Paris Photo
Carrousel du Louvre, 18-21.11.2010

André Kertész
28.09.2010 - 6.02.2011
Jeu de Pomme, 1 place de la Concorde, Paris 8e

Mario Giacomelli 18.11.2010 - 5.01.2011
Institut Culturel Italien a Paris, 73 rue de Grenelle, Paris 7e

Sally Mann
16.10 - 31.12.2010
Galerie Karsten Greve, 5 rue Debelleyeme, Paris 3e

Michael Ackerman
"Half Life", 10.11.2010 - 8.01.2011
Galerie VU', 58 rue Saint Lazare, Paris 9e

Jacques Borgetto, Françoise Nuñez, Bernard Plossu, Sophie Zénon
"Nous avons fait un très beau voyage"
10.11. - 15.12.2010
Espace photographique de l'Hôtel de Sauroy
58 rue Charlot, Paris 3e

La photographie en Pologne communiste: un esprit surréaliste?
28.10. - 4.12.2010
Institut polonais a la Galerie Baudoin Lebon
38 rue Sainte-Croix de la Bretonnerie, Paris 4e

"Entre Tradition et modernité - La photographie polonaise d'art de l'entre-deux-guerres".
18-21.11.2010, Espace 74 / mediaart gallery, 74 rue QuincampoixIzabela Jaroszewska, Joanna Chudy, Klaudia Jastrzębska, Zuzanna Szarek, Aleksandra Wrońska,
Mariusz Dąbrowski, Hieronim Neumann, Piotr Wołyński
18 - 21.11.2010, Espace Châtelet, 19, avenue Victoria, Paris

"East Side Story - Chroniques d'Europe Centrale".
Stanko Abadzic, Tamas Dezso, Stanley Green, Alexander Gronsky, Adam Lach, Ewa Meissner, Tomasz Tomaszewski
15-26.11.2010, HSBC France, 103 avenue des Champs-Elysées, Paris 8e

"Est - Ouest // Icônes, Galerie POLKA"
Cour de Venise, 12 rue Saint-Gilles, 3e

 

 

 

Fotograficzny Paryż – listopad 2010

Fragment stoiska galerii Picture Photo Space Inc. z Tokio specjalizującej się w fotografii XX wieku. Fot. M. Grygiel

Jak co dwa lata, tegoroczne targi Paris Photo odbywały się w kontekście Mois de la Photo - największego festiwalu fotografii we współczesnym świecie. W niczym to jednak nie przeszkodziło, by zyskały powszechne uznanie. "Wspaniała 14 edycja", "Niezwykły rok", "Jedne z najlepszych dotychczasowych targów", to tylko niektóre nagłówki z prasy światowej, jakie ukazały się po zamknięciu w dniu 21 listopada tej rzeczywiście niezwykłej i niepowtarzalnej imprezy.

Przestrzeń galerii Janet Borden, Inc  z Nowego Jorku. Na perwszym planie praca Tiny Barney. Fot. M. Grygiel

W tym roku zanotowano nieznaczny spadek frekwencji (ok. 2 tys.) odwiedzających - co być może spowodował krótszy czas otwarcia, nie było bowiem tzw. nocnych godzin, jak w latach poprzednich - i tak publiczność dopisała wspaniale. Dla porządku dodajmy, że w tegorocznych targach udział wzięło 106 wystawców z 25 krajów. Szczególną uwagę położono na kraje Europy Centralnej: Czechy, Węgry, Polskę, Słowenię i Słowację. Do tej pory jedynie nieliczne galerie z Węgier i Czech brały udział w Paris Photo - w tegorocznej edycji po raz pierwszy pojawili się wystawcy z Polski, Słowenii i Słowacji.

