PARIS PHOTO 2009
19-22 listopada, Carrousel du Louvre, Paris
Catalogue: Depot legal 2009 - no 200910.0328

 

Wystawy poza programem Paris Photo:

James Ensor, Musee d'Orsay, 1 rue de la Legion-d'Honneur, 75007 Paris -  4.02.2010

165 ans de la photographie iranienne
Musee du quai Branly, 37 quai Branly, 75007 Paris
(22.09.2009 - 27.11.2009)

1979/2009 Iran - entre l'espoir et le chaos - 30 ans de photohournalisme iranien
Monnais de Paris, 11 Quai de Conti, 75006 Paris
(6.11.2009 - 20.12.2009)

"Polka, edition # 7" - Roxane B., Julio Bittencourt, Bruno Calendini, Carlos Cazalis, Xavier Desmier, Diane Grimonet, Tomasz Gudzowaty, Francoise Hugier Kosuke Okahara, Marc Riboud
Polka Galerie, 12 rue Saint-Gilles  75003 Paris
(20.11.2009 - 13.02.2010)

La subversion des images. Surrealisme, photographie, film
Centre Pompidou, 75191 Paris cedex 04
(23.09.2009 - 11.01.2010)

Fellini, La Grande Parade
Jeu de Paume, 1 place de la Concorde, 75008 Paris
(20.10.2009 - 17.01.2010)

Denise Colomb aux Antilles de la legende a la realite, 1948 - 1958
Jeu de Paume, Hotel de Sully, 62, rue Saint -Antoine, 75004 Paris
(29.09.2009 - 27.12.2009)

Francesca Piqueras, Paysages clairs pour des jours sombres
Galerie de l'Europe, 55, rue de Seine, 75006 Paris
(12.11.2009 - 28.11.2009)

Leon Herschtritt, Berlin, le Mur, Noel 1961.
Seine 51 -Galerie d'Art Contemporain, 51, rue de Seine, 75006 Paris
(7.11.2009 - 12.12.2009)

Juergen Schadeberg, Le Mur de Berlin
Galerie Le Voleur d'images, 9 rue de Saint-Simon, 75007 Paris
(12.11.2009 - 13.02.2010)

Stephane Duroy, Berlin 1979 - 2009
In Camera Galerie, 21 rue Las Cases, 75007 Paris
(22.10.2009 - 22.12.2009)

Frank Horvath
Galerie Dina Vierny, 36 rue Jacob, 75006 Paris

Jean Francois Spricigo . "Anima"
Palais de l'Institut de France, 27, quai de Conti, 75006 Paris
(29.10.2009 - 21.11.2009)

August Sander, Voir, Observer et Penser
Fondation Henri Cartier-Bresson, 2 impasse Lebouis, 75014 Paris
(9.09.2009 - 20.12.2009)

Delpire & Cie
Maison de la Photographie Europeenne, 5-7 rue de Fourcy, 75004 Paris
(28.10.2009 - 24.01.2010)

>Michael Kenna
Bibliotheque nationale de France, 58 rue de Richelieu, 75084 Paris Cedex 02
(13.10.2009 - 24.01.2010)

Inge Morath, First color
Magnum Photos, 19 Rue Hegesippe Moreau, 75018 Paris

Demain / hier
Magnum Gallery Saint-Germain-des-Pres, 13, rue de l'Abbaye, 750006 Paris
(20.11.2009 - 2.01.2010)

Gilbert Garcin, Mister G. Retrospective en 80 photographies
Galerie Les Filles du Calvaire, 17 rue des Filles du Calcaire, 75003 Paris
(15.10.2009 - 21.11.2009)

Marianne Breslauer, Paris 1929 - 1938
Galerie Esther Woerdehoff, 36, rue Falguiere, 75015 Paris
(30.10.2009 - 05.12.2009)

Photoquai 2, Biennale des images du monde
Quai Branly,  75007 Paris
(22.09.2009 - 22.11.2009)

 

 

wszystko istnieje po to, by znaleźć się na fotografii,
Ale żadna fotografia nie zaistnieje,
jeśli się jej nie dostrzeże

(z Mallarmego, Sł. Magala, Obieg).

 

 

 

Marek Grygiel

Paris Photo 2009 (i dużo więcej...)

