Phaidon wydaje z opóźnieniem album Devil’s Playground Nan Goldin

Diabelski ogródek jordanowski

 




Nan Goldin: "The Devil`s Playground"
Publisher: Phaidon Press
Oprawa twarda, 448 stron, 300 x 225mm
ISBN: 0714842230


WYSTAWA fotografii Nan Goldin w Zamku Ujazdowskim była bez wątpienia jednym z ważniejszych wydarzeń artystycznych 2003 roku. Prawie 500 zdjęć z projektu „Devil’s Playground” zobaczyło ponad 50,000 osób, napisała o niej większość pism, od męskiego Playboya, przez codzienną Gazetę Wyborczą po specjalistyczny Format. Nawet w rankingu konserwatywnego Tygodnika Powszechnego wystawa znalazła się w gronie pięciu najważniejszych wydarzeń zaraz po pokazie Jerzego Nowosielskiego i Louis Bourgeois w Zachęcie. Olbrzymia wystawa miała jeden zasadniczy mankament: z przyczyn technicznych nie wydrukowano na czas katalogu, a spolszczoną wersję małego albumu z serii Phaidon 55 można uznać za substytut właściwego wydawnictwa. Brak publikacji wynikał z braku czasu – artystka zajęta wystawą i leczeniem złamanej ręki nie zdążyła przygotować publikacji towarzyszącej jej europejskiej retrospektywie. Prace zakończono późną jesienią i światło ujrzał pięknie wydany nakładem renomowanego Phaidona opasły tom pt. „Devil’s Playground”, szczególna okazja dla wszystkich miłośników talentu Nan Goldin.

Album, podobnie jak wzmiankowana we wstępie wystawa, podzielony jest na osobne rozdziały – fotograficzne narracje poświęcone przyjaciołom Goldin, członkom jej rodziny (Valerie, Clemens i Jens, Guido, Jessika), bądź też serie motywów (sypialnie, hotele). Między poszczególnymi opowieściami pojawiają się teksty krytyczne (Catherine Lampert, Guido Costa), wiersze (Szymborska, E. E. Cummings), teksty piosenek (Cohen, Cave). Całość jest misternie przygotowana i pomyślana tak, aby czytelnik mógł wracać do albumu, znajdując przy kolejnej uważnej lekturze coraz to nowe znaczenia.


Valerie lying in the grass, Barbados, 2002
Nan Goldin: "The Devil`s Playground", str. 303


Valerie in the light, Bruno in the dark, Paris, 2001
Nan Goldin: "The Devil`s Playground", str. 314


Jens' hand on Clemens' back, Paris
Nan Goldin: "The Devil`s Playground", str. 346


Guido watching the World Cup, Brides-les-Bains, France, 2002
Nan Goldin: "The Devil`s Playground", str 474-5


Ponieważ większość z opublikowanych w Devil’s Playground fotografii to nowe prace, od razu narzuca się zmiana, jaka dokonała się w twórczości Goldin na przełomie lat 90-tych. Nie znajdziemy tu ekstatycznych obrazów z nocnych klubów i dyskotek Nowego Jorku przełomu lat 80-tych, z kolorowym, (lekko) przyćpanym tłumem artystów i nieudaczników. Po tamtych czasach pozostaje pamięć o przyjaciołach zmarłych na AIDS i powroty narkotykowego nałogu. W fotografiach Goldin pojawiają się nowe motywy, które emanują poczuciem pustki i nostalgii – pejzaże, pochmurne niebo, kwiaty, wnętrza, nagrobki. Z drugiej strony nastrój książki kształtują wspomniane wyżej historie przyjaciół, znajomych, opowieści o miłości, o spotkaniach i wspólnie spędzonych dniach i godzinach. W porównaniu do Balaldy o seksualnej zależności widać jak bardzo „europejskie”, wręcz eleganckie, jest nowe otoczenie Goldin. Subtelną estetykę fotografii pogłębiają piękne twarze i ciała, proste zęby i czyste łazienki. Przeprowadzka na stary kontynent okazała się ucieczką przed duchami zmarłych na AIDS, nałogiem, brudnymi strzykawkami w ciemnych nowojorskich pokoikach. Dzięki swojej bezpośredniości fotografie Goldin zajmują szczególne miejsce w historii sztuki. Artystka jako jedna z pierwszych, obok Larry Clarka, na którego sama się powołuje, zbudowała zapis swojego intymnego świata, życia środowiska, w którym się obracała. Niektóre z historii, znajomości trwają latami, a nawet, jak w przypadku przyjaźni ze zmarłą na AIDS Cookie Muller, mają swoje przedłużenie w postaci zażyłości z synem Cookie Maxem. Chociaż Goldin dokumentuje życie swoich znajomych w jego najintymniejszych przejawach, nie można się oprzeć wrażeniu stylizacji, sztucznej pozy, obecnej w nowych pracach. Być może chodzi o to, że Goldin (z aparatem w sypialni swoich młodych przyjaciół) fotografuje życie, w którym sama już nie uczestniczy (bo różnica pokoleń, bo Europa to nie Ameryka, bo świat się zmienia...). Trzeba przyznać, że nawet jeśli mamy do czynienia ze stylizacją, to jest to stylizacja wykonana po mistrzowsku.

W przypadku fotografii Nan Goldin trudno mówić o pięknie w klasycznym sensie. Owszem, niektóre obrazy urzekają subtelnością koloru i kadru, melancholijnym nastrojem, uchwyceniem szczególnej chwili. Trudno jednak uznać za piękne sceny ze szpitala, odwyku, hospicjum dla chorych na AIDS, czy nawet sceny seksu homo i heteroseksualnego. Sztuka Goldin może już nie rozsadza ciasnych ram piękna, nieprzystającego już do współczesności, jak było w przypadku Ballady, ale nadal balansuje na granicy piękna i wzniosłości. Wzniosłości rozumianej właśnie jako kantowska rozkosz (również estetyczna), która „może dojść do skutku tylko za pośrednictwem przykrości”. Fascynacja bólem, cierpieniem i traumą skrywającą się pod powierzchnią obrazu, inaczej niż u lubujących się w cierpieniu romantyków, wynika z obserwacji drobnych wydarzeń codzienności, łączy się z zachwytem nad banalnym, na zdjęciach Goldin zrównanym z egzystencjalnym. W warstwie tekstowej albumu ten znak równości uwidacznia się w sięganiu zarówno do cytatów Nicka Cave’a jak i Wisławy Szymborskiej, której poezja notabene otwiera tom.

Goldin nie obiecuje szczęścia, ale w sposób szczególny, godny uwagi opowiada o życiu swoim i swoich przyjaciół. Devil’s Playground to publikacja dla tych, którzy, jak mówią słowa krytyka, „wolą słuchać i oglądać artystów, którzy co prawda nie mogą nam obiecać, że kiedykolwiek będziemy szczęśliwi, ale za to przynajmniej całą resztę wykonują szczerze”.

Adam Mazur


 

Poprzednio w FOTOTAPECIE:

 

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.