W Berlinie sezon wystawowy w pełni. Korespondencja Ewy Wolańskiej

Listopad w Berlinie

„Nowy” Potsdamer Platz w Berlinie ma już pięć lat i z tej okazji został ubrany w kwiaty – około dwumetrowe rzeźby, rozsypane po ulicach, placach i dachach – taką niespodziankę przygotowało miasto swoim mieszkańcom. To tylko jedna z wielu atrakcji tegorocznej jesieni w Berlinie – we wszystkich galeriach szczyt sezonu – istne lato w samym środku ponurej jesieni.


Ara Güler
fot. Norbert Bunge, z zaproszenia na wystawę w ARGUS FOTOKUNST w Berlinie

GALERIE argus fotokunst na Marianstrase 26 (Mitte), prezentuje pierwszy raz w Berlinie prace - Ary Güler niewątpliwie największego tureckiego fotografa – jest to retrospektywa jego pięćdziesięcioletniej pracy zawodowej i artystycznej. Ara Güler urodził się w 1928 roku w Istanbule – chociaż początkowo chciał zostać reżyserem teatralnym albo autorem scenariuszy, swoją pasję opowiadania o ludziach i ich historiach, spełnił ostatecznie jako fotograf. Początkowo jako dziennikarz-fotoreporter w dzienniku istanbulskim Yeni Istanbul gdzie zaczął pracować w 1948 roku i gdzie szybko odkryto jego talent. Pracował tam do 1961 roku, do momentu kiedy „Life” otworzył swój oddział w Istambule i gdzie został korespondentem z Bliskiego Wschodu. Niedługo po tym zaczął prace również dla Paris Match i Stern, Time-Life, Newsweek i japońskiego magazynu World of Photography. Dzięki tej współpracy fotografie Ary Güler poznał świat – stał się również „fotograficznym kontaktem” dla takich fotografików jak Cartier Bresson czy Marc Riboud z Magnum Photos. W latach siedemdziesiątych zaczął prace w USA nad serią portretów Creative Americans, owocem której był wydany album i liczne wystawy. Ara Guler portretował również znanych artystów i pisarzy tj.: Marc Chagall, Pablo Picasso, Salvador Dali, Tennessee Williams. Ara Güler w latach sześćdziesiątych w Niemczech został uznany przez „Meister der Leica” siódmym fotografem świata a pismo Camera poświęciło mu cały numer. W 1999 roku w Turcji został uznany „Fotografem stulecia”. Jego artystyczny dorobek można obejrzeć w 25 wydanych albumach.

Kuratorem wystawy w Galerie argus fotokunst był Norbert Bunge – prowadzący galerię i również niemiecki przyjaciel Ary Güler. Berlińska wystawa koncentruje się głównie na fotografiach zrobionych przez artystę w jego ojczyźnie, szczególnie na jego rodzinnym mieście – Istambule. Pozostałe tematy jak np. portrety artystów i pisarzy czy reportaże z wyjazdów za granice zostały zdecydowanie zdominowane. Niestety nie udało się przyjechać samemu artyście na otwarcie jego wystawy – jednak gospodarze galerii wyjątkowo zatroszczyli się o oryginalny turecki nastrój – organizując koncert tradycyjnej muzyki tureckiej.


Fot. Ara Güler, z zaproszenia na wystawę w ARGUS FOTOKUNST w Berlinie

NIEDALEKO położona Galerie imago fotokunst na Auguststrasse 29a (Mitte), prezentuje prace kolejnego uznanego w świecie fotografa – postać już historyczną – Borysa Ignatowicza. Podobnie jak w przypadku Ary Güler również w tym przypadku mamy do czynienia z wystawą retrospektywą. Borys Ignatowicz urodzony w 1899 roku na wschodniej Ukrainie jako dwudziestolatek rozpoczął prace w różnych wydawnictwach Leningradu i Moskwy. Był związany z awangardową grupą „Oktjabr” na której czele stał Aleksander Rodczenko. Po początkowej fascynacji tym ruchem zdecydował się jednak na własna drogę artystyczną. Der Tagesspiel – berliński dziennik z 20 września '03 w artykule o wystawie „Lust am Seitenblick” (Ochota na spojrzenie ukradkiem) zwraca uwagę, że wystawa jest tym bardziej interesująca gdyż uświadamia, iż w Związku Radzieckim lat 20-tych w awangardzie nie istniał jedynie Rodczenko ale i inni artyści.

