Miesiąc Fotografii – Listopad 2005
Realizacja i układ festiwalu: Václav Macek (dyrektor festiwalu), Eva Szabová
Realizacja: Andrea Bebjakova, Veronika Fabanova, Marina Ziakova
Przegląd portfolio: Lucia Lendelová
Katalog : ISBN 80-85739-43-7

 

 

Bratysława po raz 15-ty

 

MIESIĄC FOTOGRAFII w Bratysławie ugruntował sobie pozycję jednego z ważniejszych festiwali fotograficznych nie tylko w Europie ale i na świecie. Oparty o wzory paryskiego Mois de la Photo wykorzystał atut pierwszego takiego stałego festiwalu we wschodniej i środkowej Europie. Jego założyciel i od początku dyrektor
Václav Macek nie ukrywa, że inspiracji dostarczyły mu także dwukrotne spotkania „Wschód - Zachód” realizowane przez Jerzego Olka we Wrocławiu zaraz po przełomie 1989 roku.

Formuła festiwalu jest prawie niezmienna – pokaz kilkudziesięciu wystawy z całego spektrum fotografii artystycznej, eksperymentalnej na styku ze sztuka współczesną, dokumentalnej, a nawet prasowej, (wyjąwszy pierwszy w 1991 roku kiedy to prezentowano tylko kilka wystaw w ścisłej współpracy z Instytutem Francuskim i Mois de la Photo np. Helmuta Newtona, Alice Springs, George’a Rousse’a)

Wraz z upływem lat festiwal w Bratysławie stawał się coraz bardziej znaczącą imprezą, której największym atutem była możliwość zaprezentowania nie tylko rodzimej słowackiej i czeskiej fotografii, ale także innych krajów Europy wschodniej; Węgier, Polski, Litwy, Ukrainy, Rumunii, Bułgarii.

Z kolei każdego roku na festiwalu pokazywano dwie, trzy wystawy największych mistrzów kamery takich jak Duane Michals, Sally Mann, Wiliam Klein, Rene Burri, Christian Boltanski, Annie Leibowitz, Cecil Beaton, Joel Peter Witkin, Sebastiao Salgado, August Sander, Henri Cartier-Bresson, Antanas Sutkus, James Nachtwey, Aleksandras Macijauskas, i inni

Do Bratysławy zjeżdżać zaczęli wybitni kuratorzy i organizatorzy innych podobnych festiwali z całego świata i w wyniku tych kontaktów narodziła się w1998 roku w Houston, USA roku pierwsza sieć takich imprez pn. „Festival of Light”.

Od kilku lat można zaobserwować tendencje do powstawania coraz większej ilości podobnych festiwali np. hiszpańska Teneryfa, Budapeszt, Kowno, Tampere (u nas w Krakowie, w Łodzi, w Bielsku-Białej) ale, jak to niekiedy bywa, ich ilość nie przechodzi w jakość.

 


Najnowszy numer pisma IMAGO.
Fot. na okładce: Dorota Sadovská

Katalog XV Miesiąca Fotografii w Bratysławie.
Fot.: Dorota Sadovská

 

Bratysława przetrwała wszystkie przeciwności losu i mogła w tym roku świętować jubileusz XV lecia. Dodatkowym, ważnym elementem tegorocznego jubileuszu stało się zapoczątkowanie działalności Domu Środkowoeuropejskiej Fotografii. Przez te wszystkie lata festiwal rozrósł się o dodatkowe wydarzenia prócz wystaw. Odbywają się wykłady, spotkania, przyznawana jest doroczna nagroda na najlepiej wydaną książkę o fotografii (w 2000 r. główną nagrodę otrzymał katalog do wystawy sztuki i fotografii japońskiej w CSW w Warszawie). Organizowane są pokazy diapozytywów, a od kilku lat szczególnym powodzeniem cieszą się portfolio – reviewing (przegląd portfolio) mające coraz wyższy poziom, tak jak to miało miejsce w i tym roku.

Również podczas Miesiąca Fotografii przed dziesięciu laty powstała idea wydawania w języku angielskim magazynu IMAGO, pisma propagującego fotografię wschodnio i środkowoeuropejską, którego kolegium redakcyjne stanowi grupa kuratorów z kilku krajów tego regionu. W IMAGO ukazało się wiele tekstów historycznych, wiele prezentacji autorskich, jest to pod względem merytorycznym jedno z najlepiej redagowanych pism tego typu na świecie.

Tegoroczny Miesiąc, pomimo, że jubileuszowy, utrzymał swoją regułę. Wernisaże kilkudziesięciu wystaw odbyły się w dniach otwarciowej kulminacji tj. między 2-5 listopada. Największe tegoroczne gwiazdy to zapewne; James Nachtwey, Aleksandras Macijauskas, Miro Švolík, Tibor Huszár i Sebastiao Salgado.

