Anna Beata Bohdziewicz
Fotodziennik i inne zdjęcia
Tarnowskie Centrum Kultury
Tarnów, Rynek 5
23.02. – 25.03.2017.

Był taki czas

Wystawa Anny Anna Beaty Bohdziewicz "Fotodziennik i inne zdjęcia" w Tarnowskim Centrum Kultury . Fot. M. Grygiel

Był taki czas, kiedy FOTODZIENNIK wyrażał poglądy i emocje większości – powiedziała na spotkaniu z okazji otwarcia swojej wystawy w Tarnowskim Centrum Kultury Anna Beata Bohdziewicz.

Istotnie, FOTODZIENNIK, najważniejszy być może, długofalowy projekt fotograficzny, realizowany nieprzerwanie przez ponad 30 lat, jest dziełem wyjątkowym pod każdym względem. Oprócz tego, że jest opowieścią o życiu swoim i swoich najbliższych, zawiera również najważniejsze wydarzenia, jakie działy się na przestrzeni trzech ostatnich dekad, które przyniosły tak wiele zmian społecznych, obyczajowych i cywilizacyjnych. Na fotografiach Anny Beaty Bohdziewicz Polska stanu wojennego i ówczesna codzienność oddana w każdym wymiarze, podobnie jak to ma się z relacjami z ostatnich dni. Poza tym, że jest to zapis dokumentalny zarówno na planie osobistym jak i tym szerszym, społecznym, poprzez komentarze umieszczone pod każdym zdjęciem. Te komentarze, krótkie celne zdania, puentują w sposób autoironiczny i dowcipny tak zmienną i niekiedy zaskakującą rzeczywistość.

Anna Beata Bohdziewicz - prace z cyklu "Fotodziennik" na wystawie w Tarnowskim Centrum Kultury

Na wystawie mamy okazję zobaczyć pierwsze zdjęcia z cyklu, odbitki bromowe naklejone mozolnie na aluminiowe płytki. Dalej następuje wybór zdjęć powstałych w kolejnych latach, pojawia się kolor, fotografie nabierają szczególnych znaczeń, w czym pomocny jest ich sposób eksponowania w oddzielnych mini-boksach. I pomimo, że FOTODZIENNIK zajmuje największą salę, po obejrzeniu (i przeczytaniu!) całości ma się wrażenie, że to jest tylko niewielki wycinek tego imponującego zbioru.

Anna Beata Bohdziewicz - "Fotodziennik", pierwsze zdjęcia z cyklu, odbitki bromowe naklejone na aluminiowe płytki.
Anna Beata Bohdziewicz - z cyklu "Fotodziennik" na wystawie w Tarnowskim Centrum Kultury

Od pewnego czasu autorka nie trzyma się ścisłej chronologii podczas kolejnych ekspozycji. W 1985 roku pokazała w Berlinie Zachodnim prawie 600 zdjęć, dzień po dniu, w jednej linii....teraz, jak pisze w komentarzu do wystawy:

„Sznurek czasu, na który od 35 lat tak mozolnie nawlekam zdjęcia do FOTODZIENNIKA, rozerwał się i wszystko się pomieszało. Wyciągam, prawie na chybił-trafił zdjęcia z teczek i segregatorów. Wieszam bez klarownej koncepcji na ścianach. Pewne zdjęcia same się ze sobą łączą. Inne odpychają od siebie. Dzieło uwolniło się od autora. Nareszcie!”

Taka decyzja przy tak ogromnym zbiorze wydaje się bardzo słuszna. Obok fotografii z początku lat 80-tych mamy zdjęcia wykonane zaledwie przed kilku dniami, co powoduje, że FOTODZIENNIK jest nadal w rozkwicie!

Trzy pozostałe sale to trzy odrębne, zapewne mniej znane ale ważne w dorobku cykle autorki, konfrontujące również przeszłość z teraźniejszością.