Ignatowicz podczas wojny dokumentował walkę partyzancką. Po wojnie należał do najbardziej poszukiwanych fotografików do współpracy w wydawnictwach Związku Radzieckiego. Galeria imago fotokunst ma stały kontakt ze Związkiem Rosyjskich Fotografów, który posiada nieprezentowane dotąd prace artysty. W znakomitej większości fotografie tej wystawy nie były jeszcze pokazane w Europie Zachodniej. Większość fotografii pochodzi z lat 20 i 30 ubiegłego stulecia. Częstym motywem są robotnicy pracujący na budowie, defilady na Placu Czerwonym (często były to zdjęcia wykonane z samolotu) i codzienne sytuacje towarzyszące ludziom w życiu. Człowiek był głównym tematem fotografii Borysa Ignatowicza. Z ciał ludzkich budował futurystyczne kompozycje oraz ze sprzętów, których używali przy pracy czy instrumentów muzycznych podczas parad ulicznych. W przeciwieństwie do Rodczenki Ignatowicz nigdy nie używał jako swoich modeli osób związanych z nim prywatnie.


Borys Ignatowicz, z wystawy w Galerie imago fotokunst w Berlinie

Borys Ignatowicz, z wystawy w Galerie imago fotokunst w Berlinie

Z kolei Martin-Gropius-Bau, przy Niederkirchnerstrasse 7 (Mitte) prezentuje zwykle duże, przekrojowe, bardzo precyzyjnie dopracowane wystawy, których ekspozycja trwa przynajmniej trzy miesiące. Tym razem obok wystawy Berlin-Moskwa / Moskwa-Berlin 1950-2000 (znakomita wystawa przybliżająca rosyjską sztukę trudnego dla wszystkich półwiecza), wystawia dorobek artystyczny ikony niemieckiej fotografii Augusta Sandera (1876-1964). Ta imponująca rozmiarami wystawa Menschen des 20. Jahrhunderts (w wolnym przekładzie Ludzie XX wieku) jest kolejnym miejscem tej prezentacji. Po raz pierwszy wystawę można było zobaczyć w Kolonii – sam August Sander był kolończykiem, tam też żyje jego wnuk Gerd Sander, współorganizator wystawy. To prezentacja 250 oryginalnych, znakomitej jakości fotografii artysty – niektóre prezentowane po raz pierwszy. Sam August Sander za życia nigdy nie miał okazji zaprezentować lub opublikować swojego 40 letniego dorobku artystycznego w tak doskonałej formie.


August Sander - "The painter Anton Raederscheid and Martha Hagemann", 1930

Przez dziesięć lat trwała praca w Photographischen Sammlung/SK Stiftung Kultur w Koloni prowadzona przez Dr Susanne Lange, Gabriele Conrath-Scholl i Gerda Sander nad pozostawionymi przez artystę dokumentami i materiałami. Ten fascynujący zbiór fotografoo potrzebował fachowego opracowania. Owocem tej pracy jest wystawa jak i wydany niedawno siedmiotomowy album pt. Menschen des 20. Jahrhunderts – podzielony tematycznie podobnie jak wystawa (Verlag Schirmer/Mosel, 2002). Ten wyjątkowy przegląd fotografii Augusta Sandera dzieli się na siedem działów odpowiadających przynależności klasowej i społecznej fotografowanych osób oraz miejscu, w jakim przyszło im żyć: Der Bauer (Chłop), Der Handwerker (Rzemieślnik), Die Frau (Kobieta), Die Stände (Klasy społeczne), Die Künstler (Artysta), Die Großstadt (Duże miasto) i Die letzten Menschen (Ostatni ludzie). W ostatnim dziale artysta przedstawił starość, chorobę i śmierć spinając w pewien sposób wszystkie poprzednie działy i nadając im charakter całości.

Obok znanych powszechnie fotografii jak Jungbauern (Młodzi chłopi), Konditor (Cukiernik) czy Handlanger (Człowiek od czarnej roboty) prezentowane są mniej znane lub wręcz w ogóle nieznane fotografie, które poruszają podobne motywy. Rzeczywiście August Sander sportretował jak nikt inny w Niemczech czas, w którym żył i społeczeństwo niemieckie, przede wszystkim zmiany, jakie się w nim dokonały. Przedstawił nowopowstałą warstwę społeczną – robotników i rzemieślników w dużych miastach – wynik industrializacji i produkcji, zmianę wizerunku kobiety w środowisku miejskim i oczywiście ludzi, którzy żyli na wsi zawsze podkreślając znaczenie pracy w życiu, jako siły kształtującej charaktery i osobowości, co obrazują gesty, ubiór czy fryzura. Niezwykły jest sposób, w jaki Sander fotografował ludzi niezależnie od przynależności do grupy społecznej czy środowiska zawsze traktował ich z równym dystansem i respektem podkreślając indywidualność w każdym człowieku.

Szczególnie interesujący jest pomysł umiejscowienia w bliskim sąsiedztwie do oryginalnych fotografii Sandera ponad 60 prac wybranych artystów z kręgu jego przyjaciół, pośród których znaleźli się min.: Franz Wilhelm Seiwert, Heinrich Hoerle, Jankel Adler, Gerd Arntz, Gottfried Brockmann, Otto Dix, Otto Freundlich, Franz M. Jansen czy Hans Schmitz. Wszyscy oni tworzyli sztukę w odmiennej technice niż Sanders, ale ich malarstwo, rzeźby a zwłaszcza grafiki realizowały podobne założenia i poruszały te same tematy i problemy. Oglądając ich prace razem ulega się wrażeniu, że była to grupa artystyczna o wspólnych założeniach ideowych.