Podziemia Carrousel du Louvre - tradycyjne miejsce targów Paris Photo

Jak już to wcześniej w takich relacjach bywało, można zacząć od rekordów - tegoroczny znowu pobity: w ciągu tych kilku dni PARIS PHOTO odwiedziło ponad 40 tysięcy osób. Niejedna galeria czy nawet muzeum może pozazdrościć takiej frekwencji - ale nie w Paryżu. Okazuje się, że dobrze jest mieć trochę więcej czasu i zobaczyć coś jeszcze, chociaż nasycenie oferty jest nie mniejsze niż podczas co dwa lata odbywającego się równolegle MOIS DE LA PHOTO.

Specjalne podziękowania dla Jacqueline i Bogdana Konopków,
bez których wszechstronnej pomocy ta relacja by nie powstała.

- M.G.

Mając kilka dni w zapasie udało mi się zobaczyć przede wszystkim wspaniałą wystawę Jamesa Ensora w Musee d'Orsay. Ten szkockiego pochodzenia belgijski malarz w sześćdziesiątą rocznicę śmierci przeżywa swoisty renesans zainteresowania. Paryska wystawa jest dużą solidna retrospektywą i pokazuje wszystkie etapy tego niełatwego do sklasyfikowania pod względem przynależności do tendencji artystycznych twórcę. Malarz na pewno ekspresjonistyczny, wyprzedzający zresztą ten tak wyrazisty nurt, wymykający się jednak wszelkim zaszufladkowaniom. Zadziwiające motywy, zniekształcenia, turpizm, drążenie ciemnych stron życia, groteska, maski i maskarada, a przy tym fantastyczne operowanie światłem i kolorem pozwala bez wątpienia uznać go za jednego z największych i najoryginalniejszych twórców. Autor 112 autoportretów  które wykonywał podczas swego długiego życia, odczuwający wartość swojej pracy. James Ensor jako ciekawy, niekoniecznie fotograficzny początek paryskiego kilkudniowego pobytu.

Reszta nastąpiła pomiędzy kolejnymi odwiedzinami Carrousel du Louvre, gdzie tradycyjnie mieszczą się przestrzenie w których odbywa się Paris Photo - tym razem już po raz  trzynasty.

W komunikacie dla mediów organizatorzy po raz kolejny odnotowują rekord frekwencji: 40 150 widzów czyli blisko 3 tysiące więcej niż w roku ubiegłym. Wystawiało 102 wystawców z 23 krajów, niestety po raz kolejny bez udziału polskich uczestników. W tym roku uwagę specjalną poświecono fotografii świata arabskiego i Iranu.

By utrzymać się na początku relacji w kręgu danych statystycznych warto dodać, że mimo światowego kryzysu, którego całkowity koniec jeszcze chyba za wcześnie obwieszczać, wyniki sprzedaży poszczególnych galerii były całkiem niezłe. Niektóre z nich jak np. Galerie Francoise Paviot o której będzie tu jeszcze mowa, sprzedała 75 % swej oferty, a budapeszteńska Vintage Galery czy Lumiere des Ross z Montreuil  podwoiły w stosunku do ubiegłego roku swoje wyniki sprzedając dwie trzecie swoich ofert. Świetnie radziły sobie również galerie nowojorskie, wśród nich Howarda Greenberga, która sprzedała pracę Laszlo Moholy Nagy'a za 130 000 €, a Richarda Avedona za 55 000 €. Rekord w sprzedaży należał jednak do Galerii Roberta Kleina, która uzyskała 265 000 € za jedną z prac Irvinga Penna. Trochę słabiej wypadła sprzedaż fotografii współczesnej, gdzie prace uzyskiwały ceny od 2000 € do 15 000 €. Pewnym sukcesem może pochwalić się galeria Michaela Stevesona z Południowej Afryki,  która sprzedawała wielkoformatowe kolorowe fotografie Pietra Hugo za 14 000 € każda .

Galeria Roberta Kleina uzyskała 265 000 € za jedną z prac Irvinga Penna (1917-2009)

Dla tych, którzy chcieliby zobaczyć klasyczne dzieła z historii fotografii, Paris Photo jest chyba platformą najbardziej demokratyczną i dostępną. No bo gdzie indziej można oglądać oryginalne zdjęcia takich mistrzów jak Steichen (133.400 €), Moholy Nagy (135.000 €), Man Ray - którego cudowny owalny autoportret  w lustrze oferowała galeria F.Paviot i który znalazł nabywcę za "jedyne" 60 000 €

Gdzie można zobaczyć Frantiska Drtikola w zestawie 3 pięknych aktów z epoki (każdy po 60 000 €), klasyków wiedeńskich w Galerii Faber (Rudof Koppitz za 135 000 €, Heinrich Kuehn  za 110 000 €), zdjęcia klasyków współczesności Roberta Franka, Carter-Bressona, Brassaia których ceny zdjęć wahały się od 30.000 do 120.000 €.

