię portretów rodzin burżuazyjnych z New Delhi, a Kimiko Yoshida autoportrety w sukni ślubnej. Tragiczne archiwa z łódzkiego getta Henryka Rossa sąsiadowały z imponującą ścianą zdjęć goryli Jamesa Mollisona. Martin Parr zaprezentował swą kolekcję kiczowatych talerzy i zegarków z podobizną Saddama Husseina, a z Polski przyjechał Paweł Żak z “Bliskim znajomym”.

Będąc jednym z najważniejszych światowych festiwali fotograficznych, Spotkania w Arles przyciągnęły na początku lipca (już po raz trzydziesty piąty) tłumy chętnych do obejrzenia dziesiątek wystaw i uczestniczenia w stażach, konferencjach, dyskusjach czy projekcjach. Ze względu na wysokie zagęszczenie niewielkiej powierzchni Arles ludźmi zawodowo związanymi z fotografią (artystami, przedstawicielami prasy, wydawnictw lub agencji reklamowych), festiwal obfitował w fotografów amatorów, pragnących pokazać swe zdjęcia.

 

Kurator Parr
Brytyjski fotograf odpowiadał za zorganizowanie dwudziestu pięciu spośród czterdziestu sześciu wystaw na najstarszym francuskim festiwalu fotografii. Parr należy do grona fotografów bardzo cenionych na arenie międzynarodowej. Dokonał przewrotu w konwencjach fotografii dokumentalnej, wprowadzając intensywne kolory i “zwykłych ludzi” jako bohaterów zdjęć. Cechuje go niezwykłe wyczucie nastroju i humor.

Arles jest miastem dobrze Parrowi znanym – to tu, wystawą w 1986 roku, rozpoczęła się jego światowa kariera. Wśród zdjęć, które zdecydował się pokazać podczas tegorocznych Spotkań, wyróżnia się dokument konceptualny rodem z Japonii, Wielkiej Brytanii i USA.


Kurator Spotkań w Arles - Martin Parr (z lewej) podczas konferencji prasowej. Fot. Jocelyn Monnier.

 

So british
W tym kadrze zaprezentowany został m.in. Keith Arnatt – fotografie na których uwiecznił psie ekstrementa podzieliła zwiedzających na dwa obozy: jedni chwalą go za lekkość, zabawność i doskonałe kolory, drudzy wypominają brak pomysłu i fałszywą prowokację. Młody fotograf rodem z Bostonu – Stephen Gill ma w Arles pierwszą wystawę indywidualną. Uwiecznia starsze damy ze względu na towarzyszący im wózek na zakupy. Podane ze sporą dozą ironii. Są również prace dwóch bardzo ważnych dla angielskiej fotografii dokumentalnej postaci: Tony’ego Ray-Jonesa i Chrisa Killipa. Martin Parr przyznaje, że obaj wywarli na niego jako fotografa spory wpływ.


TONY RAY JONES (1941 - 72), Glyndebourne, Gelatin Silver Print, 1967, from the collection of the National Museum of Photography, Film and Television

 

Kolejne “Spotkania”
Wśród wybranych przez Parra artystów jest Amerykanin Paul Shambroom z projektem “Meetings”. Na ogromnego formatu zdjęciach widzimy zebrania rad małych miejscowości amerykańskich. Interesująca wizja polityki na codzień.


PAUL SHAMBROOM, z serii Zebrania. Lewiston, Minnesota (1 405) mieszkańców) Merostwo, 10 marca 1999
Od lewej: Roger Layfenburger (mer), Danny Engrav, Gary Sauers, Rob Rys (Administratorzy)
Druk atramentowy na płótnie werniksowanym, 60 x 165 cm, Copyright : 1999

PAUL SHAMBROOM, z serii Zebrania. Wadley, w stanie Georgia, 2 468 mieszkańców, posiedzenie Rady miejskiej 13 sierpnia 2001. Od lewej: Izell Mack, Charles Lewis, Albert Samples (burmistrz), Robert Reeves (prawnik miejski).
Druk atramentowy na płótnie werniksowanym, 83 x 165 cm, Copyright : 2001