Generalnie wyniki targów określają dwie kategorie: sprzedaż odbitek oryginalnych tzw "Vintage prints" i współczesnych "contemporary prints". Kategorie te są dosyć pojemne, ale trzeba podkreślić że właśnie prace autorów z Europy Wschodniej, dodajmy autorów mających już solidne miejsce w historii fotografii, osiągnęły zawrotne ceny: fotografia Józefa Sudka wystawiona na sprzedaż przez znaną wiedeńska galerię Faber w odbywającej się równocześnie z targami  aukcji Sotheby's osiągnęła cenę ponad 300 tysięcy Euro. Nowojorska galeria Edwina Houka sprzedała pracę Laszlo Moholy-Nagy'ego zatytułowaną "Arles" z 1929 roku za 265 tysięcy dolarów. Budapesztanska galeria Vintage, kolejny raz biorąca udział w targach, pokazała bogatą ofertę prac węgierskich modernistów i za 22 prace uzyskała 58 tysięcy Euro, co jest znacznie lepszym wynikiem niż w roku ubiegłym.

Jacques - Henri Lartigue
Ma cousine Bichonnade, Paris, 40 rue Cortambert, 1905
silver gelatin print, signed recto, 30 x 40cm
€ 9.250 + VAT framed

Prace współczesne nie uzyskują takich cen, ale i tak paryska znana galeria Fille du Calvaire uzyskała 24 tysiące Euro za serie trzech portretów Paula Grahama "End of an age Series, 1996-1998", a galeria Sage, również z Paryża sprzedała cała kolekcję light-boksów Japończyka Naoyi Hatakeyamy po 6 tysięcy Eurpo za sztukę (30) Getty Museum w Los Angeles, Muzeum Sztuk Pięknych w Teksasie i brazylijskiej fundacji. Bardzo dobre wyniki osiągnęła galeria z DNA Berlina sprzedając 80% swojej oferty na którą składały się wielkoformatowe prace Japończyka Tatsumi Orimoto (gwiazdy ubiegłorocznego Paris Photo!) oraz dwie realizacje video znanej bułgarskiej artystki mieszkającej w Berlinie Mariany Vissiliewej po 8 tys Euro każda.

Tatsumi Orimoto, alpaca+owl+flag, 2008
Photography
Copyright Tatsumi Orimoto, courtesy of DNA Gallery, Berlin
18.11.2010 Susan Meiselas podpisuje swój album fotograficzny poświęcony Nikaragui na stoisku Aperture z Nowego Jorku . Fot. M. Grygiel

Jak co roku odbył się prestiżowy konkurs BMW-Paris Photo Prize. Wśród kilkunastu uczestników brał w nim udział również Szymon Rogiński. Nagrodę otrzymał mieszkający w Amsterdamie artysta z Węgier Gábor Ősz, którego indywidualna wystawa odbywała się równocześnie w galerii Herve Loevenbroeck.

 

Gábor Ősz, Permanent daylight N°6, 12.1.2004 -16.1.2004, 2004
Lauréat du Prix BMW - Paris Photo 2010
156 X 148 cm. Courtesy Galerie Loevenbruck, Paris. Collection Achmea, Pays-Bas.

Przebywając któryś kolejny raz na targach ma się wrażenie pewnego rytuału powtórzeń, widzi się te same prace co przed rokiem, być może jedynie ze zmienionymi cenami na wyższe. Ale uczciwie też przyznać trzeba, że jest sporo nowości - do nich zaliczyć na pewno można ogromnych rozmiarów barwne zdjęcia Philippa Chancela z Bliskiego Wschodu (place budowy słynnej wieży, najwyższego budynku na kuli ziemskiej Burj Kahlifa), które prezentowała galeria marsylska Philippa Chaume.

Z lewej praca Philippa Chancela pokazana na Paris Photo. Fot. M. Grygiel

Z Polski udział w Paris Photo wzięły trzy galerie: Aysmetria i Czarna z Warszawy oraz ZPAF i S-ka z Krakowa. Pierwsza z nich skoncentrowana na fotografii klasycznej i historycznej miała w ofercie prace m.in. Zbigniewa Dłubaka, Jana Józefa Głogowskiego, Jerzego Lewczyńskiego, Władysława Pawelca, Marka Piaseckiego, Zofii Rydet, Krzysztofa Vorbrodta, Wojciecha Zamecznika, a ponadto w dostępnych do oglądania tekach m.in. Zofii Chometowskiej i Mariusza Hermanowicza.