Heinrich Kühn, Nude Study,
Vintage silver print, 23.9 x 17.8
© Estate of Heinrich Kühn, Courtesy Galerie Johannes Faber
Rudolf Koppitz, The Brothers, 1928
Vintage pigment print, 26.5 x 25.2 cm
© Estate of Rudolf Koppitz, Courtesy Galerie Johannes Faber

Nie o ceny jednak chodzi - wiadomo, że ta oferta obliczona jest dla wytrawnych (i zamożnych) kolekcjonerów.

Paris Photo to jest głównie i przede wszystkim wspaniała, niezwykle różnorodna wystawa znakomitej fotografii z prawem do braku perfekcji, co czasami może się zdążyć, ale głównie w odniesieniu do fotografii najnowszej. Tej w tym roku było również sporo, ale w pamięci nie zostały jakieś szczególnego rodzaju wybitne dzieła. Dużym zainteresowaniem zarówno publiczności jak i potencjalnych nabywców cieszyły się wystawione w przestrzeni południowoafrykańskiej galerii Michaela Stevensona  z Kapsztadu wielko-formatowe fotografie Pietera Hugo - który fotografuje trzecie pod względem miejsce produkcji filmów na świecie po Hollywood i Bollywood - nigeryjskie NOLLYWOOD - tam właśnie kręci się najwięcej filmów pełnometrażowych w Afryce. Bohaterami zdjęć Hugo są niezwykłe postaci z filmów a także portrety aktorów odtwarzających te różne, niekiedy bardzo fantastyczne role.  Zdjęcia ogromnych rozmiarów, niezwykle sugestywne wzbudzały spore zainteresowanie, a sam autor z sukcesem podpisywał  autorskie albumy w sobotni wieczór na stoisku galerii.

Pieter Hugo, Junior Ofokansi, Chetachi Ofokansi, Mpompo Ofokansi. Enugu, Nigeria, 2008
© Courtesy of the artist and Michael Stevenson, Cape Town

Tendencja do wielkoformatowej fotografii chyba się kończy, duże gabaryty można było spotkać w kilku zaledwie galeriach m.in. w fińskiej Anhava z Helsinek, gdzie zaprezentowana właściwie indywidualną mini-wystawę znanego fotografa Jormy Puranena.

Jorma Puranen, Shadows, reflections and all that sort of thing #41, 2008
C-print, diasec
Courtesy of Galerie Anhava

Ten znany szerzej z całej serii wspaniałych zdjęć, inspirujący się mitologią Lapończyków i ludów północy, tym razem zaproponował najnowsze kolorowe fotografie fragmentów klasycznych obrazów  z cyklu "Shadows, Reflections and All That Sort of Thing", 2009 ), rodzaj reprodukcji jakby źle wykonanej - gdzie refleksy światła i odblaski przeszkadzają i niejako "unicestwiają" prawdziwy obraz będący głównym motywem fotografii. Prace zupełnie odmienne od tego z czym do tej pory mieliśmy do czynienia w przypadku tego uznanego artysty, reprezentowanego m.in. jeszcze przez trzy inne galerie ( m. in Hatje Cantz z Niemiec), gdzie kilka prac z owego wcześniejszego "lapońskiego" okresu można było zobaczyć i wyrobić sobie odpowiednia zdanie.

Innym autorem, którego poprzez formaty trudno było nie zauważyć to Massimo Vitali. Jego wielkie plaże z Cefalu z ubiegłego roku o rozmiarach 180 x 150 cm oferowała rzymska galeria Broncolini Grimaldi i znajdowały one natychmiast nabywców.

Massimo Vitali, Cefalu Orange Yellow Blue, 2008
© Courtesy Brancoloni Grimaldi Arte Contemporanea
CARLA VAN DE PUTELAAR
Representé(e) par: Galerie Esther Woerdehoff, Galeire Flatland

Jak zwykle nie sposób wspomnieć o polskich akcentach na Paris Photo: przede wszystkim dwoje artystów, którzy od lat mieszkając w Paryżu chyba już na stałe zagościli w tamtejszym artystycznym obiegu: Bogdan Konopka, który w przestrzeni galerii Francoise Paviot, z którą współpracuje już od dłuższego czasu, przedstawił swoje prace z cyklu "Szara Pamięć" (premiera całkiem niedawno, 9 października w łódzkiej Galerii FF). Poprzez swoją konsekwentną formę - zestaw kilkunastu spójnie zaprezentowanych fotografii stykowych - a także silny ładunek emocjonalny zawarty przecież w tych fotografiach - rzecz dotyczy cmentarzy żydowskich fotografowanych w Polsce od kilku lat - spowodowały spore zainteresowanie i w dużej części znalazły nabywców. W związku z tym budzi zdziwienie fakt nieobecności fotografii Bogdana Konopki na aukcjach w Polsce - gdzie przecież jego twórczość jest doskonale znana, a on sam bywa w Polsce często z okazji swoich wystaw i warsztatów autorskich.