August Sander - "The painter Otto Dix and wife", 1926

Monumentalna wystawa w Martin-Groupius-Bau nie zniechęciła innej berlińskiej galerii, KICKEN II przy Linienstrasse 155 (Mitte), aby również wystawić prace Augusta Sandera. Oczywiście, w miniaturowej i nieporównywalnej do wyżej opisanej wystawy skali udało się pokazać tego samego artystę w sposób równie ciekawy, może nawet nie tak męczący i przytłaczający jak w Martin-Gropius-Bau. Wystawa w Kicken II przedstawia Artura Sandera jako „ojca fotografii jako sztuki”. Cała wystawa to kilkanaście prac wykonanych z oryginalnych szklanych negatywów przez syna artysty Guntera Sandera. Są tu zdjęcia przedstawiające artystów min.: dadaistę Raoula Hausmanna, malarzy Otto Dixa i Otto Freundlicha.

 


Alfred Seiland, "Au der Weinstrasse Sulztal, Österreich", 1992, wystawa w Galerie Kicken w Berlinie

Alfred Seiland, "Filmanzeige, Thousand Oaks, Kalifornien", 1979; wystawa w Galerie Kicken w Berlinie

SIOSTRZANA galeria KICKEN również przy Linianstrasse 155 (Mitte) prezentuje prace austriackiego fotografika Alfreda Seilanda. Ten 51 letni artysta ma w swoim dorobku artystycznym liczne wystawy a jego prace mają w swoich zbiorach min. New York Museum of Modern Art, czy Art Institute of Chicago. Pomimo tego jest nadal artystą mało popularnym, a dla rynku sztuki pozostaje nieodkryty. Alfred Seiland patrzy na świat w typowy „amerykański” sposób, pomimo tego, że jest artystą wykształconym w Europie. American Life Is American Culture – zwykłe strony życia i codzienność to główny temat prac tego artysty. Seiland tworzy w kolorze, ale sposób, w jaki z niego korzysta, i jak niezwykle rozbudowuje kompozycje sprawia, że jego fotografie paradoksalnie wcale do rzeczywistości nie nawiązują. Każda praca Seilanda to osobna historia np.: austriacki kurort i na jego tle reklama czekoladek, ogromne skrzyżowanie przed maleńkim drewnianym domem w Delaware, droga o zmroku oświetlona jedynie przez reklamę na prowincji gdzieś w Oregonie, fasady domów nad morskim wybrzeżem znów gdzieś w USA. To oczywiście zlepek sprzeczności, jak w ogóle może wydawać się fotografia uprawiana przez Seilanda.


Wystawa prac Alfreda Seilanda w galerii Kicken w Berlinie. Po lewej praca Seilanda "Rathauspark, Achim, Deutschland", 1980/2003. Fot. E. Wolańska

 

I jeszcze jedna wystawa, na którą warto zwrócić uwagę w galerii Camera Work na Kantstrasse 149 (Charlottenburg) Floris Neusüss - Fotogramy. Jak zwykle w tej galerii wszystko zostało dopięte na ostatni guzik. Kolejna pięknie przygotowana wystawa, imponujące formatem fotogramy Florisa Neusüssa prezentują się tutaj znakomicie.

Niemiecki artysta (ur. 1937) od 40 lat tworzy fotogramy – wykorzystując do tej specyficznej techniki za swych modeli ludzi oraz antyczne rzeźby. Fotogramy powstają bez udziału aparatu fotograficznego. Jedynie dzięki rzuconemu światłu na światłoczułą powierzchnie (Neusüss wykorzystuje płótno lniane lub papier). Po raz pierwszy zastosowali tę technikę w latach 20 ubiegłego wieku: Christian Schad, Man Ray i Laszlo Moholy-Nagy. Odkryli tę metodę, ale potrafili jedynie przedstawić białe postacie lub przedmioty na czarnym tle. Floris Neusüss odkrył o wiele więcej i rozwinął fotogram prawie do malarskiej formy. Odkrył metody, które pozwoliły mu nie tylko zachować białe tło, a na nim czarne kompozycje, lecz potrafił zróżnicować tło łamiąc czerń i biel, korzystając z całej palety szarości. Jako pierwszy potrafił model ograniczyć jedynie do jego konturu, ale prawdziwą rewolucją, jakiej dokonał w technice fotogramu jest zupełnie odmienny sposób naświetlania: nie tylko obracał model podczas naświetlania, ale również obracał materiał światłoczuły.

Ewa Wolańska
listopad 2003


Wystawa prac Florisa Neusüssa - "Fotogramy" w galerii Camerawork w Berlinie. Fot. E. Wolańska

 

Zobacz też:

 

Poprzednio w FOTOTAPECIE m.in.:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.

 

23 - 11 - 03