Józef Jan Głogowski, Stanisław Ignacy Witkiewicz: Tovarisch Peresmerdlov Observing an Execution of  the Mensheviks, 1931
Copyright Stefan Okołowicz, courtesy Galerie Asymetria, Warszawa

Galerie Czarna i ZPAF i S-ka przedstawiły prace artystów współczesnych ; m.in. Teresy Gierzyńskiej, Doroty Buczkowskiej, Szymona Rogińskiego, Moniki Wiechowskiej, Nicolasa Grospierre'a, Konrada Pustoły, Filipa Berendta.

Teresa Gierzyńska, Untitled, 1974
re-print, paper, alluminium board, 49 x 49 cm
courtesy of the artist and Czarna Gallery, Warsszawa
Dorota Buczkowska i Piotr Dzienis, Untitled, 2010
archive ink print, 90 x 70 cm
courtesy of the artist and Czarna Gallery, Warszawa
Karolina Lewandowska - Galeria Asymetria, Warszawa.
Fot. Delphine Warin - Paris Photo 2010

Stoiska tych galerii cieszyły się sporym zainteresowaniem, ale wyników sprzedaży nie podano do wiadomości, nie ma ich również w komunikacie prasowym Paris Photo.

Prace polskich artystów, pojawiły się również w innych galeriach np. Bogdana Konopki w Galerii Paviot, z którą współpracuje regularnie od lat. Roberta Kuśmirowskiego reprezentowała włoska galeria Guido Costa Project, a prace Zofii Kulik, podobnie jak w poprzednich latach - lodyńska  Eric Franck Fine Art Gallery.

Przy okazji w czasie trwania Paris Photo odbywały się spotkania poświecone fotografiom wyróżnionych krajów Europy Centralnej . Prezentację polską poprowadził Patryk Komorowski, a udział w niej wzięli: Karolina Lewandowska, Adam Mazur, Nicolas Grospierre i Karol Hordziej. Wydaje się, że spotkanie to nie spełniło oczekiwań, oprócz informacji o działalności poszczególnych artystów w kontekście sceny artystycznej (Grospierre, Grzeszykowska), informacji o Miesiącu Fotografii w Krakowie, nie wymieniono żadnej innej imprezy fotograficznej w kraju, a przecież odbywa się ich w ostatnich latach sporo i niektóre z nich mają równie mocno ugruntowaną pozycję, co Miesiąc w Krakowie (np. FOTOFESTIWAL w Łodzi czy Biennale Fotografii w Poznaniu).


 

Vladimír Birgus and Jan Mlčoch, Czech Photography of the 20th Century, Kant Prague 2010, ISBN 978-80-7437-027-4

Podobne spotkanie na temat fotografii czeskiej, odbywające się dzień później w Centrum Czeskim przy rue Bonaparte, zgromadziło znacznie więcej publiczności, i zostało poprowadzone zdecydowanie bardziej profesjonalnie z udziałem m.in. Vladimira Birgusa i Heleny Koenigsmarkowej, dyrektor Museum of Decorative Arts w Pradze, dając szerszą panoramę i o wiele bardziej wyczerpujące spojrzenie na całość fotografii czeskiej. Nie jest to jednak niespodzianka, Czesi zresztą - jako jedyni mieli również swoje świetne stanowisko wydawnicze na Paris Photo - ich wieloletnia, sięgająca jeszcze lat 80. działalność na polu znakomitych publikacji dotyczących fotografii przynosi wymierne owoce. Spośród krajów tej części Europy właśnie czeska fotografia jest najbardziej rozpoznawalna i ceniona w świecie. 

Jakby na potwierdzenie tego zjawiska zaprezentowano najnowszą publikację znanego praskiego wydawnictwa KANT: "Czech Photography of the 20th Century" napisaną przez wspomnianego Vladimira Birgusa i Jana Mlcocha. Dzieło wybitne, wszechstronne, wydane z wielką dbałością typograficzną. Na podobne u nas będziemy musieli zapewne długo jeszcze poczekać.


 

Mois de la Photo

Tegoroczne Paris Photo dobrze korespondowało z Miesiącem Fotografii, celebrującym z kolei w tym roku 30-lecie istnienia - pomysł tak celny, że zaowocował dziesiątkami podobnych imprez nie tylko w Europie, ale i na świecie.