I chociaż prezentowana wystawa Nachtweya daleko różniła sięw sposobie realizacji np. od wystawy tego autora sprzed dwóch lat w berlińskim C/O Forum, dla tych, którzy nie mieli do tej pory okazji zobaczyć tych przejmujących fotografii, stanowiła nie lada atrakcję. Łącznie z odtwarzanym na wystawie filmie o tym słynnym amerykańskim fotografie.


XV Miesiąc Fotografii, Bratysława 2005 r.
Aleksandras Macijauskas ogląda przed wernisażem swoją wystawę w Domu Umenia.
Fot. M. Grygiel

Prace Macijauskasa to rozbudowana retrospektywa, znacznie szersza niż ta prezentowana w lutym br. w Warszawie. Podczas otwarcia ten znakomity litewski fotograf mówił skromnie nie ukrywając wzruszenia o swoim pierwszym pokazie zagranicznym, który odbył się przed z górą 30 laty właśnie w Bratysławie.

Na tym samym piętrze sąsiadowały znakomite zdjęcia nowojorskie znakomitego słowackiego dokumentalisty Tibora Huszara, a nieco powyżej dwie kolejne wystawy – fotograficznych eksploratorów Antarktydy pary kanadyjskich fotografów Pata i Rosemary Keuogh oraz bardzo ciekawego, obsypanego nagrodami na wielu konkursach, praskiego fotografa Jirego Kreneka, który nawiązując nieco do poetyki Martina Parra przedstawił z dojmującym realizmem trzy serie dokumentujące szybki rozwój konsumerskiego społeczeństwa w Czechach.


XV Miesiąc Fotografii, Bratysława 2005 r.
Takis Zerdevas - Instalacja.
Fot. Łukasz Wojciechowski

Obszerny Dom Kultury (Dom Umenia) pomieścił jeszcze jedną wystawę, która być może najbardziej odchodziła od klasycznie rozumianej fotografii. Grecki artysta Takis Zerdevas zaprezentował auto-ironiczne videoinstalacje, fotografie, małe dowcipne obiekty, które dawały trochę oddechu w percepcji tak wielkiej ilości zdjęć z poprzednich wystaw.

Do ważniejszych wystaw tegorocznego Miesiąca Fotografii zaliczyć trzeba jeszcze wystawy Miro Švolík a i Josef Ptáčka. Švolík, jeden z najbardziej znanych przedstawicieli „słowackiej nowej fali” jaka pojawiła się w połowie lat 80 i wprowadziła ożywienie do fotografii czechosłowackiej tamtej dekady przedstaawił swoje najbardziej charakterystyczne cykle w reprezentacyjnej galerii miasta Bratysławy w pałacu Palffy’ego. Znalazły się tam znane kompozycje z ludzkich ciał, układanych na ulicach i placach, które sąsiadowały z pracami nowszymi „Historia Sztuki” z (2001) (przewrotne fotomontaże) „Jabłko Ewy” (2001) - (makrofotografie żeńskich genitalii i kompozycje kwiatowe nasuwających skojarzenia z cyklem Zbigniewa Dłubaka „Asymetrie). Niektóre kompozycje nawiązywały do buddyjskich mandali inne kojarzyły się z obrazami ułożonymi ze szklanych kawałków jakie w dzieciństwie oglądaliśmy w tekturowych, walcowatych kalejdoskopach.

W przypadku wystawy Josefa Ptacka, wytrawnego czeskiego fotografa, wykładowcy słynnej FAMU mamy do czynienia z klasyczną, czarno-białą fotografią, wspaniale po mistrzowsku skopiowaną na sporych rozmiarów odbitkach wypełniających pięknie położona galerię w Domu Sztuki Dzieci Bibiana. Prace te, których głównym motywem są parkowe czarno-białe krajobrazy, wprowadzają w nieubłagany nastrój przemijania, i listopadowej melancholii.