Gabriela Morawetz, wywodząca się z Krakowa polska artystka multimedialna, związana z paryską galerią Thessy Herold

Drugą postacią obecną na Paris Photo  była Gabriela Morawetz, wywodząca się z Krakowa polska artystka multimedialna, która w swoich realizacjach bardzo często używa fotografii. Związana z paryską galerią Thessy Herold zaprezentowała swoje prace w sąsiedztwie dużych fotografii Flor Garduño.

Prace Gabrieli Morawetz, to rodzaj unikatowych na poły przestrzennych kolaży, gdzie zdjęcie stanowi pewną bazę dla poszukiwań wysublimowanej formy, która ożywiałaby dwuwymiarową linearną powierzchnię obrazu. Prace bardzo oryginalne, wykraczające poza ściśle rozumiana fotografię.  

Na Paris Photo zdarzają się również "prywatne" odkrycia - niemiecka galeria "m" z Bochum zaprezentowała zdjęcie nieżyjącego już Dirka Reinartza z mrocznego cyklu zdjęć jakie wykonał w serii Totenstill z obozu koncentracyjnego w Stutthoffie w 1993 roku - Zdjęcia Reinartza znalazły się obok zdjęć Łukasza Trzcińskiego w pierwszej książce wydawnictwa edition.fotoTAPETA  pt. "Zbrodnia Kara Duma Uprzedzenie / Schulz Suehne Stolz Vorurteil"., Berlin - Warszawa, 2006.

Laureatka Nagrody BMW - Karijn Kakebeeke obok swej nagrodzonej pracy
Fot. Emmanuel Nguyen Ngoc, Paris Photo 2009

Tegoroczna nagroda BMW, jednego z głównych sponsorów imprezy, przypadła holenderskiej fotograf Karijn Kakebeeke, za zdjęcie wykonane w Kabulu - młoda Afganka próbuje grać w piłkę nożną w zamkniętym pomieszczeniu, a wyróżnienie specjalne otrzymał japoński fotograf Tatsumi Orimoto za zdjęcie z większego cyklu poświęconego swojej matce chorej na Alzheimera.

Tatsumi Orimoto, Art Mama and Son, 2008
C-Print, 60,5 x 75,5 cm
Courtesy DNA Gallery, BerlinImage

Tzw. Nagrodę Młodych  (SFR Jeunes Talents) otrzymał Marc Montmeat z Angouleme a jego prace z cyklu "Rue" (Ulica) i "Quartier (Dzielnica) wyróżniały się na w sumie niezłej, odrębnie zrobionej małej wystawie pt Frontieres (Granice).

Van Leo, Sherihan actrice égyptienne, Le Caire, Egypte, 1976
Collection Fondation Arabe pour l'Image
Wystawa zorganizowana przez Fondation Arabe pour l'Image, wybór fotografii przez Catherine David (na zdjęciu udziela wywiadu telewizyjnego).

Każdego roku Paris Photo ma tzw. honorowego gościa - w tym roku była to fotografia krajów arabskich i Iranu. Oprócz specjalnej wystawy zorganizowanej przez Fondation Arabe pour l'Image w przestrzeni centralnej samych targów, wystawy dosyć jednak skromnej w porównaniu do ubiegłorocznej japońskiej, pokazano również fotografię irańską na dwóch jeszcze odrębnych większych pokazach. Jeden z nich zlokalizowano w  nowym Musee du quai Branly - "165 lat fotografii irańskiej" wystawa historyczna od zdjęć z XIX w za czasów dynastii Quajar (1781 - 1925) po najnowsze zrealizowane na fali odwilży związanej z wybuchem protestów z okazji wyborów prezydenckich. Druga wystawa  znacznie ciekawsza zlokalizowana w  Monnais de Paris nad Sekwaną gdzie , można było zobaczyc zdjęcia powstałe po rewolucji 1978 roku i podczas wojny iracko-iranskiej z lat 80. a także wiele bardzo dobrej fotografii społecznej, która jest prawie nieznana w Europie.