André Kertész, Elizabeth and I, 1933
silver print, 25,2x20,3
Estate of André Kertész 2010 / Courtesy Higher Pictures/ Vintage Gallery, Budapest
André Kertész, Mac Dougall Alley in snow, 1963
Copyright Estate of André Kertesz, courtesy SAGE Paris

Absolutnym hitem Mois de la Photo okazała się otwarta jeszcze we wrześniu rewelacyjna, wielka wystawa retrospektywna André Kertész w Jeu de Paumme na placu Zgody. Kuratorowi wystawy, znanemu historykowi fotografii Michelowi Frizot, po raz pierwszy udało się pokazać we Francji większość oryginalnych odbitek i dokumentów dotyczących twórczości i życia tego niezwykłego fotografa. Począwszy od maleńkich, oryginalnych fotografii bromowych ze szklanych negatywów, oglądanych w karnej kolejce przez tłumy odwiedzających wystawę prze specjalne płytki powiększające, kończąc na mniej znanych ale za to niezwykle efektownych fotografiach wykonanych głównie na Manhattanie, gdzie artysta osiedlił się jeszcze przed wojną i mieszkał do końca życia. Bardzo ciekawie pokazano również oryginalne wydawnictwa i czasopisma, głównie z okresu przedwojennego, w których Kertesz zamieszczał zdjęcia. Mimo to, a może szczególnie dlatego w oczy rzucało się dyskretne credo Kertesza: "Nigdy nie dokumentuję, zawsze interpretuję moimi zdjęciami - to jest duża różnica między mną a innymi fotografującymi. interpretuję w danym momencie nie to co widzę, ale to co czuję". Wydaje się, że to zdanie nic nie straciło na aktualności do dzisiaj. Wystawa w przyszłych dwu latach zawita jeszcze do Winterthur w Szwajcarii, gdzie mieści się znakomite Muzeum Fotografii, a potem do Berlina i Budapesztu, więc będzie jeszcze kilka okazji, by się z tą niezwykłą ekzpozycją bliżej zapoznać.

Piękne zdjęcie twarzy żony Kertesza, Elisabeth z 1933 roku, stało się oficjalnym plakatem i logo Paris Photo, a także trafiło na okładkę katalogu.

Wystawa Mario Giacomelli w Institut Culturel Italien de Paris. Fot. M. Grygiel
Mario Giacomelli, Verra la morte e avra i tuoi occhi, 1954 - 1963
Wystawa w Institut Culturel Italien de Paris

Spośród innych klasyków, których można było zobaczyć w Paryżu, wybijały się takie nazwiska jak Mario Giacomelli zaprezentowany w Instytucie Włoskim wyborem ponad 40 fotografii  z kolekcji Maison de la Photographie Europeene, Harry Callahan w Fundacji Cartier-Bressona, mniej znany w Polsce ale bardzo honorowany we Francji Raymond Depardon w Biblliotece Mitterdanda i Galerii Magnum przy kościele Saint-Germain-des-Prés, Manuel Alvarez Bravo w Instytucie Kultury Meksyku.

Raymond Depardon, fragment wystawy "Territoires Errance" w Magnum Gallery przy
13 rue de l'Abbaye, Paryż. Fot. M. Grygiel
Michael Ackerman, Half life / Warsaw, 2008
50x61 cm
©Michael Ackerman courtesy Galerie VU, Paris

Na osobne kilka słów zasługują trzy niezwykłe wystawy: Sally Mann, której wstrząsające prace dotyczące procesu odchodzenia jej męża pokazała Galeria Karsten Greve, wystawa znanego dobrze w Polsce Michaela Ackermanna pt "Half Life" - zaprezentowana w nowej galerii Agencji VU, z którą ten fotograf związany jest od lat, i wystawa czwórki francuskich fotografów na temat podróży.

Sally Mann - Proud Flesh, 2005
Tirage argentique / Gelatin silver print, 38.1 x 34.3 cm
Galerie Karsten Greve, Paris

O zdjęciach "ostatecznych" Sally Mann napisano już sporo, to trudny i ważny fragment jej życia, zapis śmiertelnej choroby (zanik mięśni) jej męża, z którego świadomym udziałem stworzyła rejestrację bardzo osobistą i wstrząsającą używając prostego zapisu.

