Musta Taide 4/2005
Catarina Ryöppy
Disparitions – Katoamisia – Försvinnanden
Disappearances
ISSN 0788-2467

Książka ta jest jednocześnie katalogiem wystawy w Hyvinkään taidemuseo
3 lutego - 12 marca 2006.
Hyvinkää Art Museum Publications No. 26
ISSN 0788-4486
ISBN 952-5569-02-0

Redakcja: Raisa Laurila-Hakulinen

 

 

Catarina Ryöppy - Disparitions

 


MUSTA TAIDE 4/2005, okładka
Catarina Ryöppy - Disparitions

 

 


Catarina Ryöppy - Disparitions
VU, Centre de Photograhie, Quebec, Canada, 2000
"Nothing is happening, in fact"
Chromogenic and Lambda prints (different size)
photo : Stephane Lalonde

Musta Taide 2/1997 - na okładce fotografia Stefana Bremera.

KOLEJNY numer fińskiego pisma MUSTA TAIDE 4/2005 to zwyczajowo pięknie i pomysłowo wydana książka. Pismo to bowiem od wielu już lat jest właściwie regularnie ukazującymi się albumami, poświęconymi poszczególnym autorom lub jakimś zagadnieniom. Jeszcze w  1997 roku numer drugi pod tytułem „The drum and camera” poświęcony był magii w fotografii. Pojawiły się w nim prace  takich mistrzów jak Stefan Bremer, Jorma Puranen, Kapa, Timo Kelaranta, Esko Manniko, Tuija Lindstrom, Marija Pirila, by wymienić tych najsławniejszych.

Najnowszy numer to również magia ale tym razem wywołana 10 instalacjami  fińskiej artystki Catariny Ryöppy (ur. 1939), z wykształcenia malarki, ale wykorzystującej w swoich pracach głównie fotografie, nie tylko swoje.
Treścia tych prac są ciekawe dzieje rodzinne - jeden z jej pradziadków był gubernatorem rosyjskiej jeszcze Alaski -  ale również osobiste  -  w czasie studiów i później zaangażowała się w pomoc ruchom wyzwoleńczym w Algierii i Maroku. Historie te leżą  u podłoża zainteresowania artystki kwestiami społecznymi, uchodźcami czy feminizmem.

Wobec niemożności oddania atmosfery i przekazu instalacji, które często wzbogacone są o dźwięk i projekcje, twórcy książki postarali się o stworzenie autonomicznej całości, która pokazuje fotograficzną stronę jej prac. Ta fotografia, wbrew temu, że wykorzystana została w instalacjach inspirowanych często dramatycznymi wydarzeniami (np. śmierć nielegalnej imigrantki) jest pozbawiona agresji, melancholijna, starając się zarejestrować ślady ludzi nie pokazując ich – jest  przy tym wszystkim bardzo estetyczna. W rezultacie powstał rodzaj zbiorczego katalogu 10 odrębnych projektów (dwa interesujące eseje częściowo przybliżają czytelnika do ich idei) będący jednocześnie książką fotograficzną - nośnikiem bardzo określonego nastroju.


Catarina Ryöppy - Disparitions
Ilo - Gledje - Joy
Santahaminna Children's Daycare Center, Helsinki, 2005

Catarina Ryöppy - Disparitions
Koskaan - jos sittenkin
Never - if nevertheless
Galleria Artina, Helsinki, 2003
Installation, ink-jet print on semi transparent film
photo Jussi Tiainen, Vivre Laustela FMP

Catarina Ryöppy zwraca uwagę że „większość ludzi odgrywa bardzo nikłą rolę w historii”, że na wielu fotografiach, a wcześniej obrazach utrwalono tysiące postaci, najczęściej anonimowych. Mimo tej anonimowości zawsze jednak pozostaje jakiś ledwo uchwytny ślad. Mottem jej wystawy  z 2000 roku w Kanadzie była sentencja: „Nic się nie dzieje, naprawdę” (Nothing is hapenning, in fact) odwołuje się do idei Johna Cage’a : „ Even when  nothing’s  happening, there’s always something happening”. Tak, na tych fotografiach czuje się „to dzianie” chociaż przecież nie są one żadnym zapisem reporterskiej relacji. To raczej próba konstrukcji ludzkiej tożsamości, jej kruchości w procesie przemijania.

Krzysztof Wojciechowski

 

W FOTOTAPECIE poprzednio o wydawnictwach Musta Taide:

 

 


 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.