Chine, l'empire du gris de Bogdan Konopka, [Voyage et Nature], 119 str., wyd. Marval (2007) ISBN 2862344087

Bardzo dobrym wprowadzeniem do tych wystaw i w ogóle do obszaru fotografii tego rejonu świata, za który Francja cały czas poczuwa się jakoś odpowiedzialna w sensie historyczno-kulturowym, jest bardzo erudycyjny wstęp do katalogu całego Paris Photo autorstwa Catherine David, kuratorki-eksperta zaproszonej do tego projektu.

Oprócz wystawy są jeszcze inne aspekty Paris Photo: spotkania autorskie, prezentacje video, i oferty domów wydawniczych i czasopism dotyczących fotografii.

Odbyło się ich sporo, miałem okazję uczestniczyć częściowo w jednym z nich, ze znanym południowoafrykańskim fotografem Rogerem Ballenem, który pokazując swoje szokujące fotografie niezwykle barwnie i sugestywnie o nich opowiadał. Wielu fotografów podpisywało również swoje książki: m.in. wspomniany powyżej Ballen, podobnie jak w ubiegłym roku Elliot Erwitt, ale również Bogdan Konopka, który podpisywał swój bardzo efektownie wydany duży atrakcyjny album Chine en gris który ukazał się w ubiegłym roku we Francji i zyskał spore uznanie.



Swe albumy podpisuje Rogere Ballen

Oczywiście na Paris Photo dochodzi do wielu kontaktów profesjonalistów w dziedzinie fotografii - odbywają się oficjalne konferencje np. a temat słynnego afrykańskiego festiwalu fotografii w Bamako (9 Rencontres de Bamako: 7.11 - 7.12.2009)  czy mniej oficjalne spotkanie Festiwal of Light - nieformalnie istniejącej od 1996 roku (FOTOFEST HOUSTON) organizacji grupującej miasta organizujące festiwale fotografii na świecie.


Wydawnictwa fotograficzne na Paris Photo są obecne od początków - okupują z reguły niewielkie stoiska w holu głównym jeszcze przed wejściem na ekspozycje ze zdjęciami. W tym roku było ich również sporo - m.in. Aperture, Filigranes Editions, Harper's Books, Phaidon Press Limited, Steidl - są również czasopisma i magazyny: Art. Forum, Photo News, Eyemazing, i dwa austriackie Ikon oraz Camera Austria, gdzie na stoisku można było spotkać wielce zasłużone postaci : Christie Frisinghelli i Manfreda Willmana  twórców tego założonego i wydawanego do dzisiaj w prowincjonalnym Grazu, mającego ogromne znaczenie dla sztuk wizualnych w całej Europie. Nie tak dawno temu świętowano ukazanie się setnego numeru Camera Austria, a z kolei na okładce ostatniego, noszącego numer  107/2009 znalazła się fotografia z warszawskiego performance izraelskiej artystki Yael Bartana  z dużym wywiadem wewnątrz z Arturem Żmijewskim z okazji jego odbywającej się właśnie (do 17 stycznia 2010) wystawy pt. "Democracies und andere Arbeiten" w Kunsthas w Grazu.

Wspominając pisma fotograficzne należałoby się zatrzymać przy jednym - o swojsko brzmiącym tytule POLKA Magazine. Ten bardzo starannie, na świetnym papierze wydawany magazyn fotograficzny, poświecony jest głownie fotografii z tzw. kręgu  fotodziennikarstwa - tłumaczenie słowa "photojournalism" na polski jest trochę karkołomne, w każdym razie chodzi o szeroko rozumianą fotografię społeczno-interwencyjno-dokumentalną. Pismo jest kwartalnikiem, ma znakomitą publicity m.in. widoczne reklamy na paryskich przystankach autobusowych! I wydaje się że wraz z 7 numerem pozyskuje coraz liczniejszą rzesze odbiorców. Kilku z fotografów, których prace zamieszczone są w ostatnim numerze, wzięło udział w wystawie w galerii POLKA mieszczącej się niedaleko placu Bastylii. Wernisaż wzbudził spore zainteresowanie, a na ścianach zobaczyć można było prace tak znanych fotografów jak Marc Riboud (archiwalne prace z lipca 1962 roku z Algierii) ale również niezwykłej  Francoise Hugier, rewelacyjnego Brazylijczyka Julio Bittencourta czy cztery fotografie Tomasza Gudzowatego, o którego pracach ciekawy esej napisał Jerome Baboulene.