 

KIMIKO YOSHIDA, Panna młoda jako królowa Saba   KIMIKO YOSHIDA, Panna młoda w masce

 

Fotografia japońska
Kurator Parr zapewniał, że w swych wyborach kierował się chęcią pokazania publiczności fotografów, którzy nie zdobyli jeszcze uwagi na jaką zasługują. Dlatego wybrał czterech fotografow japońskich – kompletnie (jak sam twierdzi) ignorowanych w Europie, podczas gdy w ojczyznie zdobyli już spory rozgłos. Bardzo modną w Japonii Rinko Kawauchi, Parr chwalił za “energię witalną”. W Arles pokazała obrazy nie pozwalające pozostać obojętnym – jednych “wizje poetyckie i intymne” urzekły, innych irytowały. Ihei Kimura fotografował Paryż w latach 1954-55. Widział go w kolorze, co zaskakuje oczy przyzwyczajone do czarno-białych zdjęć Paryża z tego okresu (Doisneau, Cartier-Bresson).


IHEI KIMURA, Paris 1954-55
©Kimura Naoko

IHEI KIMURA, Back alley, Paris 1954
©Kimura Naoko

LUCIEN CLERGUE, De gauche ŕ droite / Jean-François Lartigue, Aaron Siskind, Manuel Alvarez Bravo, André Kertész, Arles, 1976

Clergue założyciel
Z okazji trzydziestej piątej rocznicy powstania Spotkań Fotograficznych w Arles, festiwal oddał hołd jednemu ze swych założycieli: Lucien Clergue miał tego lata możliwość pokazania publiczności części ze swej ogromnej kolekcji.

 

Historia łódzkiego getta
Francuskie media, przy okazji relacjonowania festiwalu, sporo miejsca poświęciły wystawie Henryka Rossa – zdjęciom dokumentującym życie w łódzkim getcie z latach 1940-1944. Ogólnie dużo się o nich mówiło, poświęcono im konferencję, wydano książkę. Henryk Ross był zatrudniony w łódzkim getcie przez Judenrat (Radę Żydowską, utworzoną przez nazistów do przekazywania ich rozkazów). Miał wykonywać zdjęcia propagandowe i do dokumentów. Podczas likwidacji getta Rossowi udało się ukryć 3000 negatywów, które odzyskał po wojnie. Swe zdjęcia wielokrotnie publikował, posłużyły też jako dowód rzeczowy w procesie Eichmanna. Warunki przechowywania (w ziemi) zniszczyły fragmenty negatywów, ale nie zatarły przejmujących obrazów nań zawartych. Ross stworzył wyjątkowe archiwum życia łódzkiego getta, zbrodni jakich tam dokonano. W Arles wystawiono również inne zdjęcia: sceny z życia rodzinnego, uroczystości, śluby. Uwagę zwracają fotografie tworzące zbiorowy portret rodzin członków Judenratu – którym żyło się stanowczo lepiej niż innym więźniom getta.


HENRYK ROSS, Getto w Łodzi, 1940-1944
Opis Henryka Rossa: Scena z zycia getta
Matka trzymając swoje dziecko spotyka żydowską policję getta. Policja, która wzbudzała lęk i intensywną pogardę uwięzionych jest z reguły przedstawiana w czasie aresztowań i deportacji w sposób negatywny.



HENRYK ROSS, Getto w Łodzi, 1940-1944
Zdjęcie nie opisane przez fotografa. Dotyczy być może jednej z deportacji. Ludzie niosą niewiele bagażu i to wskazuje najprawdopodobniej na to, że są raczej w czasie opuszczania getta niż przybycia do niego.