Anna Beata Bohdziewicz - prace z serii „Kapliczki warszawskie” na wystawie w Tarnowskim Centrum Kultury
Anna Beata Bohdziewicz - Wilcza 32, z serii „Kapliczki warszawskie”
Kapliczki warszawskie
Zdjęcia: Anna Beata Bohdziewicz
Wstęp i opracowanie: Magdalena Stopa
Wyd.: Dom Spotkań z Historią, Warszawa, 2009
ISBN-10: 8392824865
ISBN-13: 978-8392824862

„Kapliczki warszawskie” – pierwsze fotografie jeszcze z dwóch ostatnich dekad ub. wieku. Pierwsza wystawa odbyła się w Galerii Forma w Warszawie w 1984 roku, w 2011 ukazał się album (autorka tekstu: Magdalena Stopa), wcześniej miała miejsce duża prezentacja w Galerii - dziedzińcu Domu Braci Jabłkowskich. Zjawisko dokumentowania kapliczek jest o tyle interesujące, że wraz z upływem czasu niektóre zmieniły swoje miejsca, znalazły się w odmienionym otoczeniu, a niektóre po prostu nie przetrwały do dzisiaj.

Kolejny cykl na wystawie to duże efektowne zdjęcia pt. „Prywatna telewizja”.

Wszystkie media istnieją po to, aby skłaniać nas do sztucznego sposobu postrzegania świata i narzucać nam arbitralne wartości. To fragment z pism McLuhana dobrze oddający zniewolenie obrazu sztucznie wygenerowanego. Poddała mu się w jakiś sposób autorka, kiedy częściej zaczęła oglądać telewizję doby satelitarnej – mając do wyboru ponad 700 kanałów – i, jak przyznaje, nie mogąc się oderwać od ekranu. Ten rodzaj uwodzenia znajduje odbicie w portretach telewizyjnych różnych ważnych i mniej ważnych postaci np. takich jak Oriana Fallaci, Krzysztof Kieślowski, Andrzej Lepper, Stanisław Swianiewicz - gdzie na sfotografowanych wprost z telewizora wizerunkach pojawiają się w formie literowego paska sentencje przypisane im przez autorkę, taki rodzaj własnej gry z telewizją, kiedy oglądając ją, wnikamy wewnątrz siebie...

Anna Beata Bohdziewicz - prace z serii „Prywatna telewizja” na wystawie w TCK
Anna Beata Bohdziewicz - prace z serii „Prywatna telewizja"

Następna sala zawiera równie kolorowe portrety znanych ludzi – celebrytów. „Piękni i szczęśliwi” - wyabstrahowane twarze z bilboardów z reklamami w osobliwej ekspresyjnej mimice – mówiące o tym, jak można obecnie manipulować obrazem. I chociaż zdjęcia te prezentowane były na premierowej wystawie w Galerii Fret@Porter w 2002 roku na Nowym Mieście w Warszawie, do dzisiaj nic nie straciły ze swojej świeżości.

Anna Beata Bohdziewicz - prace z serii „Piękni i szczęśliwi” na wystawie w TCK, w głębi - "Prywatna telewizja".

Tradycyjnie już, podczas wernisaży w Tarnowskim Centrum Kultury odbywają się rozmowy z autorami. Anna Beata Bohdziewicz bardzo barwnie opowiadała o okolicznościach powstania FOTODZIENNIKA, o kłopotach z cenzurą w latach istnienia PRL-u, o pozostałych cyklach prezentując zestaw slajdów, które ukazywały kolejne fazy jej twórczości, jak również doskonałe portrety ludzi ze środowisk opozycyjnych i kulturalnych końca ubiegłego wieku.

Jej doskonałe portrety takich ludzi, jak Zbigniew Herbert, Marek Edelman, Edward Hartwig czy Józef Czapski, weszły już do ikonicznej świadomości naszych czasów.

Należy podkreślić bardzo staranną aranżację ekspozycji, do czego przyczynił się w głównej mierze Marcin Dąbek, którego doświadczenie w realizacji wystaw fotograficznych dodaje tej prezentacji szczególnych walorów.

Wystawa Anny Beaty Bohdziewicz w Tarnowskim Centrum Kultury potwierdza również rolę tego ważnego, liczącego się miejsca dla upowszechniania wiedzy o współczesnej fotografii w Polsce.

Marek Grygiel

 
 
 

 

W FOTOTAPECIE poprzednio m.in.:

 

 

Zobacz też:

Anna Beata Bohdziewicz i Marek Grygiel wTarnowie. Fot. J. Lipiński

 



Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.