Ackermann, rozwichrzony, nieokiełznany; nieostrości, fragmentaryzacje, budowanie nastroju przemijalności w tempie karuzeli, a do tego świetne portrety, znakomite wyczucie miejsca gdzie przebywa (bardzo często  pojawiają się polskie krajobrazy prowincjonalne i wielkomiejskie) wszystko w czerni i bieli, w rozmyciu, paradoksalnie ostre i bardzo poruszające zdjęcia. I świetnie wydany wspaniały album.

Najbardziej złożona wystawa ma dosyć prosty tytuł: "Odbyliśmy bardzo piękną podróż". Ci, co chociaż trochę przypominają sobie znakomite zdjęcia Bernarda Plossu i jego żony Françoise Nuñez, szybko zorientują się że o ich podróże chodzi właśnie. Zdjęcia z Meksyku, z Andaluzji - to coś na kształt fotogenicznej poezji, do tego niezwykle subtelne prace Sophie Zénon i może najbardziej tajemnicze (somnabuliczny biały pies!) Jacquesa Boretto, stanowią o bogactwie tej ekspozycji, która również ma zgrabnie wydany katalog.

 

Françoise Nuñez i Bernard Plossu, fargment wystawy "Nous avons fait un très beau voyage", Espace photographique de l'Hotel de Sauroy, Paryż. Fot. M. Grygiel
Prace Sophie Zénon, fargment wystawy "Nous avons fait un très beau voyage", Espace photographique de l'Hotel de Sauroy, Paryż. Fot. M. Grygiel
Katalog wystawy "La photographie en Pologne communiste: un esprit surréaliste?", Instytut Polski w Galerii Baudoin Lebon, Paryż

Nie sposób opisać wszystkich wystaw Miesiąca Fotografii - wspomnieć można jeszcze o dużej wystawie Larry Clarka, na którą kolejki ustawiały się na 2 godziny przed otwarciem - warto tu nadmienić, że w CSW w Warszawie planowana jest jego wystawa od  wielu miesięcy i zapewne w przyszłym roku się odbedzie - o wystawach Ralpha Gibsona, Saula Leitera, Eikoh Hosoe, Mario Cravo Neto, Herberta Lista, o dokumencie "Reporterów bez granic" Pierra i Alexandry Boulat, rytualnie pozowanych zdjęciach atelierowych Malicka Sidibe z Bamako z lat 70., zdjęciach rosyjskich z cyklu "Komunalka"  Françoise Hugier, czy amerykańskiej fotografii lat 60 w Museum Sztuki Nowoczesnej.

I wystawy z udziałem fotografów polskich - przede wszystkim w programie Miesiąca Fotografii wystawa nosząca dosyć kontrowersyjny tytuł "La photographie en Pologne communiste: un esprit surréaliste?". Została ona zaprezentowana w podziemiach komercyjnej galerii Baudoin Lebon. Na pierwszym piętrze pokazano bardzo efektowne prace Henri Foucault, i bywało tak, że po obejrzeniu tej wystawy zwiedzający wychodzili, nie zauważając schodków, które prowadziły w podziemia na polską wystawę. Zaprezentowano na niej bardzo cenne i ciekawe prace Dłubaka, Rydet, Lewczyńskiego i Piaseckiego - wystawę firmowała Galeria Asymetria, która specjalizuje się w badaniu i promowaniu dorobku wymienionych powyżej artystów.

Przy okazji wydano mały ale efektowny katalog w języku francuskim, z szeroko i kompetentnie opracowanymi biogramami artystów oraz tekstem teoretyczno-historycznym Patryka Komorowskiego. Tekst ten zasługiwałby na odrębną, bardziej wnikliwą analizę, na którą w tej relacji nie starczy miejsca, ale taka analiza wydaje się konieczna z racji dosyć śmiałych i powiedzmy dosyć oryginalnych konkluzji do jakich dochodzi autor.


Klaudia Iga Jastrzębska,  "Elisabeth I Tudor", z wystawy "Entre tradition et modernité", Espace Châtelet Victoria, Paryż

 

Katalog wystawy "Entre tradition et modernité, La photographie polonaise d'art de l'entre-deux-guerres".