Moralnie „Podejrzane”
Spotkania zaprosiły różne instytucje związane z fotografią. Kierowany przez Olgę Sviblową Moskiewski Dom Fotografii przedstawił retrospektywy Olega Kulika, grupy AES+F i Arsena Savadova. Duże zainteresowanie wzbudził projekt grupy AES+F „Podejrzane”: zdjęcia czternastu młodych dziewczyn wraz z krótką informacją, że siedem spośród nich to brutalne morderczynie.

Ale wystawą, o której trudno będzie zapomnieć, jest zrealizowana przez Arsena Savadova seria “Księga Umarłych”. Według kurator i dyrektor Olgi Sviblovej “projekt jest artystycznym aktem desperacji w obliczu trzeciego millenium z jego niewrażliwością na prawdziwą wartość ludzkiego życia”. Savadov wykorzystał do zdjęć ludzkie zwłoki. W szpitalach “zaopatrywał” się w zmarłych, o których nikt się nie upominał. Ekspozycja jest przedmiotem licznych debat.


ARSEN SAWADOW, Book of the Dead

Wieczory w Teatrze Antycznym
Spotkania w Arles to również wieczorne projekcje w Teatrze Antycznym, których tematyka nawiązuje do wątków dominujących na festiwalowych wystawach. Podczas wieczoru inaugurującego wystąpił dyrektor departamentu fotografii na Uniwersytecie Yale Tod Papageorge, który przedstawił twórczość swych dziesięciu znanych absolwentów. Należący do słynnego grona Katy Grannan, Tim Davis i Mitch Epstein byli w tym roku obecni na festiwalu w Arles.

Kolejny wieczór rozpoczął się od niespodzianki. Nagrodę GS ART (ufundowaną przez firmę Gras Savoye), przyznawaną fotografowi u progu kariery, otrzymała Polka Anna Loskiewicz (studentka Wzornictwa Przemysłowego warszawskiej ASP i Komunikacji Multimedialnej w Poznaniu). W konkursie brali udział młodzi twórcy, których prace fotograficzne pokazano na wystawie zorganizowanej przez Organizację Studentów Państwowej Wyższej Szkoły Fotografii w Arles. W tym dwójka Polaków, która wysłała swoje portfolia i została zakwalifikowana: Anna Loskiewicz i Jacek Kołodziejski. Ania sfotografowała “zranione” meble. Dodała opisy ran z poradnika medycznego, skrócone o fragmenty bezpośrednio odnoszące się do ludzkiego ciała. Przewodniczący jury Roman Opałka wyjaśnił, że nagradzając projekt Anny Loskiewicz, jury chciało skłonić ludzi do szukania racji dla zdjęcia. Opałka przyznał, że prace Ani uznał za najlepsze, ale chcąc uniknąć podejrzeń związanych z polskim pochodzeniem nagrodzonej i przewodniczącego, zdecydował się nie głosować.


HANS VAN DER MEER, Nederland, Oudega, Oudega 3 - 1996.
© Hans van der Meer/Hollandse Hoogte

Wieczór w Teatrze Antycznym kontynuowała Trisha Ziff z Meksyku. Podbiła publiczność projekcją dotyczącą jednej zaledwie fotografii – portretu Che wykonanego przez Kubańczyka Alberto Diaz Guttiereza, znanego jako Korda. To jedno z najbardziej znanych zdjęć w historii fotografii. Hans Aarsman podczas pokazu poswięconego fotografii użytkowej żartował, że “zrealizowanie zdjęć potraw dla budy z frytkami jest dobrym sposobem posiadania stałej ekspozycji i wielu zwiedzających”. 10 lipca na scenie pojawił się Martin Parr, prezentując książki ze swej słynnej kolekcji.

Duże oczekiwania wiązano z ceremonią wręczania nagród. Fakt, ze reżyseruje ją Bob Wilson, wydawał się gwarantować udany wieczór. Tymczasem słoń wręczał trąbą kopertę z nazwiskiem nagrodzonego, a dzieci biegały pomiędzy widownią. Ich wysiłki oklaskiwano chyba wyłącznie z przyzwoitości…Całość była może i sympatyczna, ale stanowczo bardziej pasowała do imprezy o innym charakterze.

