Kunst.ee 4/2003
Kunsti ja visuaalkultuuri kvartaliajakiri / estonian quartely of art and visual culture / partly in english
Cena 49 Koron estońskich
ISSN 1406-6335

 

 

Przegląd czasopism

Kunst.ee

RZADKO docierają do nas czasopisma artystyczne z krajów nadbałtyckich. Jednym z ciekawszych jest na pewno kwartalnik „Kunst.ee”. Poświęcony w dużej części fotografii omawia ciekawe zjawisko estońskiego fotorealizmu. Heie Treier, redaktor naczelna pisma, przeprowadza ciekawą rozmowę z Ilmarem Kruusamae, malarzem wykorzystującym w swojej twórczości bezpośrednią inspiracje z fotografii. Jego obrazy, powstające jeszcze pod koniec lat 70-tych – seria motocykli MZ dla których pierwowzorem były zdjęcia w NRD-owskim magazynie motoryzacyjnym – zostały pokazane w ramach retrospektywnej wystawy w Galerii Sztuki („Kunstimaja) w uniwersyteckim mieście Tartu, gdzie Kruusamae studiował sztuki piękne. Malował obrazy olejne ze zdjęć, często inspirując się i wzorując na fotografiach zamieszczanych w kolorowych czasopismach dodając jednocześnie do tego „swoje” elementy, zmieniające całkowicie wydźwięk poszczególnych zdjęć. Samochód BMW z reklamowej strony w National Geographic zwrócił jego uwagę kolorystyką przypominającą barwy narodowe Estonii (niebieska i granatowa). Malował również fragmenty miejskiego krajobrazu ściśle według fotografii. Niektórzy uważali jego malarstwo - w czasach jeszcze kiedy Estonia była radziecką republiką - za działalność polityczną odnajdując w tych hiperrealistycznych obrazach aluzje do otaczającej rzeczywistości. Od kilku lat obrazy Kruusamae są zakupywane do oficjalnych kolekcji państwowych, a jego twórczość jest ważnym elementem współczesnej sztuki tego kraju.

Okładka pisma Kunst.ee, nr. 4/2003   Kunst.ee 4/2003, str.26
Ilmar Krusamae - "Silence", oil on canvas, 1980, and the page from "National Geographic"

 

Drugim tekstem który ma charakter poważnej teoretycznej rozprawy to artykuł Petere Linnapa. Trudny, nieco pretensjonalny tytuł „Photographic mise en scene and the semiotics of theatre: An Estonian case study II” nie zachęca do lektury, ale tekst ten jest niezwykle ciekawy. Autor opisując pod kątem inscenizacji prace estońskich fotografów takich jak np. Alis Maesalu, Heli Sarapuu, Pii Ruber, Nilsa Rabane, Petera Lauritsa, grupy F.F.F.F. dokonuje jednocześnie przeglądu najnowszych prac wymienionych artystów łącząc je w pewne wspólne nurty i wykazując jak odpowiednio dobrany kostium, świadomie wybrane otoczenie, a także kontekst umiejscawia te prace w opozycji do wcześniej powstałych w Estonii zdjęć mających bardzo często piktorialną proweniencję.

Oprócz fotografii są w Kunst.ee artykuły odnoszące się do szerzej pojętej historii sztuki. m.in. o zaginionym w czasie wojny z Kunsthalle w Bremie obrazie „Św. Jan Chrzciciel” Durerera, który po 1945 znalazł się w „radzieckiej Estonii”. Obecnie wystawiany w Estońskim Muzeum Sztuki wróci niebawem do Bremy. Są też relacje z wystaw np. „Moskwa – Berlin”, tekst o postjugosławiańskiej sztuce współczesnej (m.in. słynnej grupie Laibach) o bieżących wystawach artystów estońskich np. o niedawnej wystawie malarstwa najbardziej słynnego estońskiego artysty-performera Jaana Toomika.

 

Po drugiej stronie pisma – bo można go czytać od tyłu odwracając do góry nogami – jest kilkunastostronicowy materiał specjalny poświęcony grupie „Non Grata”. Założone kilka lat temu ugrupowanie o nieustalonym i zmieniającym się składzie nawiązuje do poszukujących, nieco skandalizujących artystycznych stowarzyszeń (coś w stylu dawnej Łodzi Kaliskiej). W swoich nieregularnych i nieoczekiwanych wystąpieniach komentują postindustralną rzeczywistość i wydarzenia społeczne-polityczne. Opierają się głównie na jednorazowych akcjach, często wchodzą bezpośrednio w otoczenie, realizują, uliczne performance i haepeningi.

Oto fragment ich credo:

„The most important thing in the world is FULL STOMACH.
Fuck Artworld. Fuck official culture!
The lath is led to low!
Artists are just miserable small businessman!
Toys of the curators!
Slaves of artworld!
For pragmatical reasons only! To satisfy esthetical needs of Society!
ARTIST MUST BE PHOLOSOPHERS!!!
HA-HA-HA-HA-HAAA-HA-HAAA---HAA-HA...”

Estońskie pismo Kuunst.ee, obok bardziej nakierowanego na fotografię CHEESE (o którym pisaliśmy w korespondencji z Pragi), jest na pewno jednym z ważniejszych w tej części Europy.

MG

 



"Ad-free zone" - Mari Sobolev podczas performance grupy "Non Grata" w Warszawie 13.VIII.04. Fot. M. Grygiel.

 

Zobacz też:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.