Galeria POLKA mieszczącea się niedaleko placu Bastylii
Fotografie Tomasza Gudzowatego w Galerii POLKA

Paris Photo nie odbywa się w próżni i ma jak zwykle bardzo wiele konkurencji: nie tylko w kilkunastu galeriach zlokalizowanych głównie w dzielnicy łacińskiej ale również w dużych instytucjach typu muzealnego. Nie sposób pominąć w tej relacji wystawy w Centrum Pompidou otwartej pod koniec września. "La subversion des image". Surrealizm, fotografia, film. Pięknie zaaranżowana wystawa na ostatnim piętrze centrum uzmysławia siłę surrealizmu w twórczości artystów XX wieku. I pokazuje siłę fotografii, jej rolę w całym tym ważnym ruchu. Wszystkie wydawnictwa, wystąpienia posiłkowały się zdjęciami w najróżniejszych formach. Powstały na tym gruncie dzieła fotograficzne Man Raya, Hansa Bellmera, Claude Cahun, artystów takich jak Raoul Ubac Maurce Tabard, którzy rozwinęli nowy język fotografi poprzez solaryzacje, deformacje, inwersje, poprzez śmiałe kadrowanie, techniki typu frottage, poprzez wszelkiego rodzaju transgresje wobec tradycyjnych technik malarskich i graficznych. Jednocześnie artyści z tego kręgu dyskretnie wprowadzali tego rodzaju innowacje do prasy, wydawnictw czy do fotografii użytkowej  - znanym jest fakt współpracy Man Raya z Harper's Bazar czy Vogue, czy Dory Maar która realizowała reklamy dla firm dystrybucji paliw. Na wystawie zobaczyć można arcydzieła tego okresu, ale i obiekty zupełnie nieznane, a także filmy, wśród których znalazł się także obraz przedwojenny Stefana i Franciszki Themersonów - Przygoda Czlowieka Poczciwego (The Adventure of a Good Citizen), music by Stefan Kisielewski, b/w, sound, 35 mm, 10 minutes, Warsaw, 1937).

Centre Pompidou, Paris, na froncie plakat wystawy "The subversion of images"

Innym, zawsze wartym odwiedzenia miejscem podczas Paris Photo jest  Muzeum Jeu de Paume przy placu Zgody - tu w tym roku zaskoczenie: duża wystawa pt. Fellini, La Grande Parade. Wahałem się czy pójść na tę wystawę, ale potem okazało się że było warto - poza świetnymi fotografiami z epoki (piękne bromy prawdziwych włoskich papparazzi) wystawę oglądało się lekko, pomysłowo zaaranżowana, a bogactwo świata Felliniego zawiera się nie tylko we wspaniałych filmach - ale również w scenografii i całym otoczeniu - obraz tego czasu został pokazany bardzo błyskotliwie i z dużym wdziękiem.

Druga wystawa firmowana przez Jeu de Paume pokazywana jest w zabytkowym pięknym pałacu Hotel de Sully. Jak zwykle dotyczy historii ale niezbyt odległej. Jej autorką jest Denise Colombe a wystawa opowiada o jej fotograficznej przygodzie na Antylach gdzie zrealizowała dwa wielkie reportaże w 1948 i 1958 roku. Wystawa niezwykle elegancka oddająca hołd zmarłej w 2004 roku reportażystce, która znana była również z fotografowania paryskiej sceny artystycznej lat 50 i 60.

Wystawa Leona Herschritta w Galerie Seine 51 - fotografie muru berlińskiego podczas Bożego Narodzenia w 1961 roku

Wracając do wspomnianej dzielnicy Łacińskiej : kilkanaście ciekawych wystaw: szczególnie na rue de Seine pod numerem 55 wystawa Włoszki Franceski Piqueras - monotonne szare i tajemnicze pejzaże północnych Włoch fotografowane z okna jadącego samochodu, nieco wcześniej w Galerie Seine 51 bardzo ciekawa wystawa Leona Herschritta, który fotografował mur berliński podczas Bożego Narodzenia w 1961 roku - a więc wystawa bardzo na czasie, w 20 rocznicę jego obalenia, niejedna zresztą na ten temat. W małej, nieco ukrytej galerii o dźwięcznej nazwie le Voleur d'Images (złodziej zdjęć) przy ulicy św. Szymona wystawa Jurgena Schadeberga Le mur de Berlin - wystawa autora, który mur fotografował niezwykle beznamiętnie - przez co jego zdjęcia - zawierające skończony i dopełniony ładunek dokumentalnego zapisu robią niezwykle wrażenie. Jeśli dodamy do tego to, że w Paryżu, w listopadzie odbywa się jeszcze jedna wystawa dotycząca muru (Stephane Duroy,  - in Camera Galerie) można powiedzieć, że ta rocznica  przełomu w symbolicznym wymiarze jakim było obalenie muru berlińskiego została wydatnie zaznaczona.

