Anna Beata Bohdziewicz
Fotónapló / Photojournal
Liget Gallery 
Ajtósi Dürer sor 5, Budapest
19.09. - 9.10.2014.

Magnum Contact Sheets
Robert Capa Contemporary Photography Center
8 Nagymező Streeet, 1065 Budapest, Hungary
27.05.-21.09.2014

Magnum's First (ELSÕK)
Hungarian House of Photography in Mai Manó House
H-1065 Budapest-Terézváros, Nagymezõ utca 20.
27.05. - 5.10.2014

Dorota Buczkowska
The experience of presence
Platan Gallery
1061 Budapest, Andrássy út. 32
17.09 -18.10.2014 r.

W Budapeszcie, we wrześniu

Do Budapesztu wraca się zawsze bardzo chętnie. Nie tylko dlatego, że to piękne i ciekawe miasto. Jest to zawsze trochę powrót do przeszłości.

Pod koniec lat 80. grupa węgierskich artystów skupiona wokół galerii Liget  przyjechała wraz z młodym amerykańskim krytykiem i kuratorem Johnem Jacobem oraz Tiborem Varnagy do Warszawy i Łodzi. Efektem tej wizyty była wystawa jaką Jacob zorganizował w USA - najkrócej mówiąc wystawa niezależnej sztuki z krajów Europy Wschodniej. Wtedy to również zadzierzgnęły się pierwsze kontakty i współpraca pomiędzy Galerią Liget i Małą Galerią w Warszawie. W czerwcu 1987, podczas wizyty papieża Jana Pawła II w Polsce odbyła się wystawa artystów galerii Liget w Małej, a  już wiosną 1988 odbyła się pierwsza wystawa polskich artystów w Liget. W latach późniejszych dochodziło do wielu wzajemnych kontaktów i artystycznych przedsięwzięć  w których brało wielu uczestników. Duża grupowa międzynarodowa wystawa FOTOANARCHIV, z udziałem również austriackich twórców,  słynne happeningi Łodzi Kaliskiej, wyprawa do Transylwanii czy na węgierską prowincję do Szombathely, Miskolca, Szekesfehervar, Zala z której potem nastąpiła relacja w Małej Galerii. Wystawa Gabora Kerekesa, zmarłego w tym roku wybitnego fotografa węgierskiego czy uświetnienie wystawy Łodzi Kaliskiej „Niech szczezną mężczyźni” w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie występem Zuzsi Ujj  i grupy undergroundowej Csokolom przed czterema laty.

Takich wydarzeń było sporo.

Dopisujemy do nich kolejne:
Wystawę Fotodziennika Ani Bohdziewicz, która została otwarta w połowie września w Galerii Liget. Galerii, której udało się przetrwać niedawny okres administracyjno-politycznego kryzysu i która w przeciwieństwie do Małej Galerii (zamkniętej przez ZPAF w 2006 roku) przetrwała, kontynuując swój bardzo bogaty i ciekawy program.

Fotodziennik jest projektem, który autorka realizuje nieprzerwanie od 1982 roku. Do tej pory powstało już 10 tysięcy zdjęć. Jest to bardzo autorski, własny, czasami intymny zapis codzienności, ale również wydarzeń przełomowych, które zmieniały bieg historii. Autorka była w kręgu antykomunistycznej opozycji demokratycznej, fotografowała wszystkie ważniejsze wydarzenia, strajki, przemiany jakich byliśmy świadkami przez te wszystkie lata.

Można powiedzieć, że jest to taki zapis obywatelsko - społeczny, niekiedy bardzo liryczny gdy opisuje prywatną rzeczywistość, rodzinę, znajomych, a niekiedy ostry i krytyczny, wkraczający w najbardziej gorące wydarzenia epoki. Wszystkie zdjęcia opatrzone własnoręcznie napisanym komentarzem autorki stanowią bardzo osobisty dokument czasów, w których żyjemy.

18.09.2014 Budapeszt, Liget Galeria, otwarcie wystawy Anny Bohdziewicz "FOTODZIENNIK". Fot. Lenke Szilagyi.

Do 48 wybranych zdjęć z tych ponad 30 lat  - a trzeba przyznać, że taki wąski wybór nie jest łatwy, autorka dołożyła fragment swojego Fotodziennika budapeszteńskiego z 1988 roku, kiedy to właśnie z grupą artystów po raz pierwszy była w Galerii Liget.

Podczas wystawy prezentowany był również album pt. "Wszystko od nowa / Life anew, 1989," który zapoczątkuje całą serię tego typu publikacji. Anna Beata Bohdziewicz ma zamiar zebrać wszystkie roczniki i wydać je w osobnych tomach. Zamierzenie niezwykle ambitne, pracochłonne i nastawione na przyszłość. Ale dla następnych pokoleń będzie bezcennym zapisem. 



Budapeszt, jak każda wielka metropolia, ma swoje stałe fotograficzne miejsca na mapie. Od niedawna przybyło nowe: Robert Capa Contemporary Photography Center. Umiejscowione w secesyjnym budynku, w którym mieściło się Ernst Muzeum  (w 1997 roku prezentowana tam była wystawa polskiej fotografii współczesnej) jest teraz chyba jedną z najważniejszych instytucji fotograficznych w mieście.

Otwarcie nastąpiło w grudniu 2013 roku a obecnie prezentowana jest tam bardzo ciekawa wystawa „Magnum contact sheets” na której możemy zobaczyć stykówki z autorskimi wyborami (charakterystyczne zakreślenia kadrów, uwagi na marginesach itd.) wielu mistrzów kamery tej sławnej agencji. Niektóre stykówki pokazywane są w specjalnie ruchomych, odchylanych ramkach, tak by można było przeczytać informacje i komentarze na odwrocie.

Drugim fotograficznym obiektem w pełni tego słowa jest Dom Fotografii, który pod koniec XIX wieku został wybudowany jako luksusowe atelier przez zamożnego i przedsiębiorczego fotografa dworu cesarskiego Emanuela Mano (1855 - 1917). Wykonywano tam głównie portrety aż do lat 30 ub. wieku. Później znajdował się tam luksusowy bar Arizona, a także kabaret. W II połowie lat 90. obiekt przeszedł gruntowną renowację i obecnie jest siedzibą związku fotografików węgierskich. Odbywają się tam nie tylko wystawy, ale również spotkania autorskie, jest również odrestaurowane zabytkowe studio. Działa z powodzeniem znakomita księgarenka, w której także urządzane sa niewielkie ekspozycje.

Po drugiej stronie ulicy mieści się od lat Instytut Polski, który jest chyba jednym z najbardziej aktywnie działających tego typu placówek polskich zagranicą. Akurat w przeddzień otwarcia wystawy Ani Bohdziewicz w Liget odbył się tam wernisaż prezentacji Doroty Buczkowskiej, uznanej polskiej artystki, która w sposób bardzo ciekawy zaaranżowała przestrzeń galerii Platan (bo tak nazywa się galeria Instytutu) łącząc ogromny obiekt z unoszących się plastikowych worków z delikatnymi pracami malarsko-graficznymi.

Otwarcie wystawy Doroty Buczkowskiej, 17 września 2014, Instytut Polski w Budapeszcie.

Krótka wizyta w Budapeszcie jest zawsze znakomitą okazją do przypomnienia sobie dobrych fotograficznych adresów, do spotkania ciekawych ludzi i odświeżenia relacji ze starymi dobrymi przyjaciółmi.  I oby tak pozostało.

Marek Grygiel

 

W FOTOTAPECIE poprzednio m.in.:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.