Druga wystawa powstała  "à l'occasion de Paris Photo 2010" i była chyba prezentowana tylko przez kilka dni, składała się z dwóch części: jedna dotyczyła fotografii okresu międzywojennego i odbyła się w małej Espace74/mediaart gallery w pobliżu Centrum Pompidu a druga, znacznie szersza obejmowała prace Izabelii Jaroszewskiej, Joanny Chudy, Klaudii Jastrzebskiej, Zuzanny Szarek, Aleksandry Wrońskiej Mariusza Dąbrowskiego, Hieronima Neumanna, Piotra Wołyńskiego i była prezentowana w dużej galerii przy Chatelet, a więc w samym centrum. Trzeba nadmienić, że wystawa, nosząca w tytule określenie, że jest wystawą fotografii i sztuki mediów, prezentowała się bardzo interesująco. Zróżnicowanie formalne prezentowanych prac, minimalistyczna fotografia typu Zen Izabelii Jaroszewskiej świetnie kontrastowała z instalacją Piotra Wołyńskiego, oszczędne, geometryzujące prace Zuzanny Szarek z operetkowo-barokowymi inscenizacjami Klaudii Igi Jastrzębskiej, a owiane tajemnicą tryptyki Joanny Chudej swoją delikatnością odcinały się od ekspresyjnych, drapieżnych kompozycji ludzkich tatuaży Aleksandry Wrońskiej.

Na szczególna uwagę zasługuje niezwykle starannie wydany katalog (w trzech językach) z tekstami krytycznymi (m.in. Grzegorza Dziamskiego) oraz z załączoną płytą DVD zawierająca przykłady wystawianych prac i ruchomych animacji. 

Natomiast najlepiej usytuowaną wystawą przy Polach Elizejskich okazała się być wystawa pod nośnym tytułem "East Side Story". Jej współorganizatorem, obok jednego z banków, była Galeria Polka, wydająca zdobywający sobie coraz szerszą rzeszę odbiorców magazyn poświęcony fotografii dokumentalnej i reportażowej pod swojsko brzmiącą nazwą POLKA, o którym pisaliśmy już przy okazji ubiegłorocznego Paris Photo.

Fragment wystawy "East Side Story" z pracą Adama Lacha w HSBC France przy Polach Elizejskich, Paryż.. Fot. M. Grygiel
Katalog wystawy "East Side Story"

Na czerwonych dywanach, w pięknie położonej na parterze ogromnego gmachu sali zaprezentowano prace kilkunastu fotografów z krajów byłego "bloku wschodniego".
Wystawa wzbudzająca bardzo mieszane odczucia. Już na początku ogromne zdjęcie z obalania Muru Berlińskiego - jak wiadomo dla Francuzów, jak i zapewne dla większości obywateli państw zachodnich, upadek komunizmu to upadek muru.

Jest więc zdjęcie Stanleya Greena, będące, wg tego co pod nim napisano "symbolem upadku Muru Berlińskiego". Dosyć to wątpliwa teza, i mimo tego że Stanley Green jest trzykrotnym laureatem World PRESS Photo, nie sądzę by ta właśnie fotografia stała się ikoną tego przełomowego momentu. Powstało co najmniej kilkanaście lepszych, znacznie bardziej poruszających zdjęć z tego momentu - a zresztą czy aby na pewno upadek komunizmu zapoczątkowało obalenie muru berlińskiego? Niemniej to, że u początków wyzwolenia krajów Europy Wschodniej była Solidarność będzie coraz trudniej utrwalić w mentalności obywateli Europy i zapewne świata. Ta wystawa z akcentowaniem tego zdjęcia potwierdza to po raz kolejny. Ale pozostałe prace sa całkiem interesujące - z Polski trójka autorów: Tomasz Tomaszewski ze znanym w Polsce śląskim cyklem, mniej znane ale bardzo ciekawe pokazanie "nowej" Warszawy przez Adama Lacha, i syntetyczny, kolorowy warszawski dokument Ewy Meissner. Jest też Budapeszt Tamasa Dezso, zimowa Moskwa Alexandra Gronsky'ego i Praga Stanko Abadzica urodzonego w Vukovarze. Jedno jest pewne - wystawa ta cieszyć się powinna dużym powodzeniem.