Inge Morath, Man With Bird, 1956
© Courtesy Magnum Gallery, Paris with the Courtesy of The Inge Morath Foundation

Pozostając w Dzielnicy Łacińskiej odnotujmy jeszcze wystawę Franka Horvatha, w Galerie Dina Vierny przy rue Jacob, najbardziej chyba erotyczne zdjęcia w tym czasie w Paryżu, a także już na końcu rue de Seine w zabytkowych budynkach Instytut de France zdjęcia, znanego już z wystaw w Polsce młodego fotografa z Belgii Jean Francois Spricigo pt. "Anima", który za niebanalne czarno-białe fotografie zwierząt otrzymał nagrodę fotograficzną Grand Prix Akademii Sztuk Pięknych w Paryżu za rok 2008.

Podczas Paris Photo były wystawy o których często mówiono w kuluarach - zaliczyć do nich można na pewno Surrealistów w Centrum Pompidou, a także dużą retrospektywną wystawę brytyjskiego fotografia Michaela Kenny w Bibliotece Narodowej. Zaproszenie do wystawy w tym miejscu to już nie lada jaki prestiż, więc Kenna może już uważać się za klasyka. Na wystawie zaprezentowano obszerny przekrój jego prac które kuratorka Anne Biroleau pogrupowała w pewne cykle, od prac z wczesnego okresu po krajobrazy i pejzaże, miejskie panoramy, "meteory" - czyli prace w których motywem przewodnim są chmury i niebo, "melancholie" - zdjęcia nastrojowe odciskające upływający czas - jak mawia sam autor. Osobnym rozdziałem stały się fotografie drzew, szczególnie tych z Japonii i Chin.. Zdjęcia Kenny przypominają niekiedy chińską kaligrafię, są bardzo lekkie, wysublimowane i  - puste emocjonalnie, jak uważają niektórzy odbiorcy jego twórczości. Nastawione głownie na oddziaływanie estetyczne - ale nie zawierające prawdziwych emocji.

Być może każdy z osobna powinien sobie wyrobić o nich opinię - nie ulega wątpliwości, że cała twórczość tego artysty nie pozostawia nikogo obojętnym na możliwości, ale i ograniczenia jakie może dawać tego rodzaju wyestetyzowana fotografia. Wystawie towarzyszy wspaniała publikacja, niezwykle starannie przygotowana przez kuratorkę wystawy.

Nowa galeria Magnum, tuż obok kościoła Saint-Germain-des-Prés (13, rue de l'Abbaye)

W czasie trwania Paris Photo  nie tylko otwierano wystawy w różnych miejscach, ale również zainaugurowano nową galerię. Słynna korporacja fotografów Magnum zaprosiła do swojej niewielkiej galerii usytuowanej w samym środku historycznego Paryża, właściwie na bocznej fasadzie jednego z najstarszych we Francji kościołów Saint Germain des Prés w którym, jeśli ktoś nie pamięta, w kaplicy św. Franciszka Ksawerego mieści się Mauzoleum polskiego króla Jana Kazimierza. Galeria Magnum jest niewielkich rozmiarów, a na otwarciu 20 listopada pojawiła się cała śmietanka fotografów z tej legendarnej agencji. Następnego dnia odbył się brunch ale już w siedzibie Magnum koło placu Clichy, gdzie zaprezentowano barwne, nieznane do tej pory szerzej, fotografie Inge Morach, a dyrektor powstałej w USA Fundacji jej imienia John Jacob zaprezentował pięknie wydany album. Inge Morath to pierwsza kobieta - fotograf, która została pełnoprawnym członkiem Agencji Magnum, stąd zapewne miejsce prezentacji tej niewielkiej wystawy i wspaniałej publikacji.

Dwie instytucje, które na stałe wpisują się do programu fotograficznego w Paryżu: Fundacja Henri Carter Bressona i Europejski Dom Fotografii. W tej pierwszej wystawa Augusta Sandera  - w jednej przyciemnionej sali oryginalne fotografie z lat dwudziestych ubiegłego wieku, z czasów gdy Sander udzielał się w kręgach artystycznych Kolonii. Są tam zarówno portrety z jego słynnego cyklu Ludzie XX wieku ale są również krajobrazy, głównie z doliny Renu, jako dowody na to, iż Sander był bardzo uważnym obserwatorem natury, a w latach 30 tworzył autorskie albumy z różnych rejonów Niemiec - jeden oryginalny  taki album jest zaprezentowany na wystawie.