Jiří Křenek - Hypermarkets, 2000
(katalog Miesiąca Fotografii w Bratysławie, 2005)

Josef Ptáček - Valec, the Ruins of the Baroque Peatron from the Art Manufactory of Matias Bernard Braun, 1999
(katalog Miesiąca Fotografii w Bratysławie, 2005)

Jak zawsze, Miesiąc Fotografii w Bratysławie jest okazją do tego, by zobaczyć co ciekawego dzieje się u naszych sąsiadów. Tym razem bardzo dobra wystawa węgierska, którą przygotował niezależny kurator Sandor Szilagyi. Dobrał prace kilku autorów (troje z nich - Aljona Frankl, Minyo Szert i Gabor Kerekes - wystawiało przed laty w Małej Galerii w Warszawie) prace, które łączył nie tylko zabawny tytuł „Świetlany walczyk” ale również rodzaj eksperymentu, jaki podjęli autorzy. Ich zdjęcia odnoszą się symbolicznie do XIX-wiecznej poetyki fotograficznej magii, wykonane są technikami alternatywnymi, cyjanotypią, chromotypią, są też fotogramy, jest zwykły lub czerpany papier albo skóra pokryte emulsją, itd. Tak wykonane prace dają niezwykłe zróżnicowanie w traktowaniu światła, gdzie światło właśnie „maluje” fotografowane obiekty.

 


Miro Švolík - The Flowers of Deligh, 2004 02
(katalog Miesiąca Fotografii w Bratysławie, 2005)

Zofia Rydet, wystawa "Przemiany, 1964 - 1980" w Instytutcie Polskim w Bratysławie w ramach Miesiąca Fotografii w Bratysławie (katalog)

 

Nie sposób wymienić wszystkich interesujących wystaw tegorocznego Miesiąca. Dla kronikarskiej dokładności trzeba wspomnieć o akcentach polskich. Przed wszystkim w Instytucie Polskim odbyła się duża wystawa Zofii Rydet (1911-1997) ze zbiorów Muzeum w Gliwicach. Niektóre prace pokazane po raz pierwszy!

Wystawa Andrzeja Kramarza i Weroniki Łodzińskiej o krakowskim schronisku dla bezdomnych miała niezwykłe otwarcie. Z powodu uchybień organizacyjnych (nieodpowiednio przygotowane pomieszczenia do montażu ekspozycji) prace nie zostały na czas powieszone w galerii i podczas wernisażu przyjaciele i znajomi artystów trzymali zdjęcia w rękach!

W galerii biblioteki uniwersyteckiej, w samym centrum miasta swoje prace pt. „Morfy” wystawiały Agata Serafin i Magda Hueckel. Twórczość Andrzeja Batora została zinterpretowana przez Andreja Sebana. W programie konferencyjnym młodą polską fotografię zaprezentował Krzysztof Jurecki, który obok Elżbiety Łubowicz i piszącego te słowa brał udział w dwudniowym przeglądzie portfolio.


XV Miesiąc Fotografii, Bratysława, 5 listopada 2005 r.
Wernisaż wystawy Andrzeja Kramarza i Weroniki Łodzińskiej
Fot. Łukasz Wojciechowski

Na koniec warto wspomnieć o aukcji fotografii, która odbywa się od kilku lat w czasie trwania Miesiąca Fotografii. Zorganizowana przez Spółkę Aukcyjną SOGA, miała bardzo mało emocjonujący przebieg. Trwała raptem 37 minut (sic!) pomimo że wystawiono na sprzedaż sporo czeskiej i słowackiej klasyki (Drtikol, Vetrovsky, Honta, Sudek, Martincek, Saudek, Kallay, Prekop, Svolik, Lendel, Stanko).


Eniko Gabor : Burlesque. Photo emulsion on papyrus. (katalog Miesiąca Fotografii w Bratysławie, 2005)

Przy minimalnym zainteresowaniu i prawie zupełnym braku licytowania sprzedano, głównie po cenach wywoławczych, zaledwie 18 prac z 71 oferowanych. W tym jeden „hit” pracę Andre Kertesza (1894-1986) „Martynika” z 1972 roku za obniżoną cenę 96.000 słowackich koron (cena wywoławcza 120.000). Nabywcę znalazła również jedna z prac słynnego Josefa Sudka za cenę wywoławczą 5000 koron (125 Euro). Tak więc okazuje się, że kolekcjonerski rynek fotograficzny nadal tkwi w stagnacji nie tylko u nas, ale i w krajach sąsiednich, mimo tak sprzyjającej okoliczności, jaką jest niewątpliwie międzynarodowa impreza fotograficzna. Stymulacja tego rynku nastąpi zapewne wraz ze wzrostem zamożności i polepszeniem się ekonomicznych uwarunkowań – ale na razie nic nie wskazuje na to, by nastąpił tu jakiś gwałtowny przełom.

XV Miesiąc Fotografii w Bratysławie niedługo przejdzie już do historii, ale impreza ta na trwałe wpisuje się do fotograficznego kalendarza, i coraz skuteczniej propaguje wymianę i możliwość konfrontacji tego wszystkiego, co we współczesnej fotografii (niekiedy i historycznej) jest godne odnotowania i przypomnienia.

MG

 

 

Zobacz też:

 

Poprzednio w FOTOTAPECIE o festiwalu w Bratysławie:

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.