Tadeusz Rolke "Bruno Barbey podczas wizyty generała de Gaulle'a w Polsce", 1967
Bruno Barbey na tle zdjęć wykonanych w Polsce w 1981 roku podczas wernisażu wystawy "Est - Ouest // Icônes", Galerie Polka, Paryż.

 

Paris Photo i Mois de la Photo to oprócz wspaniałej prezentacji wielkiej fotografii -także znakomity meeting point, by użyć tego trafnego angielskiego terminu. Spotykają się tutaj wszyscy dla których fotografia - w jak najbardziej rozciągliwej definicji - stanowi główny wektor profesjonalnej, amatorskiej czy hobbystycznej działalności. I tak podczas wernisażu kolejnej wystawy, właśnie w bardzo modnej i lubianej galerii Polka spotkać można było słynnych fotografów, budujących historię fotografii reportażowej na świecie. Należy do nich na pewno Bruno Barbey z Agencji Magnum, który zaprezentował kilka zdjęć z Polski doby solidarnościowej (ciekawe zdjęcie generała Jaruzelskiego podczas zjazdu partii w 1981 r.). Barbey był już w Polsce podczas wizyty generała Charlesa de Gaulle'a w 1967 roku! I z tego właśnie czasu pochodzi jego  unikatowy portret zrobiony przez Tadeusza Rolke, kiedy to zmęczony fotoreporter zasnął w oczekiwaniu na kolejne "historyczne" wydarzenia. Miło było go spotkać w świetnej formie, z humorem opowiadającego o swoich "nieco dawniejszych fotografiach", z których wiele na trwale będzie dokumentem epoki.

Kolejne Paris Photo za nami - następna, 15 edycja poświęcona będzie fotografii w krajach Afrykańskich od Johannesburga po Kair, jak napisano w zapowiedziach. A na Mois de la Photo będziemy musieli poczekać jeszcze dwa lata.

Marek Grygiel

 

POST SCRIPTUM:
Po raz pierwszy w tym roku, tuż przed otwarciem Paris Photo zorganizowano trzydniowe Portfolio Review wzorowane na najlepszym z istniejących czyli na portfolio odbywającym się podczas FOTOFEST w Houston w USA. Głównym inicjatorem paryskiego portfolio był Jim Casper założyciel i wydawca Lens Culture, sam wielokrotnie wcześniej uczestniczący w przeglądach FOTOFEST. W dniach 15,16 i 17 listopada 163 fotografów z 32 krajów przedstawiło swoje prace 48 ekspertom z wielu znakomitych instytucji m.in. Magnum Photo Agency, Bibliotheque Nationale de France; Carnegie Museum of Art, w Pittsburghu, U.S.A.; The New York Times; George Eastman House w Rochester; Kehrer Verlag Publishers, z Niemiec; czy The Photographers' Gallery, London.

Inspiracja do robienia takich przeglądów jest bardzo odległa. Jak wspomina Frederick Baldwin, współtwórca FOTOFEST, w Houston stworzono największy przegląd inspirując się tradycjami sięgającymi początkowych spotkań w Arles. Idea ta  została przekształcona i przystosowana najlepiej do czasów współczesnych przez FOTOFEST i ma teraz około 50 podobnych, oczywiście na mniejszą skalę organizowanych przeglądów portfolio na całym świecie. Wielu fotografom ułatwiają one kariery fotograficzne i otwierają możliwości uczestnictwa w szeroko rozumianym artystycznym i wydawniczym ruchu fotograficznym na całym globie.

Podczas takiego święta fotografii, jak tegoroczne w Paryżu, nie mogło zabraknąć i takiej, bardzo wartościowej inicjatywy.

MG

Spéos Paris Photographic Institute, 8, rue Jules Valles, 75011 Paris.

http://fotofest.org/lensculture-fotofest-paris-2010.htm

 

 

W FOTOTAPECIE poprzednio m.in.:

 

 


Spis treści

Copyright © 1997-2017 Marek Grygiel / Copyright for www edition © 1997-2017 Zeta-Media Inc.