Pierwszy aparat Leica, jakiego używał Cartier-Bresson

W Maison de la Photographie Europenne wystawa pod tytułem "Delpire & Cie" . Jej bohaterem jest Robert Delpire, postac już legendarna dla francuskiej i światowej fotografii. Wystawa pokazuje go jako jednego z największy współczesnych animatorów fotografii, człowieka, który fotografię wprowadził do reklamy, który wydał ogromną ilość książek i albumów fotograficznych różnych twórców takich jak William Klein, Robert Frank, Josef Koudelka. To on jest pomysłodawcą małej czarnej kieszonkowej serii Photo poche, rodzaju fotograficznej encyklopedii dla szerokiego ogółu, jest twórcą instytucji zajmującej się propagowaniem i ochroną fotografii (Centre Nationale de la Photographie), realizatorem wielu wystaw i imprez fotograficznych a także filmów, które można było zobaczyć w zacisznej sali kinowej Domu Fotografii. Warto dodać że jego żoną jest znana fotograf Sarah Moon, z którą Delpire nakręcił również kilka filmów m.in. o Henri-Cartie-Bressonie w 1994 roku.

Fot. Marianne Breslauer
Otwarcie wystawy Marianne Breslauer, Paris 1929 - 1938
Galerie Esther Woerdehoff, 36, rue Falguiere, 75015 Paris
(30.10.2009 - 05.12.2009)

Nie sposób opisać wszystkiego - a warto by jeszcze wspomnieć o retrospektywie Gilberta Garcina w Galerii Les Filles du Calvaire, czy o wystawie przypomnianej w 100 rocznicę urodzin Marianne Breslauer, która fotografowała przed wojną u boku takich sław jak Man Ray, Erwin Blumenfeld, Martin Munkacsi, czy Georges Hoyningen-Huene i która zarzuciła fotografowanie stając się po wojnie znanym marszandem sztuki w Zurychu.

PHOTOQUAI nad Sekwaną

Osobną, odbywającą się po raz drugi imprezą jest międzynarodowy przegląd fotografii z całego świata (wyjąwszy Europę) PHOTOQUAI - co można by przetłumaczyć "Fotografia przy nadbrzeżu". Rzeczywiście wystawa jest zrealizowana w plenerze na brzegiem Sekwany na wysokości wspominanego już wyżej muzeum Branly.

Osobą która została zaproszona by pilotować ten projekt jest galerzystka i historyk sztuki irańskiej Anahita Ghabaian Etehadieh.

Photoquai pomyślane jest jak biennale w latach kiedy nie ma Miesiąca Fotografii - i nacisk zawsze położony jest na fotografię z całego świata, z krajów tak odległych jak Filipiny, Kazachstan czy Brazylia. Tym razem fotografowie z 32 krajów zaprezentowali bardzo ciekawe zdjęcia, najczęściej o charakterze społecznym a cała ekspozycja była bardzo licznie odwiedzana przez zwykłych turystów, niekoniecznie uczestników Paris Photo.

Wystawa plenerowa PHOTOQUAI

Na koniec istotna wiadomość która pojawiła się w ostatnim dniu  - w roku przyszłym gościem honorowym na Paris Photo ma być fotografia krajów Europy Centralnej  - do tych krajów zaliczono: Polskę, Węgry, Czechy, Słowację i Słowenię. Na kuratora całego projektu zaproszono Nataszę Petresin-Bachelez, urodzoną w 1976 roku w Lubljanie, która pracuje obecnie nad wystawą  "Les Promesses du Passe", której premiera ma się odbyć w Centrum Pompidou na wiosnę 2010 roku i która ma zaprezentować sztukę współczesną z krajów Centralnej i Wschodniej Europy.

Tak więc najprawdopodobniej po raz pierwszy jakieś galerie fotograficzne z Polski pojawia się na Paris Photo 2010, będzie to również doskonała okazja by zaprezentować polskie festiwale fotograficzne, czy nieliczne, niestety czasopisma i wydawnictwa. Być może taka okazja sprowokuje powstanie nowych projektów i inicjatyw - bo warto stać się aktywnym uczestnikiem takiej imprezy jak Paris Photo - szczególnie, kiedy w przyszłym roku ta impreza odbędzie się równolegle z trwającym wtedy Miesiącem Fotografii.

Marek Grygiel
(tekst i oryginalne zdjęcia)

 

 

W FOTOTAPECIE poprzednio m.in.:

 

Zobacz też:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.