A wszystko po to, by uroczyście wręczyć pięć nagród (m.in. Odkrycie, No Limit), które od czasów ich ustanowienia w 2002 roku stały się jednym z głównych punktów Spotkań. Każda w wysokości 10 tysięcy euro. Kontrowersje wzbudziły niektóre wybory dokonane przez jury. Pojawiły się opinie, że są one w opozycji do tego, co Martin Parr wniósł do tegorocznej edycji festiwalu. Nastąpiły też małe problemy techniczne – imię laureata zbyt wcześnie wyświetlono na ekranie…


PAWEŁ ŻAK
From Serie "A Close Acquaintance"




PAWEŁ ŻAK
From Serie "A Close Acquaintance"

Ale proszę oddać słuchawki po projekcji, bo pańskie zdjęcie z wystawy ukradnę! - ostrzegła Pawła Żaka pracowniczka festiwalu, wypożyczająca sprzęt do słuchania tłumaczeń. Jedna z wielu, którym fotografie Pawła bardzo się podobały. Żak pokazał w Arles swój najnowszy projekt “Bliski znajomy”, którego premiera odbyła się zaledwie cztery miesiące wcześniej w Małej Galerii ZPAF-CSW w Warszawie.

Fotografie Pawła i 15 innych artystów wystawiono w imponujących przestrzennie dawnych warsztatach taboru kolejowego. Wielu miłośników fotografii, zarówno profesjonalnych jak i amatorskich uznało “Bliskiego znajomego” za jedną z lepszych (bądź najlepszą) tegoroczną propozycję festiwalową. Projekt wzbudził duże zainteresowanie, zarówno od strony technologicznej jak i “o czym to jest?” Pytali: jak to zrobiłeś, czy to twoj brat? Nie – odpowiadał – to się zdarzyło naprawdę. Takie rzeczy się zdarzają – dodawał – ale trzeba tak zrobić, żeby można je było potem zobaczyć. Bo one są, tylko ich nie widać…


KATY GRANNAN, Kamika, near Route 9, Poughkeepsie, NY, 2003
C-print, 48 x 60 inches (121.9 x 152.4 cm)
Courtesy of the artist & Artemis Greenberg Van Doren Gallery, NY



KATY GRANNAN, Christopher and Zachary, Bay Farm, Duxbury, MA, 2002
C-print, 48 x 60 inches (121.9 x 152.4 cm)
Courtesy of the artist & Artemis Greenberg Van Doren Gallery, NY

Poproszony o wskazanie, którzy z aktualnie wystawianych w Arles fotografów szczególnie zasługują na uwagę, Paweł Żak odpowiada bez namysłu: Paul Shambroom i Katy Grannan. Poleca lekką i zabawną wystawę Hansa van der Meera, który fotografował amatorską piłkę nożną w Prowansji. I Pistoletto – wprawdzie w instalacjach użył kilku zaledwie fotografii, ale Żak jest niechętny podziałom zakładającym, że na festiwalu fotografii nic poza nią nie powinno się znajdować. Stephena Gilla poleca choćby tylko ze względów poznawczych. Natomiast Kimura Ihei urzeka zdjęciami Paryża w latach 50. Fotografie są szczególne ze względu na kolor - ze współczesnego punktu widzenia raczej wzruszający niż informujący.

Tegoroczne Spotkania Fotograficzne (w dniach 8-12 lipca) przyciągnęły 50 procent więcej “oglądających płacących” niż w 2002 roku (2003 nie jest brany pod uwagę w oficjalnych statystykach ze względu na strajki i falę upałów)

Większość wystaw można oglądać do 19 września.

Katarzyna Bogacz

 


Paweł Żak i Bogdan Konopka w Arles. Fot. Jocelyn Monnier.

Zobacz też:

 

W FOTOTAPECIE poprzednio m.in.:

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.